poniedziałek, 12 stycznia 2026

Pszenny chleb na żytnim zakwasie + przepis na zakwas

Dzień dobry 🙂 

Pora zacząć regularnie publikować posty. Póki co przyjęłam założenie, że będę robić wpisy poniedziałek, środa i piątek. Do tego na Waszych blogach będę w tygodniu roboczym czyli od poniedziałku do piątku,a w weekend będzie czasem bez zerkania do sieci. Mam nadzieję że to podstawienie mi wyjdzie, ale to życie pokaże 😉. Tym bardziej że najbliższe tygodnie będę pracowała z córcią nad przygotowaniem do egzaminów. Ale spokojnie mam póki co zgromadzonych 66 wpisów, więc nawet nie będzie czasu na gotowanie to i tak nie zostawię Was bez przepisów 😁

Dziś zapraszam Was na chlebek na zakwasie. W końcu udało mi się go zrobić. Kilka lat temu miałam aktywnych zakwas, potem przeprowadzka do Poznania i gdzieś w tym ferworze mi przepadł... potem próbowałam kilka razy powołać go do życia, ale jakoś nie wychodziło. W końcu zmobilizowałam się po przeczytaniu wpisu Agi z Agusiowe Smakołyki i nastawiłam zakwas. Niestety znowu nie wyszło... ale tym razem się nie poddałam. Poczytałam trochę i zabrałam się za kolejną partię. Tym razem zrobiłam mu pokoik u mojej młodszej córki bo ona ogrzewa swój pokój na maxa i bardzo ciepło w nimi jest. I w końcu po 5 dniach coś drgnęło. Dałam mu jeszcze 2 dni na rozrost a potem upiekłam pierwszy chleb, którym się dzielę z  Wami 😀 teraz zakwas dokarmiam sobie raz w tygodniu i jakoś się polubiliśmy. A jak u Was w tym temacie? Macie zakwas czy nie korzystacie z takowego wynalazku do pieczenia pieczywa? A może temat własnego zakwasu jest dla Was obojętny? Dajcie znać w komentarzach 🙂 

Serdecznie zapraszam na przepis i udanego tygodnia życzę 🌸 




Zakwas:

30 g wody przegotowanej o temperaturze 40 stopni 

30 g mąki żytniej typ 2000


Chleb:

200 g zakwasu 

550 g mąki typ 680

1 łyżka cukru 

1 łyżeczka soli 

1 opakowanie drożdży instant 

Ok. 300 ml wody 


Zakwas :

Do wyparzonego litrowego słoika przełożyć wodę i mąkę, wymieszać. Przykryć ściereczką, zabezpieczyć gumką recepturką. Odłożyć w ciemne miejsce na 24 godziny.

Przez kolejne 5-6 dni dokarmiamy zakwas o tej samej porze tą samą ilością mąki i wody.

Po tym czasie dodajemy kolejną porcję wody i mąki i po kilku godzinach po dokarmianiu możemy upiec chleb.

Resztę zakwasu przełożyć do innego wyparzonego słoja,zakręcić:

* wstawić do lodówki. Dokarmiać co tydzień ( jeśli pieczenie chleba odbywa się tylko raz w tygodniu). 

* Dokarmiać co drugi dzień gdy pieczenie odbywa się częściej.


Chleb:

Do miski przełożyć mąkę. Dodać sól i cukier. Wymieszać. Dodać drożdże i ponownie wymieszać. 

Przełożyć zakwas i dobrze wymieszać.

Stopniowo dodawać wodę i wyrabiać ciasto. Powinno być elastyczne i gładkie. 

Keksówkę wysmarować masłem. 

Ciasto uformować w zgrabny bochenek - ciasto rozpłaszczyć ( dłonią) następnie zrolować i końce zawinąć pod spód.

Przełożyć do keksówki, delikatnie przykryć folią i wstawić do lodówki na 24 godziny.

Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki na godzinę przed pieczeniem. Piekarnik rozgrzać do 200 st. Chleb naciąć przez środek i wstawić do piekarnika. Piec około 50 minut. Wyjąć, ostudzić na kratce. Smacznego.








9 komentarzy:

  1. Taki chlebek dobrze smakuje nawet z samym masłem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Poniedziałkowe dzień dobry Moniu. U mnie zakwas na chlebek poszedł w zapomnienie już dawno (niestety) :-( , i jakoś nie mogę się bujnąć, aby powołać do życia nowy. No a wiadomo, żźe chleb na zakwasie nie ma porównania do takich na drożdżach czy to świeżych czy suchych. Twój chlebek wygląda bardzo apetycznie, i jestem pewna, że też tak smakuje. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chlebek oczywiście kusi, bo wygląda świetnie!
    Zakwas miałam kiedyś, potem trzeba było zmienić pieczywo i przepadł.
    Zachęcona przepisem Agi, kupiłam zakwas w proszku i...zadziałał ku mojej radości:) Powtórka też się udała!
    Pozdrawiam i dobrego tygodnia życzę!!!


    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością skorzystam z przepisu na zakwas :) Uwielbiam zapach pieczonego chleba w zaciszu domowym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę spróbować zrobić taki chlebek <3 Trzymam kciuki za postanowienia w blogowaniu. Przy takiej częstotliwości przepisów nam nie zabraknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbuję przepis. Lubię domowe wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama piecze chlebki domowe, które uwielbiam. Na pewno przekażę jej przepis.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś byłam regularna i publikowałam jeden wpis na miesiąc 😂 ale to było ponad 10 lat temu, dużo osób tak robiło. Trzymam za ciebie kciuki bo to naprawdę duże zaangażowanie. Masz nagromadzone naprawdę dużo wpisów 💪 jest moc. Co do przepisu – rewelacja. Zawsze marzyłam o tym by robić codziennie świeże wypieki, w tym także chlebki. Niestety mój piekarnik mi to uniemożliwia a że mogę się bez niego obejść to kupię nowy dopiero jak będziemy wprowadzać się na nowe mieszkanie. Teraz Dziękuję za inspiracje i pozdrawiam serdecznie 🌹

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny chlebek. Nigdy nie upiekłam żadnego chleba, a tym bardziej na zakwasie.
    66 zgromadzonych wpisów to piękny wynik.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń