Dzień dobry 🙂
Chyba wspominałam kilkukrotnie, że jak mięsko jest w sosiku, to moje latorośle nie marudzą i chętnie zjadają taki obiad. Tymczasem razem postawiła na uda z kurczaka ( bez skóry) w sosie curry. Ale przygotowanie na polska nutę, bo nie dodałam mleczka kokosowego bo musiałabym uciekać przez balkon ( a tam kotowa siatka 🤣🤣🤣) . Zrobiłam swoją wersję i pięknie obiad został zjedzony co bardzo mnie uradowało 😁
Udanej środy 😘
9 udek z kurczaka
1 łyżeczka curry w proszku
1/3 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki białego pieprzu
1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
Sól do smaku
1 łyżka masła ( czubata)
1 łyżka oleju
1 czubata łyżka mąki
50 ml śmietany 30%
1 litr wody
W miseczce wymieszać wszystkie przyprawy. Z ud zdjąć skórę.
Dokładnie oprószyć mięso z każdej strony. Odłożyć na godzinę.
Po tym jak w dużym rondlu rozgrzać masło i olej. Obsmażać mięso partiami.
Ponownie włożyć do rondla wszystkie kawałki mięsa, coraz wodę i zagotować. Zmniejszyć ogień i dusić do miękkości.
Gdy to nastąpi, mąkę wymieszać z odrobiną wody. Do tej zaklepki dodać chochlę wywaru oraz śmietanę. Dokładnie tak.
Przelać do sosu i zagotować. W razie konieczności doprawić solą. Smacznego.





Fajne połączenie smaków 👍 pycha 😋
OdpowiedzUsuńJa też nie zawszę dodaję mleczka. O dziwo nie smakuje mi ono aż tak. Spoko dodatek ale wolę jednak sosy na bazie śmietany. Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Fajny pomysł, bo z polską nutą.
OdpowiedzUsuńU mnie mleczko kokosowe też nie ma zastosowania, ale próby były i niestety nie wypadły pomyślnie.
OdpowiedzUsuńTwój sposób na przygotowanie udek jest ciekawy i do wykorzystania, a danie w tak pięknej oprawie jest mega apetyczne 👌
Buziaki 😘🤗
Delicioso, saludos!!
OdpowiedzUsuńPatrząc na składniki, to wcale się nie dziwię, że obiadek rodzinka wcinała, bo to MUSIAŁO być Moniu pyszne! U mnie mleczko kokosowe nie ma zastosowania obiadowego, Mąż nie lubi, więc pomijam ten składnik. Natomiast i curry i kurkuma - jak najbardziej :-)
OdpowiedzUsuńPołączyłaś smaki idealnie!
xxx Buziole!
Ale smakowicie! :)
OdpowiedzUsuńPolski wariant curry to genialny patent, a reakcja dzieciaków i puste talerze to najlepszy dowód na sukces. Najważniejsze, że balkonowa siatka na kota nie musiała przechodzić testu bojowego. Udanej środy.
OdpowiedzUsuńPrezentuje się wspaniale :) Ależ Twoja rodzinka ma szczęście, że Ciebie ma ♥
OdpowiedzUsuń