Dzień dobry 🙂
Tak wiem co powiecie, znowu relacja znad morza! A no tak 😁 jesteśmy uzależnieni od morza 😁 dlatego też w następny weekend po Sarbinowie udaliśmy się do Międzywodzia. W tej miejscowości jeszcze nie byliśmy. A to błąd! Bo jest tam pięknie! Jest to nieduża wieś, rzut beretem od Dziwnowa. Ale oczywiście w sezonie jest tam gwarno. A sfera gastronomiczna jest tak rozwinięta, że byliśmy w szoku. No i w odróżnieniu od Sarbinowa pogoda bardzo nam dopisała. Było 21 stopni, ale bardzo słonecznie więc zdecydowanie ciepłej niż wskazywał termometr. Moja trójka więc weszła po szyję do morza 😁 mnie wystarczyło spacerowanie wzdłuż brzegu. Co prawda kostium kąpielowy miałam na sobie, ale tak generalnie nie jestem fanką wchodzenia do wody dalej niż do pasa. Byliśmy całą sobotę i pół niedzieli i było naprawdę świetnie! Zapraszam na fotki 😀
Oczywiście nie może zabraknąć zdjęć plaży i morza 😁
Takie tablice są na promenadzie, która jest usytuowana na klifie. Ma ciekawą nazwę: Promenada A1. Można by pomyśleć że jest tak długa jak autostrada 😉 ale tak nie jest. Ale i tak jest świetna. Widoki na klif i morze jest niezapomniany.
A tutaj promenada w całej okazałości
I wspomniane wcześniej widoki z promenady
A taki zachód słońca zdążyliśmy zobaczyć w piątek wieczorem po przyjeździe na miejsce.
W parku są pięknie rzeźbione ławki z takimi postaciami
I oczywiście lody. Moja córka zamówiła sobie kręconego loda waniliowo - porzeczkowego. Wygląda pięknie, prawda?
Na kolację było mięsko w bułce. Chociaż ja najadłam się mięsem i surówkami i bułki,a właściwie buły już nie zmieściłam 🤣
Na obiadek pierś grillowana
I coś co jadłam czyli zupa rybna na ostrą nutę. Coś pomiędzy zupą a gulaszem. No byłam zachwycona i jak wrócę z długiego urlopu będę musiała zrobić sobie takie danie.
A tu smakołyk wybrany przez drugie moje dziecię 😉
A tak nasz pobyt wygląda na mapkach 😀
I jak się Wam podoba Międzywodzie? My naprawdę byliśmy zachwyceni i nie wykluczone że jeszcze tam się kiedyś wybierzemy. I jeszcze Dziwnów przed nami. Jesteśmy bardzo ciekawi tej miejscowości, tym bardziej że z plaży widać falochron z Dziwnowa.
Dziękuję za obejrzenie zdjęć 🙂
Czasem właśnie te mniej lub wcale nie znane miejscowości skrywają w sobie więcej uroku niż oblegane kurorty. Patrząc na zdjęcia wiem, że byłabym zachwycona takim urlopem :-)))
OdpowiedzUsuńSpokojnego weekendu Moniu!
Piękna relacja, cudowne fotki 😍 Monika życzę Ci pięknego urlopu z bliskimi,bez nerwów,stresu ,odpoczywaj i nabieraj sił ❤️ i wróć do nas 🙂pozdrawiam serdecznie 😘😘😘
OdpowiedzUsuńImpresionantes helados
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce, pyszne jedzenie i ładna pogoda - nic tylko korzystać z uroków morza! :D A morza nigdy za wiele ;))
OdpowiedzUsuńUdanego wypoczynku! ;)
Piękny zachód słońca. Uwielbiam takie klimaty.
OdpowiedzUsuńJak pięknie Moniczko, chyba upał przy wodzie nie taki straszny , kurde a u mnie wypieki w tym upale, wypoczywajcie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJest tam pięknie, plaża duża i w miarę płytka. Lubię tak odpoczywać, dobre jadło, kawa i relaks.
OdpowiedzUsuńPiękna relacja! Wspaniale trafić na takie miejsce, do którego chce się wracać – widok na morze z klifowej promenady i ten zachód słońca rzeczywiście robią ogromne wrażenie, a zupa rybna wygląda obłędnie. Najważniejsze, że wyjazd przyniósł tyle radości i pysznych odkryć.
OdpowiedzUsuńPiękne jest to nasze polskie morze, wspaniałe zdjęcia zrobiłaś. Zachwyciły mnie zdobione ławeczki. Lód Twojej córki prezentuje się przepięknie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)