Dzień dobry 🙂
Dziś drugi przepis " na czasie" czyli przepis z wykorzystaniem śliwki węgierki. Jak wiecie mieszkam w dużym mieście, więc jestem zdana na warzywa i owoce z dyskontu, bo nawet na popularnych tutaj ryneczkach nie zawsze są od rolnika z pola tylko z gospodarstw nastawionych na zysk... ale odkąd w kwietniu do pracy przyszła koleżanka, która dojeżdża 70 km zza Poznania mam dostęp to lepszych produktów. Gdy jedzie do pracy to zawsze mija sad,z którego mam te wspaniałe śliwki. Ze dwie garście zjadłam,a trzy kilo przerobiłam na tradycyjne powidła. A to co mi zostało, ugotowałam z czekoladą i powstały dwa słoiczki pyszności. Użyłam je już do dwóch deserów,o czym się przekonacie za jakiś czas😁 póki co zapraszam Was na ten wpis. Śliwki, które kupiłam były tak słodkie, że nie dodałam do nich ani grama cukru. Dałam za to trochę kawy rozpuszczalnej, która podbija smak czekolady. Serdecznie zapraszam 😘 i udanego tygodnia Wam życzę.
P.s. w piątek zrobiłam jeszcze 5 słoiczków takiej czekolady, bo jeszcze nabyłam 3 kg śliwek i przed pracą machnęłam zapasik 😄






An easy and guilt-free dessert!
OdpowiedzUsuńAle super! Jestem jak najbardziej na tak.
OdpowiedzUsuńUwielbiam połączenie śliwki i czekolady. :)
OdpowiedzUsuńA wiesz, że jeszcze nigdy nie jadłam takiej czekośliwki? Muszę spróbować :D
OdpowiedzUsuńPychota :)
OdpowiedzUsuńTakich powideł nie jadłam, a wyglądają świetnie :)
OdpowiedzUsuńDobra podpowiedź, żeby sypnąć trochę kawy. Jeszcze zdążę zrobić ze dwa słoiczki :)
OdpowiedzUsuńDzięki Monia! Wszystkiego dobrego 😘
Od węgierek, to ja się Kochana nie mogę oderwać ... mam do nich wielką słabość, więc w sezonie zjadam sporo na surowo, przerabiam na powidła, i oczywiście piekę ciacha :-)
OdpowiedzUsuńCzekosliwka - super pomysł, ja robiłam ją tylko jeden raz, kiedy miałam wnuczki blisko, bo dzieciaczki lubią takie przysmaki.
Uściski!
Ależ to musi być pyszne! 😍 Śliwki i czekolada to duet idealny, a do tego bez grama cukru — uwielbiam takie przepisy! ❤️ No i ta kawa rozpuszczalna jako podbicie smaku czekolady… genialny pomysł ☕🍫 Koniecznie zapisuję, bo takie słoiczki znikają zdecydowanie za szybko! 😄
OdpowiedzUsuńZaintrygował mnie tytuł czekośliwka , co to jest ? .... a to pyszne połączenie. Uwielbiam węgierki. W tym roku robiłam tylko kompoty i dużo zamrażałam. Pozdrawiam serdecznie ♥️♥️
OdpowiedzUsuńDeser idealny dla mnie, bo kocham śliwki, gorzką czekoladę i kawę, a razem to już idealne połączenie:)
OdpowiedzUsuńPrawdziwe powidła śliwkowe z nutą czekolady i kawy to genialne połączenie, a dodatek kawy fantastycznie wyciąga głębię smaku. Wygląda to obłędnie, aż czuć ten aromat przez ekran. Świetnie, że udało Ci się zdobyć tak pyszne, naturalnie słodkie owoce prosto z sadu, bo taki produkt robi różnicę. Czekam z niecierpliwością na wpisy z deserami, w których wykorzystałaś ten zapasik. Miłego tygodnia.
OdpowiedzUsuńOoo, tego myku z kawą nie znałam, dzięki za podpowiedź :-)
OdpowiedzUsuńOjej! Jakie pyszności! I wiele zastosowań! Brzmi dość prosto, więc jest szansa, że i mnie - leworęcznej wyjdzie :)
OdpowiedzUsuńJaki prosty przepis a jaki efektowny! Tylko kilka składników i można wyczarować coś, co zaskoczy swoim smakiem i bogatym aromatem! Zjadłabym takie śliweczki... Coś wspaniałego ❤️ pozdrawiam serdecznie i udanego tygodnia życzę 🌹
OdpowiedzUsuńOoo, czekośliwka brzmi zdecydowanie jak coś dla mnie! 😍🍫 A bez dodatkowego cukru jeszcze lepiej. Pomysł z odrobiną kawy też mnie zaciekawił, nigdy nie pomyślałabym, żeby dodać ją do śliwek i czekolady. 😊 No i pięć słoiczków przed pracą? Podziwiam, ja o tej porze ledwo ogarniam kawę. 😂❤️
OdpowiedzUsuńŚliwki uwielbiamy i zajadamy każdego dnia :) Przez to nic nie zostaje na zaprawy, ale kilka lat temu robiłam marmoladę, którą potem wykorzystywałam do ciast i czasami mięs :)
OdpowiedzUsuń