piątek, 4 kwietnia 2025

Muzeum Narodowe w Poznaniu - rzeźby

Dzień dobry 🙂 

I zaczynamy nowy miesiąc. Liczę że to będzie piękny wiosenny i pełen kolorów miesiąc. Ale póki co jeszcze na moment wrócimy do stycznia,bo wtedy byłam już we wspomnianym wcześniej Muzeum Narodowym. Można by rzec że styczeń kończyłam kulturalnie,a za sprawą tych wspomnień kwiecień zacznę kultukarnie 😉

Dziś będą foteczki rzeźby zgromadzonych licznie w muzeum. Zapraszam więc na zwiedzanie, a sama za parę godzin idę szaleć do kuchni i tworzyć menu z okazji urodzin męża. Udanego weekendu 🙂

Życzę Wam udanego i radosnego oraz spokojnego kwietnia 🫶🫶🫶






























A w magazynie studyjnym, który znajduje się w piwnicach muzeum znajduję się taki sarkofag oraz inne artefakty ze starożytności.  Te wszystkie dzieła są szczelnie zamknięte za szkłem,w specjalnej strefie wilgotności, aby maksymalnie jak się da zabezpieczyć je przed zgubnym upływem czasu.









Mam nadzieję że chociaż trochę przybliżyłam Wam zbiory wspaniałej Muzeum Narodowego w Poznaniu.


wtorek, 1 kwietnia 2025

Marzec w obiektywie

Dzień dobry 🙂 

Kończy się nam marzec, wobec tego pozwoliłam sobie na wprowadzenie,a właściwie na pilotaż kolejnego pomysłu na posty. Będzie to coś w rodzaju podsumowań, głównie w formie zdjęć. Jak wiecie pracuje jako listonosz, dużo chodzę więc i okazje do pstryknięcia zdjęć są. Nie przedłużając zapraszamy na fotorelację.

Poniżej zdjęcia z początku marca gdy tak nagle buchnęło ciepłem i słoneczkiem i kwiaty zaczęły śmielej się pokazywać.




Taki piękny wschód słońca " wyhaczyłam" pewnej soboty w drodze na zakupy 


No i obiekt, którego pełno w moim telefonie i telefonach moich córuś czyli nasza Księżnisia Bella.














W marcu takie obrazki niestety też się zdarzają,w Poznaniu śnieg był 17 marca...



I kolejny wschód słońca,tym razem w drodze do pracy 

A poniżej kolaż zdjęć, tego jak chodzę ubrana do pracy. Oczywiście tylko przez część dniówki, bo w rejon wychodzę inaczej ubrana. O tej porze roku służbowa kurka to podstawa.







Marzec to także czas sporych wydatków u nas. Na pierwszy ogień poszła lodówka,od ponad roku dogorywała,a gdy pewnego ranka zobaczyłam wodę pod nią wiedziałam, że to długo już nie potrwa i pojechaliśmy do sklepu wybrać nową. Następnie stwierdziliśmy z mężem, że skoro jest nowa lodówka to trzeba też nową kanapę. Mieliśmy jeszcze z poprzedniego mieszkania,ale okazało się że jest ciut za duża i wysiedziana. Na tamtym mieszkaniu była w salonie i tylko do siedzenia, sporadycznie ktoś na niej spał. W nowym mieszkaniu służyła nam także do spania i czuć było dyskomfort. A na koniec byłam u optyka po nowe okulary. Podczas porządków w papierach znalazłam fakturę z poprzedniego badania i gdy zobaczyłam ile nie badałam wzroku ( 6 lat!), no to trzeba było. I teraz mam dwie nowe pary,w tym jedną z nakładkami przeciwsłonecznymi 😁

W marcu dodałam 8 postów,marnie ale mam nadzieję że kolejne miesiące będą lepsze. Z tych 8 postów - 6 było kulinarnych,2 z całkiem innej bajki. 
Dajcie znać w komentarzach jak podoba się Wam taka formuła. Czy publikować w przyszłości takie posty czy raczej sobie odpuścić.