Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 lutego 2026

Pączuszki- chmurki z serka homogenizowanego naturalnego

Dzień dobry 🙂 

No i nie umiałam się powstrzymać i usmażyłam coś jeszcze na Tłusty Czwartek. Co prawda zrobiłam to w sobotę bo jutro mam wizytę u lekarza, potem pakowanie na wyjazd więc nie będzie czasu. Moje paczuszki są na serku naturalnym bo taki miałam w lodówce i stwierdziłam że nie ma sensu kupować smakowego. Dodałam trochę aromatu migdałowego i wyszło super. W małe kształty też się nie bawiłam i dlatego wyszły mi takie chmurki bo nabierałam całe łyżki ciasta. Skusicie się? Wykonanie szybkie, proste a smak naprawdę fajny. Ja po raz pierwszy robiłam takie z serka pączki, ale na pewno nie ostatni 🤤

Jeśli macie ochotę na inne pomysły na Tłusty Czwartek, zapraszam Was do etykiety z nazwą " Tłusty Czwartek" co nieco tam znajdziecie 🫶


Udanej środy 😘 




500 g serka homogenizowanego naturalnego 

220 g mąki 

3 łyżki cukru pudru 

2 jajka rozm M 

2 jajka rozm L 

2 łyżeczki proszku do pieczenia 

Aromat migdałowy - opcjonalnie 

1/2 litra oleju rzepakowego 

3 łyżki drobnego cukru 



Serek i jajka powinny być w temperaturze pokojowej. 

Do miski przełożyć serek, dodać cukier oraz jajka i aromat jeśli korzystacie z takowego. Dokładnie wymieszać. Dodać mąkę wraz z proszkiem i wymieszać aby nie było grudek.

Olej rozgrzać do temperatury 175 st i łyżka wkładać pączuszki do oleju ( co jakiś czas moczyć łyżkę w oleju aby ciasto dobrze spływało z łyżki). 

Smażyć na złoto z każdej strony. Odkładać łyżką cedzakową na ręcznik papierowy,a następnie obtoczyć w drobnym cukrze. Smacznego.










piątek, 6 lutego 2026

Kokosowe donuty

Dzień dobry 🙂 

Do Tłustego Czwartku ( czy jak ja nazywam ten dzień -dniem kochania pączka 😁) zostało 6 dni pora więc coś Wam zaserwować. Muszę przyznać że w ciągu roku rzadko,a prawie wcale nie robię słodkości smażonych w tłuszczu. Ale w tym szczególnym okresie zawsze mnie ciągnie do takich pyszności. Tym razem przygotowałam donuty o smaku kokosa. Do pączków z prawdziwego zdarzenia niestety nie mam ręki ,a pączki amerykańskie jako tako mi wychodzą więc tworzę nowe smaki. W tym roku kokos były specjalnie dla mojego męża,bo jak już wiecie On szczególnie lubi ten smak. W sam czwartek nie wiem czy jeszcze coś usmażę, ponieważ w piątek popołudniu wyjeżdżamy i najprawdopodobniej nie zdążymy zjeść. Ale to jeszcze nic pewnego 😉 póki co zapraszam na takie pączuski. Smacznego 🙂

P.s. w środę odesłali mnie do domu z pracy i jestem na zwolnieniu lekarskim. Na szczęście to nie grypa a zapalenie zatok. Trzymajcie się zdrowo!

Udanego weekendu 🥰 




500 g mąki pszennej 

100 g wiórków kokosowych 

2 żółtka 

70 g drobnego cukru 

1 opakowanie drożdży instant 

Szczypta soli 

250 ml maślanki 

50 g masła 

50 g oleju kokosowego 

5 łyżek mleka 

Dodatkowo:

1 litr oleju 

Cukier puder 


Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Wiórki kokosowe zmielić w młynku do kawy.

Masło wymieszać z olejem kokosowym,a mleko z maślanką.

Do miski robota przełożyć przesianą mąkę,cukier, wiórki kokosowe oraz drożdże. Wymieszać. 

Dodać żółtka oraz mieszankę mleka z maślanką.Wyrabiać hakiem przez 5 minut.

Następnie stopniowo dodawać mieszankę masło z olejem kokosowym i wyrabiać kolejne 5 minut. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na co najmniej godzinę, aż podwoi objętość.

W międzyczasie przygotować sobie nieduże kwadraty z papieru do pieczenia. Na nich będą odpoczywać donuty przed smażeniem.

Po tym czasie lekko zagnieść. Rozwałkować na grubość ok 1 cm i wycinać foremką donuty ( albo szklanką i kieliszkiem). Odkładać każdy donut na osobną porcję papieru i zostawić do wyrośnięcia na kolejne 20 minut.

Olej rozgrzać do 175 st i partiami smażyć pączki. Odkładać na kratkę, aby obciekły z nadmiaru tłuszczu ( podłożyć ręcznik papierowy) . Przed nami oprószyć cukrem pudrem. Smacznego.








czwartek, 8 lutego 2024

Bananowe donuty z kolorowym lukrem ( leżakowanie ciasta 24 godziny)

Dzień dobry 🙂

Dziś święto wszystkich łasuchów lubiących smażone dobro 😁ja się do tego grona zaliczam. Uważam że dla zdrowia psychicznego należy od czasu do czasu pozwolić sobie na taką rozpustę. Zresztą karnawał i takie cuda są raz w roku, więc nikomu nie zaszkodzi. Ale oczywiście wszystko z umiarem 🤗 Donuty/ pączki z dziurką czy oponki, jak zwał tak zwał, są to ulubione smażone twory moich dzieci. Dlatego nie mogło w tym roku ich zabraknąć. Zwykle posypuję je cukrem pudrem, ale gdy wczoraj smażyłam te maleństwa przypomniało mi się, że co roku latem w Darłowie otwarta jest pączkarnia ze świeżymi pączkami i moja córcia zawsze zamawia te z kolorowym lukrem i posypką i stwierdziłam że spróbuję takie zrobić. Napisałam spróbuję,bo lukier nie zawsze mnie lubi i czasem wychodzi mi taki, że nie utrzymuje się tylko spływa w dół 🥺 na szczęście tym razem był łaskawy i pomimo że nie da się ukryć że donuty są domowe bo każdy w innym kształcie,to i tak są boskie 😁 moja córka jak tylko je zobaczyła, zapytała czy może porwać jednego zanim zrobię zdjęcia. To chyba najlepsze potwierdzenie że udało mi się osiągnąć efekt o jaki mi chodziło 😀

Słodkiego i udanego czwartku 🩷🩵🩷





2 dojrzałe banany -165 g

550 g mąki pszennej

50 g mąki kukurydzianej

2 żółtka

200 ml mleka

75 g masła

1 łyżka cukru

Szczypta soli

1 opakowanie drożdży instant

1 litr oleju do smażenia 

Lukier:

10 łyżek cukru pudru

4-5 łyżek gorącej wody

Barwniki spożywcze


Masło rozpuścić. 

Do wysokiego naczynia np. dzbanka przełożyć kawałki banana, dodać żółtka, mleko oraz masło i zmiksować na gładko.

Do dużej miski przełożyć obie mąki, dodać drożdże, sól oraz cukier. Wymieszać.

Wlać płynne składniki i wyrabiać ciasto. Można użyć miksera z końcówkami hak.  Gdy ciasto zbije się w kulę, rozłożyć na blat i wyrabiać około 3-4 minuty.

Włożyć do tej samej dużej miski, dokładnie owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na dobę.

Kolejnego dnia wyjąć ciasto na około godzinę przed pracą nad nim.

W międzyczasie papier do pieczenia pociąć na nieduże kwadraty.

Rozwałkować na płat grubości około 5-7 mm i wykrawać duże kółka foremką lub szklanką, a dziurkę zrobić np. kieliszkiem




Przygotowane donaty układać na kawałkach papieru



Zostaw na godzinę do wyrośnięcia.

Następnie rozgrzać olej do temperatury 175 st i partiami smażyć donuty ( łapać za papier, przekładać do oleju,po chwili papier sam odejdzie i wyjąć go z garnka,np.szczypcami) 



Ostrożnie wyjmować i osuszać na papierowym ręcznikiem. 

Lukier:

Do dwóch miseczek przełożyć po 5 łyżek cukru pudru. Dodać po jednym kolorze barwnika i delikatnie wymieszać. Następnie stopniowo dodawać wodę i mieszać aż uzyskamy gęsty lukier.

Donuty zanurzać w lukrze i odkładać na kratkę do zastygnięcia. Można posypać posypką. Smacznego.
* Lukier jest na około 14-15 donutów



** Donuty można przygotować bez 24 godzinnego odpoczywania ciasta. Po wyrobieniu odstawić pod przykryciem do podwojenia objętości. Następnie rozwałkować i wykrawać donuty. Reszta pracy już taka sama.














środa, 7 lutego 2024

Pączki na samych białkach

Dzień dobry 🙂

Dziś dzielę się z Wami pomysłem pączki, na bazie samych białek. Bo jak wiecie do tego rodzaju deseru zwyczajowo używa się samych żółtek. Jednakże po świątecznych szaleństwach zostało mi sporo zamrożonych białek i musiałam je jakoś wykorzystać. Zrobiłam pączki i babeczki, ale to innym razem. Pączki wyszły puszyste, chociaż w kształcie nie do końca idealne bo pączki to też smakołyk, który robię raz w roku więc jeszcze muszę się podszkolić 😁 ale było smacznie i to najważniejsze. A jutro zapraszam na ostatni pomysł na Tłusty Czwartek 🤩




600 g mąki typ 650

200 ml mleka letniego 

4 białka

50 g cukru

1 opakowanie drożdży

3 łyżki oleju

1 mały słoik konfitury truskawkowej

1 litr oleju do smażenia


Do dużej miski przełożyć mąkę, dodać cukier, drożdże i wymieszać. 

Stopniowo dodawać mleko i wyrabiać. Dodać olej i ponownie krótko zagnieść.

Białka ubić na pianę i dodać do ciasta. Wyrabiać tak długo aż cała piana się wchłonie.

Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 1,5 godziny.

Po tym czasie podzielić ciasto na równe porcje,u mnie wyszło 14 sztuk. 

Z każdej porcji uformować zgrabną kulkę i odstawić do drugiego rośnięcia.

Po około 20 minutach rozgrzać olej. Wkładać po 2-3 pączku i smażyć ok 2 minut z każdej strony. Wyjąć i odsączyć na kratce.

Do rondelka przelać konfiturę i podgrzać do rozpuszczenia. Przełożyć do rękawa cukierniczego z tylko do nadziewania pączków i nabić pączki . Oprószyć cukrem pudrem . Smacznego.






poniedziałek, 5 lutego 2024

Faworki z migdałową nutą

Dzień dobry 🙂

Już pod koniec tygodnia przypada bardzo wyjątkowy można by rzec kulinarny dzień, czyli Tłusty Czwartek! To dzień w którym można poszaleć z przysmakami smażonymi w głębokim oleju. Ja podchodzę do konsumpcji rozsądnie, ale własnoręczne smakołyki muszą być. Pierwsze na liście są faworki. Nie będę Was czarować, ale przygotowuję je raz do roku. To zbijanie ciasta może skutecznie człowieka zniechęcić. Ale w tym roku chyba wpadłam na całkiem sprytny patent, dzięki któremu bąble w cieście są ale bez nadmiernego wysiłku z naszej strony. Otóż zamiast obijać ciasto wałkiem, zrobiłam to przy użyciu tłuczka do mięsa, ale  nie trzonka tylko tej części która rozbija mięsa. W sumie 6 minut uderzania i efekt naprawdę zadowalający 🤗 potem to już prosto, wałkowanie,wycinanie i przewlekanie. Koniecznie zaproście rodzinę do tego przewlekania,u nas poszło raz dwa i śmiechu było co niemiara gdy jakieś dziwne formy powstawały. Serdecznie zapraszam na przepis i udanego tygodnia 😘😘😘





400 g mąki pszennej typ 450

4 żółtka

1 łyżka octu

5 łyżek -ok. 200 g śmietany 12%

Aromat migdałowy 

1 łyżeczka cukru

Szczypta soli 

1 litr oleju do smażenia

2 łyżki cukru pudru do oprószenia


Do dużej miski przełożyć mąkę, dodać sól i cukier. Wymieszać. Przełożyć żółtka,ocet  oraz śmietanę, aromat migdałowy i wyrobić na gładkie ciasto.

Następnie krótko zagnieść na blacie i przez dwie minuty uderzać tłuczkiem do mięsa, następnie obrócić na drugą stronę i ponownie uderzać tłuczkiem.

W następnym roku ponownie krótko zagnieść i uderzać tłuczkiem po minucie z każdej strony.

Gotowe ciasto podzielić na 3-4 część i każdy kawałek rozwałkować na cienki placek. Podzielić na długie paski, przekroić każdy na 2-3 części i w każdym kawałku zrobić nacięcie




W każdym kawałku przez nacięcie przewlec jeden z końców.

Olej rozgrzać do temperatury 205 st i smażyć porcjami faworki. Odsączyć na papierowym ręcznikiem. Układać na talerzu i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego.













poniedziałek, 30 października 2023

Dyniowe donuty z nutą mandarynki

Dzień dobry:)

Dzisiaj zapraszam Was na kolorowe donuty. Przygotowałam je na bazie puree z dyni i dlatego mają obłędny kolor. A dodatek mandarynki znacząco ponosi walory smakowe. Zrobiłam je dla rodzinki w czasie mojego urlopu na początku miesiąca. Gdy wszyscy wrócili z pracy i szkoły dało się słyszeć wow i och i ach. I szczerze mówiąc taki efekt chciałam osiągnąć 😁 A Wy do jakich wypieków dodajecie dynię? 




320 g puree z dyni

500 g mąki

3 żółtka 

1 mandarynka

4 łyżki cukru

2 opakowanie drożdży instant

1 łyżka octu

100 g miękkiego masła 

100 ml mleka w temperaturze pokojowej

Olej do smażenia



Do dzbanka przełożyć puree z dyni, dodać startą skórkę z mandarynki,sok oraz żółtka. Wstępnie zblendować. Dodać cukier,ocet i mleka i dokończyć blendowanie na gładko. 

Do dużej miski przełożyć mąkę, dodać że i wymieszać. Wlać płyn dyniowy i wymieszać do połączenia. Lekko zagnieść.

Następnie dodać po odrobinie masła i wyrabiać do jego wchłonięcia. Gdy całe masło będzie w cieście zagnieść jeszcze minutę. 

Zostawić pod przykryciem około półtorej godziny. 

Po tym czasie krótko zagnieść, rozwałkować na 5 mm placek i wycinać kółka o średnicy 8-9 cm. Kieliszkiem wyciąć mniejszy otwór.

Olej rozgrzać porządnie i smażyć partiami donuty. Odsączyć na ręczniku papierowym i oprószyć cukrem pudrem przed podaniem. Smacznego.








piątek, 20 stycznia 2023

Lany chrust na mleczku kokosowym

Dzień dobry:)

Do Tłustego Czwartku zostało mniej niż miesiąc czasu. Postanowiłam więc poćwiczyć już teraz jakieś smakołyki. I przypomniało mi się, że bardzo dawno nie robiłam lanego chrustu. A jak już zdążyliście mnie poznać zawsze muszę coś zmienić. Tym razem postawiłam na mleczko kokosowe. Chrust wychodzi bardzo delikatny,ale ku mojemu rozczarowanie smaku kokosowego nie czuć. Ale i tak warto było zrobić ten deser. Dziewczynki były zadowolone, że mogły pochrupać coś do czytanej lektury szkolnej,za czym średnio przepadają 😉







200 ml mleczka kokosowego 

75 ml śmietany kremówki 

200 g mąki 

3 jajka 

2 łyżki wódki 

Olej do smażenia 

Cukier puder 


Do miski wlać mleczko oraz śmietanę, dodać mąkę. Dokładnie wymieszać trzepaczką. Dodać wódkę oraz żółtka ( białka odłożyć do osobnej miski). Ponownie dokładnie wymieszać.

Białka ubić na pianę. Dodać do ciasta i delikatnie wymieszać. Przełożyć do rękawa cukierniczego lub do butelki z " dziubkiem".

Olej rozgrzać, następnie wyciskać " esy-floresy" na tłuszcz. Smażyć na ładny rumiany kolor. 

Odsączyć na ręczniku papierowym i oprószyć cukrem pudrem przed podaniem. Smacznego. 






czwartek, 10 lutego 2022

Pomarańczowe pączki z dziurką na jogurcie greckim

Dzień dobry:)

Za równe dwa tygodnie będziemy obchodzić kolejny pysznościowy dzień po Dniu Pizzy czyli Tłusty Czwartek. Bardzo lubię te wszystkie przysmaki karnawałowe. Pączki takie "tradycyjne" kupuję w cukierni bo jakoś nie mam do nich ręki, ale za to takie piękne pączki z dziurką wychodzą mi całkiem zacnie. Gdy zrobiłam kilkanaście sztuk na sylwestra to moja starsza córcia stwierdziła, że " już nigdy nie kupi kupnych donatów", tak jej te moje posmakowały. No chyba już lepszej pochwały od dziecka nie można dostać. Dlatego tym razem postanowiłam pokombinować ze smakiem i bazą "płynną", że tak powiem. I tak dodałam skórkę pomarańczową i jogurt grecki. A że termin jogurtu powoli dobiegał końca to jeszcze wykazałam się instynktem zero waste 😋. W sam tłusty czwartek będę smażyć faworki, jakoś tak się złożyło, że tego dnia w naszym domu najważniejsze są mamine faworki. A Wy co macie zamiar przygotować tego dnia?





Zaczyn:

100 ml letniego mleka 

100 g mąki pszennej 

10 g drożdży instant 

Ciasto właściwe:

500 g mąki 

70 g cukru 

Szczyta soli 

2 żółtka 

340 g jogurtu greckiego

40 g miękkiego masła 

Drobno pokrojona skórka z 1/2 pomarańczy 

Dodatkowo:

1 litr oleju

1 szklanka cukru

1 łyżeczka cynamonu 


Zaczyn:

Do mleka dodać drożdże oraz mąkę. Wymieszać i przykryć ściereczką. Zostawić na 15 minut do wyrośnięcia. 

Ciasto:

Jogurt wyjąć z lodówki na godzinę przed wykonaniem ciasta, aby się ogrzał.

Do dużej miski wsypać mąkę, dodać mąkę i sól. Wymieszać. Dodać zaczyn, żółtka i jogurt. Wymieszać, a następnie wyrabiać ciasto. Po 3 minutach wyjąć ciasto z miski i lekko je rozpłaszczyć. Dodać połowę masła i wymieszać go z ciastem. Gdy to nastąpi dodać drugą porcję masła. Jesli ciasto za bardzo klei się do rąk to lekko podsycać mąką. Wyrobione ciasto odłożyć do miski, przykryć i zostawić na godzinę aby ciasto podwoiło objętość. 

Następnie lekko je wyrobić i podzielić na 2 części. Każdy rozwałkować na  cienki płat, na grubość około 5-6 mm i wycinać krążki. W środku zrobić dziurkę kieliszkiem. Zostawić na 15 minut, aby podrosły. W międzyczasie rozgrzać olej i smażyć po 2-3 pączki, w zależności od możliwości sprzętu, na rumiano z obu stron. Odsączyć na papierowym ręczniku.

Do miski przesypać cukier, dodać cynamon i wymieszać. W mieszance obtoczyć każdy pączek.

Smacznego. 




środa, 10 lutego 2021

Pieczone pączki z nadzieniem truskawkowo-różanym ( ciasto z dodatkiem ziemniaków)

Dzień dobry:)

Jutro czwartek, Tłusty Czwartek. Dla osób na diecie to ciężki dzień. Ale z moimi pączkami uda się Wam lekko przejść ten dzień. Pączuszki są wilgotne, pyszne i średniokaloryczne że tak powiem. Mój pączek ma 202 kcal w jednej sztuce. Tradycyjne pączki w 100 g mają ponad 400 kcal, czyli jest to duża różnica. Tym bardziej, że moje pączki właśnie mają około 100 g. Zachęciłam Was? mam nadzieję, że tak. Zapraszam:) z podanych składników wychodzi 14 sztuk.




300 g ziemniaków ( waga obranych ziemniaków)

80 g masła

250 g mąki orkiszowej jasnej

250 g mąki pszennej typ 750

10 g cukru

50 g erytrolu

1 jajko

1 żółtko

2 opakowania drożdży inastant

Nadzienie:

230 g mrożonych truskawek

1 łyka erytrolu

1 łyżka płatków różanych

Dekoracja:

25 g gorzkiej czekolady

Dodatkowo:

1 białko

2 łyżki mleka


Ciasto:

Ziemniaki ugotować do miękkości. Odcedzić, odparować i dodać masło. Dokładnie całość ubić i rozetrzeć tłuczkiem do ziemniaków. Zostawić do ostygnięcia.

Do miski przełożyć obie mąki, dodać cukier, erytrol oraz drożdże. Jajko wymieszać z żółtkiem i dodać do miski. Wymieszać. Dodać ciepłe ziemniaki i całość wymieszać. Wyrobić gładkie ciasto. Jeśli ciasto będzie za suche dodać 3-4 łyżki ciepłego mleka. Dokończyć wyrabianie. Ciasto jest klejące, ale tak ma być. Miskę z ciastem przykryć ściereczką i zostawić na 1,5 godziny do wyrośnięcia. 

Nadzienie:

W międzyczasie przygotować nadzienie. Do rondelka przełożyć truskawki ( nie rozmrażać ich). Dodać 2 łyżki wody, erytol i dusić. Gdy owoce będą na wpół miękkie dodać płatki róży. Dusić całość do rozpadnięcia owoców i zgęstnienia. Zimny mus zmiksować blenderemna gładko. 

Wykonanie:

Ciasto wyjąć z miski, ponownie 2-3 razy zagnieść. Następnie podzielić na 14 porcji po 75 g każda, uformować je w kuleczkę. Przełożyć pączki na blachę wyłożoną papierem. Białko wymieszać z mlekiem i posmarować dokładnie każdego pączka. Odłożyć do drugiego rośnięcia na około 20 minut, 

Piekarnik rozgrzać do 180 st i piec około 15 minut do zrumienienia. Wyjąć i ostudzić na kratce. 

Nadzienie przełożyć do szprycy i nadziewać pączki wbijając dyszę z boku ciastka. 

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Zrobić dekoracyjny zygzak na każdym pączku. Smacznego!