Dzień dobry 🙂
Zapraszam Was na kolejne danie porządkowe. W szufladzie lodówki " zapodziała" mi się ćwiartka młodej kapusty. Do tego trochę cukini, marchewka i liście botwinki, których nie dodałam do barszczu bo rodzinka by takiej zupy nie zjadła...do tego trochę białka w postaci wędliny i boczku i szybkie danie, które można dowolnie podawać gotowe. Taka kapusta doskonale nadaje się jako jarzynka na ciepło do drugiego dania. Można ugotować makaron i podać jako łazanki, albo zrobić z nich pierogi. Ja część podałam do drugiego dania,a resztę zamroziłam i pewnie wykorzystam tak jak napisałam wcześniej. Wszystko pięknie wykorzystane a przy okazji powstało naprawdę smakowite danie.
Miłego czwartku 🌸
435 g białej kapusty
1 cukinia - ok. 350 g
1 duża marchewka- 150 g
1 pęczek liści z botwiny
1 duża cebula
75 g boczku wędzonego surowego pokrojonego w kostkę
2,5 parówki drobiowej
2 łyżki oleju
1 łyżka cukru
2 łyżki zalewy z ogórków konserwowych
1 szklanka wody
Sól pieprz do smaku
Kapustę, cukinię i marchewkę poszatkować blenderem z ostrzami lub malakserze.
Cebulę pokroić w dużą kostkę, a liście botwiny drobno pokroić.
Parówki pokroić w drobną kosteczkę.
Na dużej patelni rozgrzać olej i wrzucić boczek. Gdy zmieni kolor dodać parówki. Po 2 minutach dodać cebulę.
Gdy się zeszkli dodać resztę warzyw. Przesmażyć przez 3-4 minut, następnie dodać szklankę wody, przykryć i dusić do miękkości. Od czasu do czasu kontrolować ilość płynów. Gdyby było za mało a warzywa jeszcze twardawa w to dodać jeszcze trochę.
Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz cukrem i zalewą z ogórków. Dusić jeszcze 2-3 minuty i zdjąć z ognia. Smacznego.






To naprawdę autentyczna kuchnia zero waste. Super pomysł.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Wiolu 😘
UsuńSuper danie ! Pyszne 😋i nic się nie marnuje 👍
OdpowiedzUsuńI taką kuchnię lubię 😁
UsuńŚwietnie wykombinowane :-))
OdpowiedzUsuńZ młodej kapusty można zdziałać cuda, i nigdy później nie jest taka smaczna jak wiosną i latem.
Miłego dzionka Monia!
Tak Helenko, coś w tym jest. Młoda to młoda kapusta 😉
UsuńMiłego dnia 😘
Świetny pomysł na pyszne wykorzystanie resztek w duchu zero waste. Taka uniwersalność w kuchni to ogromna zaleta, bo danie brzmi apetycznie i daje mnóstwo możliwości na kolejne posiłki.
OdpowiedzUsuńTak, zawsze warto mieć coś Teligi pod ręką, aby zrobić szybki obiad.
UsuńSmakowicie wygląda. Dla mnie koniecznie boczuś musi być.
OdpowiedzUsuńDla mnie też, ale nie musi być go szczególnie dużo 😄
UsuńPomysł bardzo ciekawy i nic się nie zmarnowało - same plusy! Dzięki za kolejną świetną inspirację ;)
OdpowiedzUsuńTo ja dziękuję za miłe słowa Esterko 🌸
UsuńSuper łazanki jak dla mnie, jako dodatek do obiadu też, dobrze wymyśliłaś, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńLooks quite hearty and tasty!
OdpowiedzUsuńKapustę lubię w każdej postaci :)
OdpowiedzUsuńNo powiem Ci Kochana- znów coś dla mnie!!
OdpowiedzUsuń