poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Ryżowy torcik z jabłkami

Dzień dobry 🙂 

Moje córki,a szczególnie jedna z nich zapałała ogromną miłością do ryżu z jabłkami. I teraz przynajmniej raz w miesiącu robię taki obiad ( najczęściej w weekend gdy mam więcej czasu i mąż jest na dyżurze, bo nie lubi obiadów na słodko). Tym razem przygotowałam ryż w takiej bardziej eleganckiej formie. Do ryżu dodałam kurkumę ( nie wpływa znacząco na smak),a całość upiekłam w tortownicy, zamiast w zwykłej formie do pieczenia. Wyszło nie tylko smakowicie, ale także pięknie. Co myślicie o takiej odsłonie ryżu z jabłkami?

A jak minął Wam weekend? U mnie standardowo, pranie sprzątanie, zakupy i trochę działań kuchennych i dłuższy spacer w sobotę bo pogoda piękna. Z dziś od rana leje jak diabli...

Udanego tygodnia 😘 




250 g ryżu basmati 

500 ml wody 

500 ml mleka 

4 łyżeczki cukru 

1/2 łyżeczki kurkumy 

4 goździki 

5 małych jabłek 

1 banan 

1 łyżka masła 

1/2 łyżeczki cynamonu 

Dodatkowo:

200 g śmietany 18%

1 łyżka cukru pudru 

Masło do wysmarowania tortownicy 


Tortownica 18 cm 


Jabłka obrać i pokroić na 8-10 kawałków. Przełożyć do garnka, dodać 3 łyżki wody i dusić aż owoce będą miękkie ale nie będą się rozpadać. Zdjąć z ognia i ostudzić.

Do garnka wlać wodę, dodać mleko, cukier oraz goździki i kurkumę. Zagotować. Dodać ryż i gotować 15-20 minut, zgodnie z zaleceniami producenta. Następnie zdjąć z ognia i ostudzić. 

Do miski przełożyć ryż, dodać masło i wymieszać. Do jabłek dodać pokrojonego banana oraz cynamon, wymieszać.

Tortownicę wysmarować masłem. Wyłożyć połowę ryżu, dać jabłka i resztę ryżu.

Śmietanę wymieszać z cukrem pudrem i wyłożyć na ryż. Wyrównać. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 na około 30 minut. Wyjąć i uwolnić z tortownicy, podawać gorące. Smacznego.














niedziela, 19 kwietnia 2026

Kokosowo - malinowe deserki bez pieczenia

Dzień dobry 🙂 

Dziś kuchnia serwuje prosty, smaczny i jakże uroczy deserek w pucharkach. Roboty minimum, smaku maksimum czyli pomysł idealny. Już samo patrzenie na to cudeńko poprawia nastrój a każda kolejna łyżeczka przenosi na wyżyny radochy. Jeśli chcecie to poczuć,nic prostszego jak zrobić sobie taki deserek 😁

Spokojnej niedzieli 😍



55 g herbatników 

400 g mleczka kokosowego 

3 łyżeczki żelatyny 

2 łyżki erytrolu zmielonego na puder 

200 g śmietany kremówki 

125 g malin 

Kruche rurki

Małe beziki 



Herbatniki pokruszyć i przełożyć na dno szklanek lub pucharków, odłożyć na bok.

Żelatynę namoczyć w 2 łyżkach wody, następnie rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Przestudzić.

Do dzbanka przełożyć 50 g maliny i rozgnieść je widelcem. Dodać mleczko do oraz erytrol i dokładnie wymieszać. Następnie dodać żelatynę i po raz ostatni wymieszać.

Przelać na herbatniki i wstawić do lodówki do stężenia.

Śmietanę ubić na sztywno z erytrolem i wycisnąć rozety na wierzchu deseru. Udekorować rurkami,bezikami i owocami. Smacznego.










piątek, 17 kwietnia 2026

Pieczeń porosołowa

Dzień dobry 🙂 

Przed nami weekend i pewnie co niektórzy zastanawiają się co przygotować na niedzielny obiad? To ja mam bomba przepis! Do tego nic się nie marnuje,bo używamy mięsa potrzebnego do ugotowania rosołu. Jak to bywa z daniami zero waste na bazie gotowanego mięsa kolor nie jest imponujący, ale smak i fakt że nic się nie marnuje doskonale rekompensuje tą drobną niedogodność .Jeśli jesteście ciekawi jak mi to wyszło to serdecznie zapraszam dalej 🙂

Udanego weekendu 🥰 




750 g mięsa drobiowego z rosołu 

1 cebula

2 ząbki czosnku 

1 duża ugotowana marchewka 

1 ugotowana pietruszka 

1/2 pęczka natki 

1/2 pęczka szczypiorku 

2 jajka

40 g bułki tartej 

Sól pieprz do smaku 



Mięso, cebulę, czosnek oraz ugotowane warzywa zmielić w maszynce do mięsa.

Dodać masy dodać pokrojony szczypiorek i natkę. Dodać żółtka oraz bułkę tartą. Wymieszać. Dodać przyprawy i ponownie wymieszać.

Białka ubić na pianę i dodać do masy. Delikatnie wymieszać.

Na arkusz folii aluminiowej wylać odrobinę oleju i rozsmarować. Ułożyć i uformować masę mięsną w roladę. Owinąć folią. Następnie całość owinąć w jeszcze jeden arkusz folii aluminiowej. 

Przełożyć do formy i wylać 250 ml wody. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st i piec około 45-50 minut. Wyjąć z piekarnika i zostawić na blacie na 10 minut, dopiero potem pokroić i podawać. Może być na gorąco lub zimno. Smacznego.









środa, 15 kwietnia 2026

Bułki na kefirze

Dzień dobry 🙂 

Dziś zapraszam na mięciutkie i proste w wykonaniu bułki na kefirze. Przygotowanie a potem jedzenie tych bułek to sama radość. Koniecznie sami się o tym przekonajcie.

Buziaki 😘 




600 g mąki pszennej typ 450

400 ml kefiru w temperaturze pokojowej 

2 łyżeczki cukru 

1 łyżeczka soli 

1 opakowanie drożdży instant 


W dużej misce wymieszać wszystkie sypkie składniki. Dodać kefir i wyrobić ciasto.

Ręczne wyrabianie trwa około 5 minut, ciasto jest gotowe gdy dobrze odchodzi od dłoni.

Przykryć ściereczką i odłożyć na godzinę aby podwoiło swoją objętość.

Po tym czasie ponownie lekko zagnieść i podzielić na 10 części.

Każdą uformować w zgrabna kulkę. Odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia do ponownego wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do 200 i piec około 20 minut. Ostudzić na kratce. Smacznego.










poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Zapiekanka makaronowa zero waste ( z białą kiełbasą)

Dzień dobry 🙂 

Zaczynamy kolejny tydzień kwietnia. W sumie można powiedzieć że to pierwszy cały roboczy tydzień kwietnia. Ja akurat w tym tygodniu pracuje od 12 do 20. Od początku miesiąca przyszła do nas nowa pani na równorzędne stanowisko więc teraz jest nad cztery i pracujemy dwie osoby na 6-14,a dwie 12-20 i zmieniamy się co tydzień. Tak więc jest to mój pierwszy debiutancki tydzień na godzinę 12. Przede świętami tylko jeden dzień taki mi się zdarzył...no zobaczymy co z tego będzie.

Ale dość prywaty. Pora opowiedzieć o przepisie. Jest to typowy przepis wykorzystujący resztki i do tego na czasie... pewnie się zastanawiacie skąd takie stwierdzenie... chodzi mi o to że wykorzystałam do tej zapiekanki białą kiełbasę. Mam dwa albo trzy wcześniejsze pomysły, które powinnam opublikować, ale stwierdziłam że możecie jakieś zapasy białej kiełbasy po świętach i nie wiecie co z nią zrobić. No to może taka zapiekanka? Moje dziewczyny nawet się nie spostrzegły jaki rodzaj mięsiwa jest w zapiekance i danie bardzo im smakowało 😁💪

Serdecznie zapraszam na przepis i udanego tygodnia Wam życzę 🫶🫶🫶




210 g białej kiełbasy parzonej 

1 duża marchewka 

10 cm pora 

1/2 cebuli 

100 g mrożonego groszku 

2 duże ogórki kiszone 

200 g passaty pomidorowej 

150 ml wody 

200 ml domowego sosu pieczeniowego *

1 nieduża ugotowaną lub uduszona pierś z kurczaka *

3 łyżki oleju 

50 g koncertu pomidorowego 

1 łyżka sosu sriracha

150 g tartej mozzarelli 

50 g sera cheddar 

650 g ugotowanego makaronu

Sól pieprz do smaku 



Kiełbasę obrać z osłonki, pokroić w drobną kostkę. W dużym rondlu rozgrzać olej, wrzucić kiełbasę i obsmażyć na mocno rumiano. Wyjąć łyżka cedzakową na talerz.

Do garnka dodać pokrojoną por i cebulę. A gdy się zeszklą dodać marchewkę. Następnie dodać kiełbasę i groszek. Po kolejnych 3 minutach dodać passate i wodę i dusić do miękkości.

W międzyczasie pierś rozdrobnić na drobne kawałki. Dodać kawałki mięsa do garnka wraz z sosem pieczeniowym. Wymieszać i zagotować. Następnie dodać koncentrat oraz sos sriracha. Doprawić także solą i pieprzem. Jeszcze chwilę całość dusić i zdjąć z ognia.

Ogórki kiszone pozbawić gniaz nasiennych i drobno pokroić. Dodać do garnka z sosem i wymieszać. Zostawić do ostygnięcia.

Następnie zawartość garnka wymieszać z ugotowanym makaronem oraz serami. Dokładnie wymieszać.

Przełożyć do formy do zapiekania i piec w 200 st przez 20 minut. Smacznego.


* Jeśli nie macie sosu pieczeniowego i piersi z kurczaka duszonej, to wystarczy dodać więcej passaty pomidorowej, też około 200 g i więcej białej kiełbasy lub innej wędliny. Albo jeszcze więcej warzyw.








piątek, 10 kwietnia 2026

Tort serowy z jogurtowym kremem

Dzień dobry 🙂 

Dziś zapraszam Was na przepis na pół świąteczny ,na pół urodzinowy czyli w jakimś sensie świątecznym. Ten wypiek przygotowałam na mijającą Wielkanoc i jednocześnie na urodziny męża, który świętował dzień po świętach. Oczywiście najchętniej upiekłam bym i sernik i tort. Ale że jest nas tylko czwórka do świętowania to byśmy nie przejdli tego ( zresztą i tak połowę zabrałam do pracy 🤣). A że na święta musi być sernik,a na urodziny tort więc połączyłam te dwa wypieki. I nawet jakoś mi to wyszło. Chociaż gdybym była bardziej cierpliwa to było by porządniej czyli warstwa jogurtowa nie " wychlapałaby" się na górną warstwę sernika...eh... może kiedyś wyjdzie mi ciasto takie jakie widzę je w głowie....

I mam jeszcze pewne spostrzeżenia wobec polewy czekoladowej...po pierwsze polewa na czekoladzie 64% jest dużo gęstniejsza niż na czekoladzie 50%...a wiem to dlatego że do sernika zrobiłam polewę z czekolady 64% i dużo ciężej się rozlewała niż z tej innej czekolady, która wykorzystałam do oblania babeczek. A druga rzecz to czy u Was polewa czekoladowa " poci się" podczas bytności w lodówce? U mnie to się właśnie zdarzyło. 

No to teraz zapraszam na przepis. Udanego weekendu 🥰 




Biszkopt:

2 jajka rozm M 

2 łyżki mąki ziemniaczanej 

2 łyżki mąki pszennej 

2 łyżki drobnego cukru 

2 łyżki erytrolu zmielonego na puder 

20 g masła 

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 

Masa serowa:

600 g sera z wiaderka 

3 jajka 

80 g miękkiego masła 

50 g drobnego cukru 

70 g erytrolu zmielonego na puder 

1 budyń waniliowy 

Krem jogurtowy:

200 g mieszkanki owoców mrożonych 

100 g mrożonych jagód 

80 g erytrolu 

35 g żelatyny 

400 g jogurtu greckiego 

Polewa czekoladowa:

100 g czekolady gorzkiej 64%

100 ml śmietany kremówki 

Truskawki 


Tortownica kwadratowa 20*20 cm



Masa serowa:

Składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Do miski przełożyć masło, dodać oba rodzaje cukru i utrzeć na jasny krem. Następnie dodawać po jednym jajku i za każdym razem wymieszać. 

W kolejnym kroku dodawać po łyżce ser i mieszać do połączenia składników. Na koniec dodać proszek budyniowy i po raz ostatni raz wymieszać.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia ( dno i boki) i ostrożnie wylać masę serową. Przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st ( góra -dół). Piec 50 minut. Po 25 minutach zdjąć folię i piec dalej. Wyjąć z piekarnika i zostawić do ostygnięcia. Następnie wstawić do lodówki na 8 godzin .

Biszkopt:

Masło rozpuścić i ostudzić.

Jajka ubić na jasny krem z oba rodzajami słodziwa. Następnie stopniowo dolewać masło i delikatnie .

Na koniec przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia i ostrożnie wymieszać. 

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać masę, wyrównać. Piec w 180 st około 15 minut, do suchego patyczka. Wyjąć i ostudzić zupełnie.

Masa jogurtowa:

Żelatynę zalać wodą, wymieszać i zostawić do namoczenia.

Do rondelka przełożyć oba rodzaje owoce, dodać erytrol i zagotować. Gdy owoce porządnie zmiękną zmiksować blenderem. Następnie przetrzeć przez sito i dodać żelatynę. Dokładnie wymieszać ( można zblendować). Zostawić do ostygnięcia.

Gdy to nastąpiło dodać jogurt i po raz dokładnie wymieszać.

Składanie:

Na paterze ułożyć biszkopt, zapiąć obręcz tortownicy. Wylać masę jogurtową i ułożyć sernik. Wstawić do lodówki na 3-4 godziny. Po tym czasie uwolnić z obręczy.

Czekoladę posiekać z grubsza, przełożyć do miseczki Śmietankę doprowadzić do wrzenia, następnie wlać ją do czekolady i zostawić na 2 minuty. Następnie dokładnie wymieszać i polać polewą. Udekorować truskawkami. Wstawić do lodówki. Smacznego.










środa, 8 kwietnia 2026

Wegański Shrek czyli Shrek VI

Dzień dobry 🙂 

Jak to mówią święta, święta i po. Zadowoleni, wypoczęci po świętach? Mnie się udało trochę odpocząć, miałam piątek wolny więc powoli sobie robiłam. Był wstępny plan jechać nad morze, ale prognozy pogody były różne i w końcu zaniechaliśmy tego pomysłu. Było więc domowo i nawet trochę leniuchowo. Udało nam się nawet dwa filmy obejrzeć - "Zwierzogród 2 " i" Dom pełen dynamitu". Kontynuacja bajki bardzo mi się podobała. Taka ciepła i mimo wszystko dająca do myślenia. A ten drugi film,to thriller polityczny. Film wybrał mąż ale muszę przyznać że mnie też całkiem wciągnął. Do tego trochę spacerów i święta zleciały. W poniedziałek po 5 rano obudził mnie grad,przez 2-3 minuty uderzał w parapet,a potem szybciutka burza przeszła...

No tyle się rozpisałam a jeszcze ani słowa o przepisie. Pomysł prosty, lekki. Taki akurat na " po świętach" 😁. U mnie ten pomysł przeleżał w czeluściach archiwum ponad rok więc najwyższa pora podzielić się z Wami. Od razu uspokajam jarmuż w takiej wersji całkiem znośnie smakuje. Dodatek wegańskiego mleka łagodzi intensywny smak jarmużu. Serdecznie zapraszam 😀

Spokojnej środy Wam życzę 🥰🥰🥰



1 litr napoju sojowego 

2 kiwi 

200 g zielonego jabłka 

200 g jarmużu 

1 cytryna 

3-4 łyżki erytrolu zmielonego na puder 


Wszystkie składniki poza napojem i słodzikiem porządnie wyszorować i osuszyć.

Z cytryny otrzeć skórkę i wycisnąć sok. Przełożyć do dużego garnka. Dodać jabłko pokrojone na mniejsze kawałki ( wraz ze skórką). Kiwi także pokroić na mniejsze kawałki wraz ze skórką. Przełożyć oba owoce do garnka. 

Dodać jarmuż, napój sojowy i zmiksować. W połowie miksowania dodać erytrol. Gdyby miksowanie szło wyjątkowo opornie dodać szklankę wody i dokończyć miksowanie.

Przed podaniem schłodzić. Smacznego.

* Z podanych składników wyszły mi 4 duże porcje koktajlu po około 470 g i 154 kcal jedna porcja.