Dzień dobry 🙂
Lubię przygotować deserki w małych porcjach. Zawsze uroczo się prezentują. I to nawet gdy przygotowuje je w wersji zero waste. Czyli gdy jakiś produkt jest " na wylocie" ale spokojnie można go wykorzystać. Ja miałam trochę biszkopta potortowego i nie chciałam żeby się zmarnował. Szybki rzut oka co jest jeszcze w szafkach i lodówce i można się pochwalić takim ślicznym i pysznym deserkiem.
A jakie Wy macie pomysły na przerobienie nadmiaru bądź niedużej ilość biszkopta? Podzielicie się pomysłami a ja chętnie się zainspiruje.
Udanego piątku 😘
35 g gorzkiej czekolady
75 g suchego biszkopta domowego lub zwykłych biszkoptów
1 łyżeczka miękkiego masła
450 g jogurtu naturalnego
1 galaretka jagodowa (25 g)
10 g żelatyny
1 łyżka cukru pudru
200 g śmietany kremówki
Słodycze do dekoracji
Czekoladę drobno posiekać, biszkopt zmielić. Przełożyć do miski, dodać masło i zrobić coś na kształt kruszonki.
Galaretkę wymieszać z żelatyną i rozpuścić w 350 ml wody. Ostudzić.
Jogurt wymieszać z cukrem pudrem oraz galaretką na gładko. Odstawić do wstępnego stężenia.
Na dno pucharków nałożyć kruszonkę, dać 2/3 masy jogurtowej, ponownie kruszonkę i resztę jogurtu. Odstawić do stężenia.
Udekorować ubitą śmietaną i słodyczami ( ale nie jest to konieczne). Smacznego.




Piękne i mądre podejście, bo kuchnia zero waste w tak eleganckim wydaniu to prawdziwa sztuka. U mnie nadmiar biszkoptu najczęściej ląduje w domowych bajaderkach lub jako baza do ciasteczkowych lizaków, czyli cake popsów. Dziękuję za świetną inspirację i życzę cudownego piątku.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za miłe słowa. Ja co jakiś czas też robię bajaderki. Cake popsy też robiłam, ale raptem dwa. Muszę nadrobić tą zaległość, dziękuję za przypomnienie 🙂
UsuńŚwietny pomysł na letni deser i sprytne wykorzystanie produktów. Sama staram się kupować tyle ile trzeba, aby potem niczego nie wyrzucać . Miłego weekendu
OdpowiedzUsuńJa niby się staram też kupować mniej, ale różnie to bywa 😉
UsuńPyszotnie prezentują się Twoje deserki!
OdpowiedzUsuńTakie kombinacje bardzo lubię;)
Miłego weekendu i dobrej pogody😘
Bardzo dziękuję 😘
UsuńZaraz Kochana jestem :-))
OdpowiedzUsuńProszę zostawić mi porcyjkę!
Przepysznie wygląda.
Helenko czekam i czekam na Ciebie 😁
UsuńTurning dry sponge cake into a chocolate crumble layer is a genius way to save it from going to waste. This whole assembly looks incredibly elegant for a quick fridge-cleanup dessert, especially with that berry-gelatin swirl. Personally, I love cubing leftover sponge cake to make mini trifles layered with custard and berries, or even rolling them into boozy rum balls. Happy Friday to you too.
OdpowiedzUsuńMelody bardzo dziękuję za przemiłe słowa 🌼
UsuńNie no znowu mi smaka narobiłaś... szykuj kawę, jutro wpadam na te pyszności! :D
OdpowiedzUsuńOstatnio jadłam takie mini-deserki a'la bajaderka, właśnie z resztek biszkoptów. Pycha! ;)
Esterko pięknie dziękuję i zawsze jesteś mile widziana u mnie 😘
UsuńWygląda obłędnie!
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję 😍
UsuńWygląda świetnie, u nas akurat czekolada nigdy się nie marnuje, a resztę składników bym jednak musiała kupić, bo rzadko używamy np. masła.
OdpowiedzUsuńO proszę,u nas masło zawsze jest. Córki do szkoły bułeczki z masiełkiem muszą mieć 😉
UsuńWow, jak cudownie wygląda ten deserek! :)
OdpowiedzUsuńPyszności! Biszkopta nie mam nigdy w domu ale myślę, że można go pokruszyć i dodać jakiś słodkich śmietanek, jogurcików z owocami? może coś takiego? Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń