Dzień dobry 🙂
Zapytam nieskromnie - czy te bułki nie są przepiękne! Ja jestem z nich ogromie dumna. Są tak piękne i " profesjonalnie" wyglądają, jakby je zawodowy piekarz przygotował. Praca jak zwykle rozłożona w czasie. Wieczorem wyrabiamy ciasto i dajemy mu spokojną nockę w lodówce,a następnego ranka formujemy sobie bułeczki. Potem buch do piekarnika i świeże i chrupiące bułeczki gotowe na śniadanie. U mnie domowe bułki zawsze robią furorę, myślę że Wasi domownicy też będą zadowoleni. My serdecznie polecamy 😁
Udanego poniedziałku i całego tygodnia 🥰
1 kg mąki pszennej typ 750
1 czubata łyżka soli
3 łyżki cukru
2 opakowanie drożdży instant
Ok. 500-550 ml wody
5 łyżek oleju
200 g domowego zakwasu lub 1 opakowanie zakwasu z torebki
Do miski przełożyć mąkę, dodać sól i cukier oraz drożdże. Wymieszać. Dodać zakwas i znowu wymieszać.
Stopniowo dolewać wodę i wyrabiać ciasto. Następnie dodać olej i wyrabiać hakiem około 5 minut.
Przełożyć domu natłuszczonej miski, przykryć i wstawić na noc do lodówki.
Następnego ranka wyjąć z lodówki około godzinę przed formowaniem bułek ,miskę z ciastem.
Ciasto podzielić na porcje i kulać okrągłe bułeczki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odłożyć na pół godziny do wyrośnięcia. Gdy bułki wyrosną,naciąć nożem przez środek i oprószyć mąką przez sitko.
Do piekarnika wstawić średniej wielkości blachę i rozgrzać piekarnik do 200 st z opcją góra -dół. Gdy piekarnik się nagrzewa zagotować wodę w czajniku.
Do piekarnika wstawić blachę z bułkami,a do tej w piekarniku wlać wrzątek i szybko zamknąć piekarnik.
Piec około 16-18 minut. Wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce. Smacznego.




strasznie apetycznie wyglądają! zapisuję i chętnie spróbuję :) dziękuję za przepis :*
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję za przemiłe słowa 🌼 jesteś bardzo miła dla mnie 🥰
UsuńBułeczki są przepiękne i z pewnością bardzo apetyczne!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Aniu 😘
UsuńBułeczki są faktycznie piękne!
OdpowiedzUsuńMiło mi że tak uważasz 🙂
UsuńBułeczki idealne Moniu!!!
OdpowiedzUsuńPięknie wyrośnięte, idealnie nacięte, widać, że skórka lekko przyrumieniona.
Możesz być dumna z wypieku :-)
Spokojnego tygodnia :-)
Helenko ślicznie dziękuję za miłe słowa,wszak to Ty jesteś Mistrzynią od ciasta drożdżowego 😘
UsuńUściski 😘
Takie bułeczki na pewno są pyszne. Rewelacyjnie wyglądają.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, miło mi że tak uważasz 🙂
UsuńBułeczki są przecudnej urody! Wszystkie jak malowane, równiutkie, pęknięcie dodaje im uroku, a z fotki czuje się ten cudowny zapach świeżego pieczywa, który rano działa zniewalająco :)
OdpowiedzUsuńUruchomiła się moja wyobraźnia 😄
Monia ile zakwasu?
Ile bułeczek wychodzi z tej porcji ciasta?
Miłego dnia i całego tygodnia życzę 😘🤗
Marysiu Twoje słowa to miód na moje serce ❤️
UsuńBułek wychodzi 10 lub 12 w zależności od wielkości.
Buziaki 😘
bułki wyglądają tak przepysznie, że od razu zrobiłam się głodna:)
OdpowiedzUsuńI taki był plan,, żeby wzbudzić apetyt 🙂
UsuńThey are crusty and delicious!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 😘
UsuńMniam, wyglądają bardzo apetycznie! :)
OdpowiedzUsuńNie skromnie powiem, że się zgadzam 😃
UsuńUwielbiam, takie bułki. Na pewno wykorzystam przepis.
OdpowiedzUsuńAguś będzie mi bardzo miło 😀
UsuńPiękne, sympatyczne bułeczki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziękuję Haniu, również serdecznie pozdrawiam 🪷
UsuńBułeczki rewelacja! Lepsze niż z piekarni! ;))
OdpowiedzUsuńMoniu mam tylko pytanko, czy w tym przepisie używa się zakwasu? Bo w spisie składników nie ma, a w opisie już właśnie czytałam o dodaniu zakwasu :D
Esterko, już wszystko poprawiłam. Dziękuję za czujność 😘
UsuńBułki wyglądają naprawdę obłędnie. Przepis zapisuję, bo bardzo lubię takie drożdżowe, które zostawia się na noc, dużo szybciej można doczekać się pysznych wypieków następnego dnia. Klasyczne, to zanim się wyrobi, zanim wyrosną, to południe, a tak rach ciach i są na śniadanko :)))
OdpowiedzUsuńŚciskam Cię serdecznie, Agness:)
O tak, patent na rośnięcie ciasta gdy mi śpimy jest naprawdę wart zapamiętania. Buziaki 😘
UsuńPiękne bułeczki, jak z takiej najlepszej starej, rzemieśniczej piekarni. Wspominam lata 70-te i piekarnię w Luboniu. Twoje bułki tak wygladają jak tamte- tak pyszne, że aż trudno opisać.
OdpowiedzUsuńAleż mnie pięknie porównałaś Kochana! Bardzo dziękuję, wzruszyłam się 🥹
UsuńMe encanta el pan, que bollitos tan apetecibles!!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 😘
UsuńO tak, wyglądają przepięknie. Mam zakwas żytni i chyba zrobię takie bułeczki. Powiem ci, że jeszcze nie robiłam bułek na zakwasie, ale robiłam na podmłodzie i były przepyszne. Buziaki Monia :)
OdpowiedzUsuńAguś koniecznie zrób bułeczki na zakwasie, powiem Ci że ja nawet pizzę robiłam na takim cieście na zakwasie.
Usuń