Dzień dobry 🙂
Dawno nie było przepisu na pieczywo, więc trzeba nadrobić to niedopatrzenie. Tym razem zapraszam na chleb na zakwasie. Upiekłam go gdy jeszcze miałam aktywny zakwas, ale jak wiecie już go niestety straciłam. Może kiedyś znowu się wezmę za jego pozyskanie. Jeśli nie dysponujecie aktywnym zakwasem świetnie nada się ten w proszku dostępny w większości sklepów. Serdecznie zachęcam do pieczenia 😁
Udanej i spokojnej soboty 😘
430 g mąki pszennej typ 750 ( chlebowej)
100 g mąki razowej
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki cukru
100 g zakwasu lub zakwas w proszku
1 opakowanie drożdży
250 ml wody
Do miski przełożyć obie mąki. Dodać sól i cukier. Wymieszać. Dodać drożdże i ponownie wymieszać.
Przełożyć zakwas i dobrze wymieszać.
Stopniowo dodawać wodę i wyrabiać ciasto. Powinno być elastyczne i gładkie. Odstawić do wyrośnięcia na około godzinę, aż podwoi objętość.
Po tym czasie ciasto odgazować ( uderzyć kilka razy pięścią) Ciasto uformować w zgrabny bochenek. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstawić na kolejne 30 minut.
Piekarnik rozgrzać do 200 st. Chleb naciąć przez środek i wstawić do piekarnika. Piec około 50 minut. Wyjąć, ostudzić na kratce. Smacznego.




Szkoda zakwasu, ale ten przepis doskonale pokazuje, że z każdej sytuacji jest świetne wyjście, a wersja z suszonym zakwasem to super alternatywa dla zapracowanych. Piękny bochenek i bardzo inspirujący wpis na sobotę. MMM
OdpowiedzUsuńTak suszony zakwas jest dobrym pomysłem na chleb i łatwiej go " pilnować" 😁
UsuńDomowe pieczywo to moja słabość ;-) ;-)
OdpowiedzUsuńTakże poproszę kromeczkę tych pyszności z masełkiem - nic więcej mi nie potrzeba :-)
No, chyba że ogórek małosolny, albo dobry pomidor z cebulką :-))), i jestem w siódmym niebie!
Moja też i w takiej konfiguracji jak u Ciebie. Chociaż bardziej pomidor niż ogórek małosolny. Zaczynam dochodzić do decyzji, że od września będę piec chleb zamiast kupować, bo coraz gorszy jest ten kupny...
UsuńPiękny bochenek pysznego chleba! Domowy nie ma sobie równych:)
OdpowiedzUsuńKorzystam z zakwasu w proszku i całkiem dobrze się spisuje!
Buziaki!
Zgadzam się z Tobą Kochana 🩷
UsuńJejku jak pięknie wyszedl, ślinka poleciała, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚlicznie dziękuję 😘
UsuńDomowe pieczywo nie ma sobie równych. Nie ma już praktycznie piekarni, które oferują naprawdę dobre pieczywo.
OdpowiedzUsuńNiestety smutna to prawda...
UsuńWygląda pięknie. Na pewno wypróbuję.
OdpowiedzUsuńBędzie mi bardzo miło 😀
UsuńIdealny i to jeszcze na zakwasie ♥ Domowe chlebki są przepyszne. W piątek piekłam maślano mleczny chlebek :)
OdpowiedzUsuńBrzmi mega pysznie 😍
UsuńPodziwiam! ja mam takiego lenia, że nie piekę nic z wyjątkiem chlebka bananowego. Ale też i nie jemy zbyt dużo chleba. Jak kupię bochenek w piekarni, to nam starcza na ponad tydzień, a i tak często końcówkę musze przerobić na grzanki.
OdpowiedzUsuńMy jesteśmy bardzo chlebkowi więc tym bardziej chętnie piekę. Bardzo dziękuję za miłe słowa Aniu 🌸
UsuńTen bocheneczek jest taki, że aż chciałoby się go przytulić :-)
OdpowiedzUsuńPięknie powiedziane Marzyniu 🪷
UsuńWygląda pysznie :)
OdpowiedzUsuńPrzepyszny (tak się domyslam) i piękny chleb Ci wyszedł! Szkoda tego zakwasu, ufam, iż uda się nowy pozyskać :)
OdpowiedzUsuń