Dzień dobry 🙂
Dziś coś co tygryski lubią najbardziej czyli pieczony kurczak! To jak zwykle najlepszy obiad dla mojego męża 😉 wykonanie proste, mało składników a całą resztę załatwi piekarnik. I jeszcze mniej zmywania jest. No pomysł idealny! Chociaż ma jeden minus - nigdy nie umiem ładnie sfotografować upieczonej tuszki kurczaka... zawsze wyjadę mi się że zdjęcia nie oddają tego jak smakowicie wygląda taki upieczony kurczaczek... ale i tak najważniejsze że mąż zadowolony!
Smacznego obiadu i udanej niedzieli Wam życzę 🥰 😘 😘
1 tuszka kurczaka - ok. 2 kg
50 g pasty czerwonej pasty curry
3 łyżki oleju
Sól
Mięso umyć, osuszyć dokładnie. Tuszkę oprószyć solą z każdej strony.
Do miseczki przełożyć pastę, dodać olej i dokładnie wymieszać.
Następnie na mięsie ułożyć pastę i dokładnie wysmarować całą tuszkę. Wstawić do lodówki na kilka godzin lub na całą noc.
Kolejnego dnia wyjąć z lodówki na około 2 godziny przed pieczeniem.
Piekarnik rozgrzać do 200 st,z termoobiegiem,i dokładnie owinąć folią aluminiową i wstawić do piekarnika. Piec około 2 godziny.
Po 70 minutach ostrożnie rozciąć folię. Piekarnik przestawić na funkcję grill i dopiec kolejne 50 minut. Kontrolować,aby skórka się nie przypaliła. Wyjąć i zostawić na 10 minut. Następnie rozkroić. Smacznego.

















































