środa, 14 października 2026

Prościutkie ciasto bez pieczenia

Dzień dobry 🙂 

Dziś proste ciasto bez pieczenia,w zasadzie ze składników , które każdy ma w domu. Jeśli macie galaretkę w innym smaku,to niczym się nie przejmujcie, też się nada. Tu bardziej chodzi i sposób wykonania a nie konkrety smak. Wykonanie proste, więc nawet w środku tygodnia można pokusić się o jego wykonanie. Wieczorem zrobić, dać popracować lodówce a kolejnego dnia coś dobrego do poobiedniej kawy gotowe. Serdecznie zapraszam i polecam przepis 🥰





3 galaretki wiśniowe 

450 g jogurtu naturalnego 

10 markiz kakaowych 

1 łyżka wiórków kokosowych 

Kolorowa posypka - opcjonalnie 


Tortownica 18 cm 


Dwie galaretki rozpuścić w 500 ml wody. Ostudzić. Wymieszać z jogurtem.

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia lub folią spożywczą i układać markizy ( najlepiej każde ciasto spodem umoczyć w masie jogurtowej i układać w formie. Wstawić na 3-5 minut do lodówki.

Następnie ostrożnie wylać resztę masy jogurtowej i wstawić do całkowitego stężenia.

Ostatnią galaretkę rozpuścić w 450 ml wody i ostudzić. Wylać na wierzch ciasta i wstawić do stężenia. Ewentualnie udekorować wiórkami kokosowymi i posypką, smacznego.






wtorek, 13 października 2026

Porządkowa zapiekanka makaronowa

Dzień dobry 🙂 

Czy są jakieś dania, które wpływają na Was kojąco? W sensie nie tylko pozwalają Wam się najeść, ale autentycznie poprawiają humor? U mnie wbrew pozorom nie są to ciasta, tylko zapiekanka makaronowa. Gdy ją jem to naprawdę robi mi się dobrze na duszy. Nawet jak jem ją dwa - trzy dni. No i zapiekanka to zawsze dobry sposób na zagospodarowanie produktów, które mogłoby by się zmarnować,a tak powstaje pyszne danie. Serdecznie zapraszam do dyskusji i oczywiście serdecznie polecam przepis.

Udanego wtorku i całego tygodnia 🥰 




120 g marchewki 

65 g selera 

115 g pieczarek 

1/2 czerwonej cebuli

20 g suszonych pomidorów 

2 łyżki oleju 

125 g szynki z indyka w plastrach 

120 ml sosu curry 

200 ml wody 

435 g ugotowanego makaronu nitki 

75 g czerwonej papryki 

150 g skyru 

2 jajka 

2 trójkąty serka topionego 

40 g sera bursztyn 

Sól pieprz do smaku 

1 /2 łyżeczki curry mielonego 



Do malaksera lub blendera z ostrzami przełożyć marchewkę,seler, pieczarki, cebuli i suszone pomidory. Rozdrobnić.

W dużym garnku lub na dużej patelni rozgrzać olej, wrzucić rozdrobnione warzywa. Zeszklić.

Gdy to nastąpi dodać pokrojoną wędlinę i razem czasem przesmażyć.

W miseczce wymieszać sos curry i wodę. Następnie wlać na patelnię, zmniejszyć ogień. Przykryć naczynie i dusić do miękkości. Kontrolować ilość płynu. Jeśli będzie go za dużo,a warzywa będą miękkie to odkryć i pozwolić odparować nadmiarowi płynu. Gdyby warzywa były twardawe a mało płynu dodać odrobinę wody.

Doprawić solą pieprzem i curry . Zdjąć z ognia i ostudzić.

Do miski przełożyć zawartość patelni, makaron oraz pokrojoną w kostkę paprykę. Wymieszać.

Do pojemnika blendera z ostrzami lub malaksera przełożyć serki topione,ser bursztyn, jajka i skyr. Zmiksować.

Przełożyć do miski z makaronem i dokładnie wymieszać.

Przełożyć do formy do zapiekania, wyrównać. Ja użyłam dwóch litrowych foremek aluminiowych. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st termoobieg i piec około 22-25 minut,do ładnego zrumienienia. Smacznego.









niedziela, 11 października 2026

Drożdżówki z czekośliwką i kruszonką

Dzień dobry 🙂 

Dziś coś dla fanów ciasta drożdżowego. Ostatnio moja starsza córka bardzo zapalała miłością do drożdżówek. I tak sobie kombinuje dla Niej i dla siebie. Tym razem zrobiłam bułeczki z czekośliwką, którą już poznaliście u mnie. Do tego kruszonka, bo z kruszonką wszystko jest lepsze. Ja zawsze mam zamrożony zapas kruszonki, dlatego w przepisie nie ma z jakiej ilości ją zrobiłam, tylko ilość jaką użyłam.

Udanej niedzieli ☀️ 🍁🍂






430 g mąki 

35 g cukru 

16 g cukru waniliowego 

1 opakowanie drożdży instant 

100 g jogurtu greckiego w temperaturze pokojowej 

150 ml śmietany 30% w temperaturze pokojowej 

2 żółtka 

8 łyżek czekośliwki 

8 łyżek kruszonki


Do miski przełożyć mąkę,oba cukry, drożdże i wymieszać.

Dodać śmietanę, jogurt oraz żółtka i wyrobić na gładkie i elastyczne ciasto. Odłożyć do wyrośnięcia.

Po tym czasie podzielić na 8 części. Każdą uformować w kulę i odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Zostawić na 20 minut. Po tym czasie szklankę i płaskim dnie umoczyć w mące i odcisnąć ślad w cieście.

Nałożyć po łyżce powideł. Posmarować brzegi mlekiem i posypać kruszonką.

Piec w 190 st około 20 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce. Smacznego.


























 

sobota, 10 października 2026

Pasta z jajek przepiórczych z oliwkami ( bez majonezu)

Dzień dobry 🙂 

Dziś pomysł idealny na sobotę czyli pasta jajeczna, ale trochę inna bo na jajkach przepiórczych. Proste, bardzo smaczne. Niestety niezbyt fotegniczna... myślę że następnym razem warto by dodać trochę kurkumy dla koloru. Ale i tak najważniejsze że smak się zgadza. No i trochę lżejsza wersja,bo zamiast majonezu użyłam skyr naturalny. Myślę więc, że to przepis wart wypróbowania. Serdecznie polecam i udanej soboty Wam życzę 🥰 




10 jajek przepiórczych 

105 g szynki z indyka 

45 g sera raddamer

35 g oliwek zielonych 

50 g skyru 

25 g musztardy sarepskiej 

Sól pieprz do smaku 

1 mały ząbek czosnku 



Jajka ugotować na twardo, ostudzić i obrać ze skorupki.

Przełożyć do miski,wraz z kawałkami sera,szynki 8 oliwkami. Zmiksować blenderem.

Dodać czosnek, majonez oraz skyr i zmiksować na gładko. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Wstawić do lodówki na godzinę. Smacznego.









piątek, 9 października 2026

Sałatka makaronowa z szynką

Dzień dobry 🙂 

Coś dobrego na śniadanie czy na kolację? Jeśli tak to służę pomocą. Stawiamy na sałatkę makaronową z szynką. Proste, kolorowe i do syta. Doskonale nadaje się na drugie śniadanie do pracy. Ja oczywiście podzieliłam się z koleżankami i wszystkim smakowało, więc liczę że i Wam przypadnie do gustu. Serdecznie zapraszam.

P.s. ja po pracy jadę na weekend nad morze, ale wpisy będą się pojawiać 😀

Udanego piątku 😘 





250 g kolorowego makaronu 

275 g szynki drobiowej w kawałku ( ja miałam z indyka)

3 ogórki konserwowe 

1/2 czerwonej cebuli 

1 mała puszka kukurydzy 

105 g sera raddamer ( w kawałku)

1 ząbek czosnku 

100 ml majonezu lekkiego 

20 ml mleka 3,2%

1/2 pęczka natki 

Sól pieprz do smaku 



Makaron ugotować aldente. Odcedzić, skropić odrobiną oleju, wymieszać. Zostawić do ostygnięcia.

Szynkę pokroić w kostkę średniej wielkości. Ogórki rozbroić na ćwiartki ( wzdłuż), usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę.

Cebulę pokroić w piórka, kukurydzę odcedzić.

Do miski przełożyć makaron, dodać szynkę, ogórki i cebulę. Wstępnie wymieszać.

Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać do pozostałych składników. Doprawić solą i pieprzem.

Do małej miseczki przełożyć majonez i wymieszać do z mlekiem. Dodać posiekaną natkę i starty ząbek czosnku. Dokładnie wymieszać. Dodać do sałatki.

Całość dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki na godzinę. Smacznego.








czwartek, 8 października 2026

Ciastka na bogato w lżejszej wersji

Dzień dobry 🙂 

Dziś zapraszam na ciastka. U mnie dosyć szybko znikają, albo bardzo szybko w zależności tego czy Darunia też je zajada. Niestety ma sporą wybiórczość pokarmową ( nie z powodu alergii, ale z powodu odmienności neurologicznej,o czym wiemy dopiero od kilku tygodni), więc nie wszystko chce jeść. Na szczęście domowe ciastka, prawie zawsze przypadają jej do gustu co bardzo mnie cieszy. Tym razem postawiłam na odrobinę czekolady, pekanów i płatków migdałów, bez dodatku cukru. Wyszły smaczne i sycące ciastka. Może i Wy się skusicie? Serdecznie polecam 😀

Udanego czwartku 🍁🍂🍁🍂🍁




100 g margaryny wegańskiej 

25 g orzechów pekan 

18 g gorzkiej czekolady 

20 g płatków migdałowych 

20 g wiórków kokosowych 

2 jajka rozm L 

100 g erytrolu 

260 g mąki orkiszowej jasnej 

1 łyżeczka proszku do pieczenia 


Margarynę wyjąć z lodówki na około pół godziny przed przygotowaniem ciasta, aby trochę się ogrzała. Jajka także powinny być w temperaturze pokojowej.

Orzechy pekan, czekoladę oraz płatki migdałowe posiekać dosyć drobno. Dodać wiórki kokosowe, wymieszać i odłożyć na bok.

Do misy robota przełożyć margarynę, dodać erytrol i utrzeć na jasny krem. Trwa to około 2-3 minuty. Następnie dodawać po jednym jajku i mieszać do połączenia.

Dodać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia. Wymieszać mikserem lub robotem.

Na koniecznie wsypać bakalie i wymieszać łyżką.

Nabierać porcję ciasto po około 50 g, formować kulki. Odkładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i lekko spłaszczyć, najlepiej przez papier do pieczenia.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i piec 15 minut,do ładnego zrumieniania. Wyjąć i ostudzić na kratce. Smacznego. 

* Z podanych składników wyszło mi 12 sporych ciastek.








środa, 7 października 2026

Hel- pierwszy etap urlopu

Dzień dobry 🙂 

Przez trudny wrzesień nie pokazałam Wam zdjęć z naszego urlopu. A był naprawdę wspaniały. Nasze córki wymyśliły, żeby zamiast jechać w jedno miejsce na dwa tygodnie, pojechać w trzy miejsca na parę dni. W związku z tym, że w przyszłym roku nie będzie ( prawdopodobnie) warunków do wyjazdu we czwórkę, uznaliśmy że ten pomysł jest świetny. I tak zaplanowaliśmy trzy pobyty. Pierwszymi miejscem był Hel. Cały pobytu udany, ale dojazd na miejsce to była droga przez mękę....i naprawdę nie przesadzam. Ze wszystkich naszych podróży,ta była koszmarna. Gdy wyjeżdżaliśmy z parkingu pod domem nawigacja pokazywałam nam 5 godzin podróży. Ja doliczyłam jeszcze pół godziny,bo wiadomo przerwa dla kierowcy niezbędna....a na trasie ,po wjeździe na autostradę okazało się że nie zmieścimy się w 5.5 godziny...nie będę Was zanudzać tym co się działo na trasie, powiem tylko, że ostatecznie na miejsce dojechaliśmy po 8,5 godzinie... Koszmar! Pocieszeniem był widok naszego wspaniałego morza. Jak zobaczycie na zdjęciach pogoda była bardzo łaskawa dla nas. Gdy zajechaliśmy w sobotę miejsce trochę popadało,a potem do czwartku pięknie i słonecznie. Serdecznie zapraszam Was na zdjęcia, która jak zwykle są moim dziełem.

Poniżej zdjęcie napisu, który wita turystów. Jest zlokalizowany w okolicach dworca. Napis zamontowany w maju 2025 roku, dlatego gdy byliśmy na Helu po raz pierwszy w czerwcu 2024, Klik, nie było go jeszcze i wiedziałam że koniecznie muszę tam podejść i zrobić fotki. Mąż mi nawet pstryknął jak siedzę sobie przed napisem.




A tutaj oczywiście najbardziej rozpoznawalny obiekt na Helu czyli " Helskie Jajo", zdjęcia z różnych perspektyw 









Morze i plaża, ale to chyba oczywiste 🤣


Poniżej chełbia modra czy jak potocznie się mówi meduza. Moje córki podczas pierwszych wakacji nad morzem ( miały 9 i 8 lat) nazwały meduzę,żelusiem i tak już teraz wszyscy mówimy 


















A tutaj zdjęcia ze szlaku fortyfikacji na Helu. Ta miejscowość to niech tylko piękne i duże plaże, ale także kawał trudnej historii naszego kraju. Myślę, że warto nawet w czasie dni pod znakiem wypoczynku, odwiedzać tak ważne obiekty










No i bardzo ważna tablica 🥹


I plaża na samym cyplu! Dla mnie to piękne i wyjątkowe miejsce 



I pomnik Początek Polski 


A tak nasz urlop na Helu wyglądał na mapkach 










No i super nie mogło zabraknąć jedzonka! W związku z tym, że cały rok w domu gotujemy, to na urlopie odpuszczamy sobie tą czynności i " chodzimy" na obiady.











Dziękuję za za dotrwanie do końca wpisu. Mam nadzieję że tym, którzy nie byli na Helu przybliżyła ma to wspaniałe miejsce,a tym którzy byli przypomniałam jakie to wspaniałe miejsce 😁