Dzień dobry 🙂
Dziś danie obiadowe na bogato i to bardziej w męskiej wersji. Chociaż muszę przyznać że mnie też bardzo smakowało. Bo że mężowi mojemu to chyba nie muszę nikogo przekonywać. Jest mięsożercą i lubi takie dania. Pomysł, który z powodzeniem można przygotować przez cały rok. Sprawdzi się na " proszonym" obiedzie,albo tak po prostu w niedzielę. U nas tak właśnie było. W niedzielę naszła mnie wena na coś innego i oto jest taki obiad. Serdecznie zapraszam do stołu 😃
1 duża pierś z kurczaka
2 pieczarki
2 plastry szynki z tłuszczykiem
4 łyżki tartego sera cheddar
1 jajko
1 łyżka mąki ziemniaczanej
3 łyżki bułki tartej
Sól pieprz do smaku
Po 1/4 łyżeczki curry, czosnku granulowanego oraz papryki ostrej mielonej
Olej do smażenia
Mięso umyć i osuszyć. Przekroić na dwa płaty, które ostrożnie rozbić.
W miseczce wymieszać wszystkie przyprawy i dokładnie natrzeć mięso. Odłożyć na 15-30 minut.
W międzyczasie na suchej, rozgrzanej patelni obsmażyć plastry szynki. Gdy będą rumiane, przełożyć na talerz a na patelnię przełożyć pokrojone w plasterki pieczarki. Obsmażyć z obu stron. Przełożyć na talerz.
Jajo rozstrzepać. Mąkę wymieszać z bułką tartą. Sznycle panierować w jajku i bułce, smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron. Zdjąć z patelni i osączyć na papierowym ręczniku.
Na sznycle ułożyć szynkę, pieczarki i obficie posypać serem. Wstawić do wiatropieca i zapiekać 2-3 minuty ( najlepiej układać pozostałe składniki na szynclach gdy będą już w szufladzie wiatropieca, zapieczone łatwiej wyjąć). Podawać gorące.





Mój mąż chętnie by pojadł takie jedzonko.
OdpowiedzUsuńWygląda to na bardzo konkretny i smaczny obiad. Męska część mojej rodziny z pewnością byłaby zadowolona z takiego zestawienia, bo połączenie kurczaka z szynką i wyrazistym serem to u nich zawsze strzał w dziesiątkę. Chętnie wypróbuję ten przepis przy najbliższej okazji.
OdpowiedzUsuńMonia, to jest taki sznycel na bogato, a pachnie nawet z fotki :)
OdpowiedzUsuńWykorzystam przepis na niedzielny obiad. Może to jest danie bardziej na męski obiad, ale ja też chętnie się do tej uczty przyłączę:)
Miłego dnia życzę 🤗😘
Ale pyszności, chętnie bym zjadła, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńMój mąż też byłby zadowolony z takiego obiadu!
OdpowiedzUsuńCoś dla mojego męża. ;)
OdpowiedzUsuńWidzę, że mięsożernych mężów jest tu więcej, i oczywiście mój również do tego grona należy :)) Obiadek pyszny! Robiłam podobnie tylko z piekarnika. Wszystko w tym daniu fajnie pasuje i komponuje się smakowo. Uczta dla podniebienia! Brawo!!
OdpowiedzUsuńJakie rarytasy! Luksusowe kotleciki, aż zgłodniałam :D A ja dzisiaj wegetariański obiad mam... Aż żałuję hahah :D Zapisuję pomysł na później, dzięki!
OdpowiedzUsuńWyglądają obłędnie <3
OdpowiedzUsuńPyszności, nie dziwię się twojemu mężowi , że zajadał ze smakiem :)
OdpowiedzUsuń