Dzień dobry 🙂
Kończy się nam marzec, wobec tego pozwoliłam sobie na wprowadzenie,a właściwie na pilotaż kolejnego pomysłu na posty. Będzie to coś w rodzaju podsumowań, głównie w formie zdjęć. Jak wiecie pracuje jako listonosz, dużo chodzę więc i okazje do pstryknięcia zdjęć są. Nie przedłużając zapraszamy na fotorelację.
Poniżej zdjęcia z początku marca gdy tak nagle buchnęło ciepłem i słoneczkiem i kwiaty zaczęły śmielej się pokazywać.
Taki piękny wschód słońca " wyhaczyłam" pewnej soboty w drodze na zakupy
No i obiekt, którego pełno w moim telefonie i telefonach moich córuś czyli nasza Księżnisia Bella.
W marcu takie obrazki niestety też się zdarzają,w Poznaniu śnieg był 17 marca...
I kolejny wschód słońca,tym razem w drodze do pracy
A poniżej kolaż zdjęć, tego jak chodzę ubrana do pracy. Oczywiście tylko przez część dniówki, bo w rejon wychodzę inaczej ubrana. O tej porze roku służbowa kurka to podstawa.
Marzec to także czas sporych wydatków u nas. Na pierwszy ogień poszła lodówka,od ponad roku dogorywała,a gdy pewnego ranka zobaczyłam wodę pod nią wiedziałam, że to długo już nie potrwa i pojechaliśmy do sklepu wybrać nową. Następnie stwierdziliśmy z mężem, że skoro jest nowa lodówka to trzeba też nową kanapę. Mieliśmy jeszcze z poprzedniego mieszkania,ale okazało się że jest ciut za duża i wysiedziana. Na tamtym mieszkaniu była w salonie i tylko do siedzenia, sporadycznie ktoś na niej spał. W nowym mieszkaniu służyła nam także do spania i czuć było dyskomfort. A na koniec byłam u optyka po nowe okulary. Podczas porządków w papierach znalazłam fakturę z poprzedniego badania i gdy zobaczyłam ile nie badałam wzroku ( 6 lat!), no to trzeba było. I teraz mam dwie nowe pary,w tym jedną z nakładkami przeciwsłonecznymi 😁
W marcu dodałam 8 postów,marnie ale mam nadzieję że kolejne miesiące będą lepsze. Z tych 8 postów - 6 było kulinarnych,2 z całkiem innej bajki.
Dajcie znać w komentarzach jak podoba się Wam taka formuła. Czy publikować w przyszłości takie posty czy raczej sobie odpuścić.