piątek, 10 kwietnia 2026

Tort serowy z jogurtowym kremem

Dzień dobry 🙂 

Dziś zapraszam Was na przepis na pół świąteczny ,na pół urodzinowy czyli w jakimś sensie świątecznym. Ten wypiek przygotowałam na mijającą Wielkanoc i jednocześnie na urodziny męża, który świętował dzień po świętach. Oczywiście najchętniej upiekłam bym i sernik i tort. Ale że jest nas tylko czwórka do świętowania to byśmy nie przejdli tego ( zresztą i tak połowę zabrałam do pracy 🤣). A że na święta musi być sernik,a na urodziny tort więc połączyłam te dwa wypieki. I nawet jakoś mi to wyszło. Chociaż gdybym była bardziej cierpliwa to było by porządniej czyli warstwa jogurtowa nie " wychlapałaby" się na górną warstwę sernika...eh... może kiedyś wyjdzie mi ciasto takie jakie widzę je w głowie....

I mam jeszcze pewne spostrzeżenia wobec polewy czekoladowej...po pierwsze polewa na czekoladzie 64% jest dużo gęstniejsza niż na czekoladzie 50%...a wiem to dlatego że do sernika zrobiłam polewę z czekolady 64% i dużo ciężej się rozlewała niż z tej innej czekolady, która wykorzystałam do oblania babeczek. A druga rzecz to czy u Was polewa czekoladowa " poci się" podczas bytności w lodówce? U mnie to się właśnie zdarzyło. 

No to teraz zapraszam na przepis. Udanego weekendu 🥰 




Biszkopt:

2 jajka rozm M 

2 łyżki mąki ziemniaczanej 

2 łyżki mąki pszennej 

2 łyżki drobnego cukru 

2 łyżki erytrolu zmielonego na puder 

20 g masła 

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 

Masa serowa:

600 g sera z wiaderka 

3 jajka 

80 g miękkiego masła 

50 g drobnego cukru 

70 g erytrolu zmielonego na puder 

1 budyń waniliowy 

Krem jogurtowy:

200 g mieszkanki owoców mrożonych 

100 g mrożonych jagód 

80 g erytrolu 

35 g żelatyny 

400 g jogurtu greckiego 

Polewa czekoladowa:

100 g czekolady gorzkiej 64%

100 ml śmietany kremówki 

Truskawki 


Tortownica kwadratowa 20*20 cm



Masa serowa:

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Do miski przełożyć masło, dodać oba rodzaje cukru i utrzeć na jasny krem. Następnie dodawać po jednym jajku i za każdym razem wymieszać. 

W kolejnym kroku dodawać po łyżce ser i mieszać do połączenia składników. Na koniec dodać proszek budyniowy i po raz ostatni raz wymieszać.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia ( dno i boki) i ostrożnie wylać masę serową. Przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st ( góra -dół). Piec 50 minut. Po 25 minutach zdjąć folię i piec dalej. Wyjąć z piekarnika i zostawić do ostygnięcia. Następnie wstawić do lodówki na 8 godzin .

Biszkopt:

Masło rozpuścić i ostudzić.

Jajka ubić na jasny krem z oba rodzajami słodziwa. Następnie stopniowo dolewać masło i delikatnie .

Na koniec przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia i ostrożnie wymieszać. 

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać masę, wyrównać. Piec w 180 st około 15 minut, do suchego patyczka. Wyjąć i ostudzić zupełnie.

Masa jogurtowa:

Żelatynę zalać wodą, wymieszać i zostawić do namoczenia.

Do rondelka przełożyć oba rodzaje owoce, dodać erytrol i zagotować. Gdy owoce porządnie zmiękną zmiksować blenderem. Następnie przetrzeć przez sito i dodać żelatynę. Dokładnie wymieszać ( można zblendować). Zostawić do ostygnięcia.

Gdy to nastąpiło dodać jogurt i po raz dokładnie wymieszać.

Składanie:

Na paterze ułożyć biszkopt, zapiąć obręcz tortownicy. Wylać masę jogurtową i ułożyć sernik. Wstawić do lodówki na 3-4 godziny. Po tym czasie uwolnić z obręczy.

Czekoladę posiekać z grubsza, przełożyć do miseczki Śmietankę doprowadzić do wrzenia, następnie wlać ją do czekolady i zostawić na 2 minuty. Następnie dokładnie wymieszać i polać polewą. Udekorować truskawkami. Wstawić do lodówki. Smacznego.










środa, 8 kwietnia 2026

Wegański Shrek czyli Shrek VI

Dzień dobry 🙂 

Jak to mówią święta, święta i po. Zadowoleni, wypoczęci po świętach? Mnie się udało trochę odpocząć, miałam piątek wolny więc powoli sobie robiłam. Był wstępny plan jechać nad morze, ale prognozy pogody były różne i w końcu zaniechaliśmy tego pomysłu. Było więc domowo i nawet trochę leniuchowo. Udało nam się nawet dwa filmy obejrzeć - "Zwierzogród 2 " i" Dom pełen dynamitu". Kontynuacja bajki bardzo mi się podobała. Taka ciepła i mimo wszystko dająca do myślenia. A ten drugi film,to thriller polityczny. Film wybrał mąż ale muszę przyznać że mnie też całkiem wciągnął. Do tego trochę spacerów i święta zleciały. W poniedziałek po 5 rano obudził mnie grad,przez 2-3 minuty uderzał w parapet,a potem szybciutka burza przeszła...

No tyle się rozpisałam a jeszcze ani słowa o przepisie. Pomysł prosty, lekki. Taki akurat na " po świętach" 😁. U mnie ten pomysł przeleżał w czeluściach archiwum ponad rok więc najwyższa pora podzielić się z Wami. Od razu uspokajam jarmuż w takiej wersji całkiem znośnie smakuje. Dodatek wegańskiego mleka łagodzi intensywny smak jarmużu. Serdecznie zapraszam 😀

Spokojnej środy Wam życzę 🥰🥰🥰



1 litr napoju sojowego 

2 kiwi 

200 g zielonego jabłka 

200 g jarmużu 

1 cytryna 

3-4 łyżki erytrolu zmielonego na puder 


Wszystkie składniki poza napojem i słodzikiem porządnie wyszorować i osuszyć.

Z cytryny otrzeć skórkę i wycisnąć sok. Przełożyć do dużego garnka. Dodać jabłko pokrojone na mniejsze kawałki ( wraz ze skórką). Kiwi także pokroić na mniejsze kawałki wraz ze skórką. Przełożyć oba owoce do garnka. 

Dodać jarmuż, napój sojowy i zmiksować. W połowie miksowania dodać erytrol. Gdyby miksowanie szło wyjątkowo opornie dodać szklankę wody i dokończyć miksowanie.

Przed podaniem schłodzić. Smacznego.

* Z podanych składników wyszły mi 4 duże porcje koktajlu po około 470 g i 154 kcal jedna porcja.










sobota, 4 kwietnia 2026

Wielkanocne ciasto kokosowe bez pieczenia

Dzień dobry 🙂 

Dziś ostatni przepis na tegoroczne święta wielkanocne. Tym razem jest to mój autorski pomysł. To właśnie po spróbowaniu tego ciasta pani dyrektor poprosiła mnie o upieczenie ciasta na wizytację.

Wbrew pozorom ciasto nie jest trudne w przygotowaniu, ale jak to bywa w przypadku ciast wielowarstwowych jest czasochłonne. I to nawet nie czas przygotowania a tężenia kolejnych warstw robi tu robotę. Ale raz na jakiś czas warto pokusić się o taki deser. Jeśli nie na nadchodzące Święta to może na dzień Mamy zrobicie? Serdecznie polecam.

Z okazji Świąt Wielkanocnych przyjmijcie proszę życzenia ode mnie 🐇🐇🐇🐇🐇🐣🐣🐣🐣🐣


Tak jak na Wielkanoc odradza się życie, niech odradzają się Wasze nadzieje i wiara w człowieka








Półkule z matchą:

300 ml mleka 

7 g żelatyny 

2 łyżeczki matchy w proszku 

1 łyżka cukru pudru 

Masa kokosowa:

800 g jogurtu greckiego 

40 g żelatyny 

60 go wiórków kokosowych 

25 g oleju kokosowego 

400 g jogurtu kokosowego 

6 łyżek cukru pudru 

Dodatkowo:

30 herbatników 

15 łyżeczek powideł 

14 okrągłych biszkoptów 


Forma 23*18 cm



Półkule z matchą:

Żelatynę namoczyć w 2 łyżkach wody. 

Do garnuszka przelać mleko, dodać matchę oraz cukier puder. Wymieszać. Zagotować całość, aby proszek matchy dobrze połączył się z mlekiem.

Zdjąć z ognia i dodać żelatynę. Wymieszać do rozpuszczenia. Ostudzić.

Do silikonowej foremki do półkul ostrożnie wylać masę i zostawić do stężenia w lodówce.

Masa kokosowa:

Żelatynę namoczyć w 3- 4 łyżkach wody. Następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali, ostudzić.

Olej kokosowy rozpuścić i ostudzić.

Do dużej miski przełożyć wszystkie jogurty, dodać wiórki kokosowe oraz cukier puder. Dokładnie wymieszać. Dodać olej kokosowy i ponownie wymieszać. Na koniec dodać żelatynę i całość po raz ostatni dokładnie wymieszać.

Składanie ciasta:

Herbatniki sklejać ze sobą po 2 sztuki za pomocą powideł. 

Na dużym talerzu umieścić opaskę tortową i na dnie ułożyć herbatniki.

Ostrożnie wylać 1/3 masy kokosowej. Ułożyć półkule z matchą i dać resztę masy kokosowej. Ułożyć biszkopty i wstawić do lodówki na około 8 godzin lub całą noc. Przed podaniem uwolnić z opaski. Smacznego.
















piątek, 3 kwietnia 2026

Karkówka faszerowane jajkiem

Dzień dobry 🙂 

Tak wiem, że dziś Wielki Piątek, więc spokojnie nie będę Was namawiać na jedzenie mięsa. Ale może namówię Was na upieczenie Was takiego mięska na święta. Jestem bardzo zadowolona z tej wersji mięsa. Cieszę się, że mimo dużej kieszonki i jajek mięso nie rozpadło się podczas pieczenia. Doprawienie mięsa jest najprostsze z możliwych ale myślę, że więcej nie trzeba. A jajko pięknie dekoruje mięso, zgadzacie się ze mną?

Ja znikam do obowiązków domowych, dziś mam urlop 💪 udanego piątku 😘 



 

1 kg karkówki 

Po 1/2 łyżeczki: soli, pieprzu, papryka ostra, papryka w płatkach, czosnek granulowany,tymianek 

2 jajka na twardo 


Mięso umyć i dokładnie osuszyć.

W małej miseczce wymieszać wszystkie przyprawy. Przygotowaną mieszanką dokładnie natrzeć mięso z każdej strony. Owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 24 godziny.

Po upływie tego czasu mięso wyjąć z lodówki i zostawić na 2 godziny. Długim nożem zrobić otwór na całej długości pieczeni. Ostrożnie wcisnąć ugotowane jajka.Następnie obsmażyć mięso na suchej patelni.

Mięso przełożyć do rękawa do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 i piec około 70 minut. 

Wyjąć z piekarnika i zostawić do całkowitego ostygnięcia. Smacznego.








czwartek, 2 kwietnia 2026

Sernik waniliowy z kratką

Dzień dobry 🙂 

Dziś jeszcze jeden pomysł na sernik. Tym razem taki zwykły, najzwyklejszej sernik. Taki chciał mój mąż. Na święta też planuje jeszcze jeden, ale jeśli się uda to dopiero Wam powiem co i jak. A póki co zapraszam Was na sernik, który uda się każdemu. Jest naprawdę prosty i smaczny. To chyba będzie nasz ulubiony sernik. A jak u Was? Macie swoje ulubione serniki? Dajcie znać, liczę że będę mogła się nimi zainspirować 😘

Udanego czwartku, do świąt coraz mniej czasu 🐣




Ciasto:

200 g mąki krupczatki 

80 g drobnego cukru 

80 g masła 

1 łyżeczka proszku do pieczenia 

1 żółtko 

Szczypta soli 

Masa serowa:

700 g białego sera

2 żółtka 

3 białka 

120 g drobnego cukru 

1 budyń waniliowy 

1 łyżka pasty waniliowej 

80 g masła 

Szczypta soli 

2 czubate łyżki powideł 

Tortownicę 18 cm


Ciasto:

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cukrem solą. Dodać żółtko. Masło zetrzeć na tarce o grubych oczkach i dodać do reszty składników.

Wyrobić na gładkie ciasto. Podzielić na dwie części - 2/3 i 1/3. Mniejszą część włożyć do lodówki.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia ( dno i boki). Większą częścią wyłożyć dno tortownicy. Wyrównać.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i podpiec 10 minut. Wyjąć z piekarnika i zostawić do przestygnięcia.

Masa serowa:

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Ser zmielić w maszynce do mięsa.

Do misy robota przełożyć żółtka,cukier, sól oraz masło. Utrzeć na gładką masę. 

Następnie dodawać po łyżce ser i mieszać do połączenia. Na koniec dodać budyń oraz pastę. Wymieszać i całość zblendować krótko.

Białka ubić na pianę. Następnie dodać pianę do masy i delikatnie wymieszać.

Wystudzone ciasto posmarować powidłami. Ostrożnie wylać masę serową.

Z reszty ciasta wykroić cienkie paski i ułożyć na powierzchni sera, tworząc kratkę. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i piec 50 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, ale sernik zostawić na kolejne 10 minut. Po tym czasie uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić tak na 20 minut. Następnie wyjąć i zostawić do całkowitego ostygnięcia.

Wstawić do lodówki na całą noc. Smacznego.










środa, 1 kwietnia 2026

Luty / marzec '26 w obiektywie

Dzień dobry 🙂 

Zakończył się marzec,a u mnie nie było podsumowania lutego. Połącze więc te dwa miesiące w jeden wpis, ponieważ marzec miałam bardzo kiepski więc w zasadzie nie robiłam zdjęć i wpis podsumowujący marzec byłby króciutki...tak więc to podwójne podsumowanie to taki krótki przerywnik pomiędzy świątecznymi przepisami 🤗

Luty 

Luty wyjątkowo mi szybko minął .Przez część miesiąca byłam chora,do tego praca , a potem ferie. Jak już wiecie byliśmy w Sopocie i był to dobry czas. Ostatni tydzień lutego chodziłam do pracy dzień na dzień...tzn. jednego dnia jedenaście godzin w pracy,a kolejnego wolne. I w sumie nie wiem co powiedzieć na taki układ... przez tydzień nie było źle, ale nie wiem czy na okres wakacji też bym tak chciała. Ale jeśli zespół tak postanowi to nie będę się wyłamywać. Nigdy nie miałam ducha łamistrajka...

Miesiąc krótki to i zdjęć nie za dużo. Zresztą i zdrowie i pogoda nie nastrajały do spacerów. Zdjęcia głównie są z Sopotu i 2/3 z Poznania. To zdjęcie poniżej to hol główny w mojej szkole. Dzieciaki i samorząd tak pięknie udekorowali zaraz na początku lutego.



A to zdjęcie jest z 23 lutego, gdy powoli słońce zachodziło nad Poznaniem.


Kolejne siedem zdjęć to już śnieżny Sopot.














Te dwa poniżej zdjęcia to zima w Poznaniu. Ostała się na początku miesiąca, ale dopiero podczas ferii uświadomiłam sobie, że taka skromna i nas była ta zima 😁




No i oczywiście Gwiazda podsumowań czyli Bella 🥹


Tu fotel jest w nietypowej pozycji, córka odczepiła kółka żeby je umyć a nasza Lalka oczywiście musiała wykorzystać tą niecodzienną sytuację 🤣

 
Tu wyłożyła się w cieple kaloryfera i świecącego słońca 


A to zdjęcie z Sopotu. Gdy dziewczyny zaciągały wieczorem zasłony to Bella się tam gościła 


A tutaj co wnikliwsi obserwatorzy zauważą, że nasza Kocica upodobała sobie leżenie w brodziku. Kiedyś przyłapałam ją jak leży na mokrym ręczniku, więc teraz zostawiam w takim ułożeniu suchy ręcznik i Bella sobie odpoczywa 😃


A tu od razu wiadomo co się dzieje... pojechaliśmy do znanej sieciówki po figurki ze znanego serialu. I rzuciłam do rodzinki że trzeba chociaż jeden kartonik wziąć dla kotki. I ledwo go w domu postawiłam na podłodze i już się w nim umieściła.


A taką pozycję przybiera gdy jest szczęśliwa. Córka wyczytała, że gdy kotek pokazuje brzuszek to znaczy że wie że jest kochany i bezpieczny i nie musi się niczego obawiać. I tak między nami to żadna łaska z Jej strony że czuje się bezpiecznie bo to chyba najbardziej rozpuszczony kotek na świecie 🤣🤣🤣


Piękny kotek w pięknych kwiatach 


A tu umieściła się na suszarce z praniem i chyba duma nad marnością życia 😉


Przez cały luty udało mi się przesłuchać kilka książek.

1. John Marrs - Zabiłaś mnie pierwsza - Książka polecana przez Anię z bloga Książkowy Las Anki.... fabuła ze śmiercią, ale bez krwawych opisów. To książka o zemście,zdradzie i życiu w cierpieniu. Opowiada historię trzech kobiet, które niby się przyjaźnią ale ja osobiście nie chciałabym się przyjaźnić z żadną z nich...

2. Urszula Gajdowska - Córki Hrabiny, Zofia 

3. Urszula Gajdowska - Córki Hrabiny,Eliza 

4. Urszula Gajdowska - Córki Hrabiny,Helena - saga o losach trzech sióstr, które próbują rozwikłać rodzinną tajemnicę. Każda przy tym przeżywa wiele interesujących przygód. Seria polecana przez Agnieszkę z bloga Kocie Czytanie i Mirkę z bloga Oaza Recenzji.

5. Agnieszka Lis - Odrodzenie - ostatnia część trylogii, którą poznałam w styczniu . Cieszę się że poznałam tą ostatnią książkę, ale zakończenie mnie rozczarowało. Ale z całą odpowiedzialnością mogę polecić tą trylogię.

6. Sally Hepworth- Pokrewna dusza - kolejna książka polecona przez Anię. Świetna książka, która pokazuje że nigdy tak do końca nie możemy powiedzieć że znamy człowieka,z którym tworzymy rodzinę...

7. Katarzyna Kielecka - Księżyc nad Vajont,tom. 1

8. Katarzyna Kielecka - Księżyc nad Vajont, tom. 2- dylogii ta polecana jest przez Wiole z bloga Subiektywnie o książkach,oraz Agę z Kocie Czytanie. I ja również serdecznie polecam te książki. Świetna fabuła inspirowana faktami z przeszłości,ale nie oparta w sposób dosłowny. Książki pokazują jak potworna tragedia może wpłynąć na życie człowieka. Losy bohaterów są trudne i bardzo emocjonalnie do nich podchodziłam, ale muszę przyznać że nie zapałałam sympatią do żadnej z dwóch głównych bohaterek. Nie mniej jednak książka wciąga od pierwszego zdania i chce się poznać tą historię.

9. Wioleta Piasecka - Wiosna w chacie pod starym świerkiem - muszę przyznać że Pani Wioletta Piasecka staje się moją ulubioną autorką,na równi z panią Katarzyną Kielecką. Jeszcze na żadnej książce pani Woli się nie zawiodłam, są świetne. Czyta lub słucha 😉 się jednym tchem. Jedynie co mnie zmusi, że na dalsze losy bohaterów trzeba poczekać bo książka jest w fazie tworzenia.

W lutym obejrzałam także serial Ołowiane dzieci- wiem , że są różne opinie na temat tego serialu ale muszę przyznać że bardzo mi się podobał. Oddanie realiów tamtych czasów jest naprawdę dobre, chociaż nie było mnie na świecie, więc do końca nie wiem jak to jest.

Obejrzałam także Jurassic World: Odrodzenie. Chciałam zobaczyć tą część bo widziałam wszystkie, ale muszę przyznać że bardzo średni to film...a czytałam że pracują nad kolejną częścią i zastanawiam się po co?

Marzec 

Na temat marca nie będę się bardzo rozpisywać bo to był kiepski miesiąc. Wiele sytuacji i stresów nałożyło się na to. Mam nadzieję że wraz z zakończeniem marca,ten lichy czas dla mnie także się zakończył i będzie lepiej już z każdym dniem...

Pod koniec marca Darunia nam się rozchorowała...tzn. właściwie to był lekki katar i gorączka utrzymująca się 5 dni...testy combo nie wykazały żadnej infekcji, więc dostałyśmy skierowane do laboratorium. Wyniki na szczęście są dobre.

W pracy miałam szkolenie z pierwszej pomocy przedmedycznej. I powiem Wam sztos! Dużo wiedzy ale także zajęcia praktycznie. Jeśli kiedyś będziecie mieli możliwość uczestniczyć w takich zajęciach to nie wahajcie się. Bo to co pokazują nam na szkoleniach BHP to się nie umywa do takiego szkolenia. 

Nie przedłużając zapraszam na zdjęcia z marca 🫣

Udało mi się uchwycić małe stadko wróbelków na moim osiedlu 


Zachód słońca w drodze z pracy 


A tutaj budząca się wiosna i zima, która nie może się zdecydować czy odejść - młode listki na krzewach i przymrozki...


I takie piękne niebo mieliśmy 30 marca nad głowami, wczesnym rankiem takiego zdjęcia zrobiłam.








Ostatnie trzy dni przed świętami w takiej bluzce chodziłam do pracy 😃



Pomimo kiepskiego nastroju udało mi się wysłuchać kilku książek w marcu 

1. Freida Mcfadden- Idealny Syn 

2. Marta Moeglich - Morderstwo o zapachu kawy 

3. Katarzyna Bester - To są jakieś jaja 

4. Katarzyna Kielecka - Trzykrotki 

5. Katarzyna Kielecka - Trzykrotki. W drogę 

6. Katarzyna Kielecka - Trzykrotki. Apetyt na życie 

7. Aneta Krasińska - Zima w Nałęczowie 

8. Aneta Krasińska - Wiosna w Ciechocinku 

9. Wioletta Piasecka - Dom pełen tajemnic 

10. Lisa Jewell- Nie wpuszczaj go 

11. Miranda Smith - Rodzina zmarłego 


Dziękuję za dotrwanie do końca wpisu. Dziękuję także za słowa wsparcia oraz wyrozumiałość. Jesteście bardzo ważni dla mnie 😘

Sobie i Wam życzę udanego kwietnia 🫶🫶🫶