Dzień dobry 🙂
Przed nami ostatnie godziny stycznia, pierwszy miesiąc roku za nami. Oj ucieka nam ten czas.... niestety nie mamy na to wpływu...na zgryzoty najlepiej zjeść coś słodkiego. Tym razem mam dla Was ciasto bez pieczenia. Będę nie skromna, ale bardzo jestem zadowolona z tego ciasta. Wyszło mi tak jak to sobie zaplanowałam. Piękne, delikatne, niezbyt słodkie. Ja przygotowałam to ciasto na nowy rok,a część zabrałam do pracy. I znowu było mi bardzo miło, że deser smakuje. Za dwa tygodnie Walentynki, to może pokusicie się na jego przygotowanie? Ja szczerze polecam. Przygotowanie nie jest trudne, ani pracochłonne. Przyda się nie tylko początkującym cukiernikom czy osobom nie posiadającym piekarnika...to ciasto po prostu dla każdego 😄
Udanego weekendu 🥰
45 czarnych herbatników
200 ml mleka
Śnieżka do mleka
500 g serka homogenizowanego naturalnego
1 galaretka przezroczysta bez cukru+400 ml wody
20 g żelatyny
3 łyżki erytolu zmielonego na puder
140 g malin
Dodatkowo:
150 g skyru
1 łyżeczka erytolu zmielonego na puder
1 śmietan fix
6 malin
Pasta waniliowa ( opcjonalnie)
Forma 23*18
Galaretkę wymieszać z żelatyną i rozpuścić w 400 ml wrzątku. Dokładnie wymieszać i odstawić do ostygnięcia.
Mleko ubić ze ścieżką, dodać erytol i serek i dokładnie wymieszać.
Następnie stopniowo dodawać zimną galaretkę i mieszać do połączenia.
Formę wyłożyć folią spożywczą i ułożyć pierwszy rząd herbatników.
Wylać ostrożnie połowę kremu i rozrzucić maliny. Przykryć drugim rzędem herbatników. Wylać resztę kremu i ułożyć ostatni rząd herbatników.
Ułożyć na wierzchu folię spożywczą, obciążyć talerzykiem lub deska do krojenia ( można ułożyć dwa identyczne kartony mleka lub innego napoju).
Wstawić do lodówki na 8 godzin lub całą noc.
Kolejnego dnia skyr ubić z ertrolem, zagęstnikiem do śmietany oraz pasta na gęsty krem.
Nałożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć ozdobne kleksy na każdym ciastku. Udekorować malina. Pokroić na małe porcje wzdłuż granic herbatników. Smacznego.





Lubię takie lekkie ciasta bez pieczenia. Świetnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńMirko pięknie dziękuję za miłe słowa 🌼
UsuńJak one wspanial wyglądają. Rewelacja!
OdpowiedzUsuńTwoja słowa to radość dla mnie 🪷
UsuńPyszny deserek i pięknie się prezentuje 🤩😋👍
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Aniu 😘
UsuńŚwietnie się prezentują, muszą być pyszne, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńByło bardzo smakowite 🌸
UsuńWygląda wspaniale i przepysznie. Zapisałam przepis.
OdpowiedzUsuńBędzie mi bardzo miło gdy wyprobujesz mój pomysł 😁
UsuńUwielbiam przepisy, które są proste, niewymagające piekarnika i dostępne dla każdego, to zachęca, żeby naprawdę spróbować, nawet bez wielkiego cukierniczego doświadczenia. A pomysł na Walentynki? Strzał w dziesiątkę ❤️
OdpowiedzUsuńTakie urocze pomysły są zawsze w cenie, więc warto mieć takie pomysły. Gorące uściski 🙂
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWow, wygląda i brzmi przepysznie! Uwielbiam ciasta bez pieczenia – szybkie, efektowne i w dodatku lekkie. Twój opis aż zachęca do przygotowania go na Walentynki – myślę, że skuszę się na małą próbę w najbliższy weekend. Dziękuję za przepis i szczegółowe wskazówki! 🥰
OdpowiedzUsuńIwonko będzie mi niezmiernie miło i mam nadzieję że pomysł przypadnie Ci do gustu 😘
Usuńtakie ciasta uwielbiam najbardziej:))
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać że ja też.
UsuńPysznie wygląda Moniu! Bardzo lubię ciasta i desery bez pieczenia. Kiedy już jestem zmęczona dużą ilością wypieków (zdarza się, że piekę 3-4 x w tygodniu) robię jako przerywnik właśnie coś bez pieczenia :-))) Chętnie bym się wprosiła na Twoją sernikową kanapeczkę :-) Spokojnego weekendu!!
OdpowiedzUsuńJa czasem też tak mam. Ale w drugą stronę też to działa, jak robię pod rząd kilka deserów bez pieczenia i wtedy chętnie wracam do pieczenia 😉
UsuńHej serce, jezdem wreszcie, jeszcze nieco cherlam, ale już jest dobrze :-) Zresztą widok tego cudownego ciacha tak mnie wzmocnił, że jutro wstanę jak "młody bóg" :-DD
OdpowiedzUsuńMarzyniu bardzo się cieszę że wracasz do nas! Buziaki!
UsuńWyglądają bardzo kusząco :)
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję 🙂
UsuńO rety! Co za wspaniałości!! Jak nic z miejsca poprawią nawet najbardziej podły nastrój!!
OdpowiedzUsuńJuż sam widok poprawia humor,bo po pierwszym kęsie to już pełnia szczęścia 😉
UsuńMega apetyczne ciacho i kusi że ślinka cieknie ;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Iwonko 🩷
UsuńOj tak, styczeń minął w mgnieniu oka, tez o tym wspomniałam gdzies w mediach … a taka sernikowa kanapka to najlepszy sposób, żeby osłodzić ten fakt 😄
OdpowiedzUsuńWygląda obłędnie – delikatna, elegancka i bez pieczenia, czyli ideał 👌 Skoro przeszła test pracy, to już pełen sukces!
Bardzo kusząca propozycja na Walentynki (i każdy inny dzień 😉). Miłego, słodkiego weekendu! 🥰🍰
Aniu bardzo dziękuję. Cieszę się że podoba Ci się mój pomysł 😁
UsuńPyszne pyszności i jeszcze estetyczne i śliczne. Jesteś artystką Moniczko! Moc pozdrowień i serdeczności. 😘😘😘🍀🌹
OdpowiedzUsuńAsiu Twój komplement to miód na moje serce ❤️
UsuńMonia, ja się częstuję bez pytania o zgodę;)
OdpowiedzUsuńTe sernikowe kanapki są cudownie apetyczne i jeszcze maliny dodają uroku...pyszności!!!
Dobrego tygodnia! Pozdrawiam cieplutko 🤗
Oczywiście Maminku! Bierz śmiało, zawsze chętnie dorobię 🤗
UsuńKażda odmiana sernika musi smakować pysznie! :)
OdpowiedzUsuńI do tego ładnie wygląda 🙂
Usuń