Dzień dobry 🙂
Wiem jak to zabrzmi, ale nie przepadam za ogórkami małosolnymi. Zdecydowanie wolę kiszone. Za to mój mąż jest ogromnym fanem takich ogórków. Ale ceny ogórków małosolnych w naszej okolicy są skandaliczne, to zawsze z przyjemnością sama przygotowuje małe porcje dla mojego ślubnego. Tym razem oprócz " tradycyjnej" wersji, zrobiłam jeden słoik z płatkami chili i sriracha. Zaciekawieni? Jeśli tak to serdecznie zapraszam na przepis. Udanej soboty 😘
1 kg ogórków gruntowych
1 pęczek koperku
Liście laurowe
Świeży tymianek
Ziele angielskie
1/3 korzenia chrzanu
2 łyżki suszonego chrzanu
Jałowiec
Kolendra ziarna
2 główki czosnku
2 litra wody
2 łyżki soli
1 łyżka sosu sojowego
1/2 łyżeczki suszonych płatków chili
3 słoiki o pojemności 900 ml
Ogórki dokładnie wyszorować.
Do każdego słoika włożyć wszystkie zioła, dzieląc po równo ( płatki chili i sos sriracha póki co nie dodawać do słoików).
Do każdego słoika włożyć tyle ogórków ile się zmieści.
W międzyczasie zagotować wodę z solą. Gdy lekko ostygnie wlać wodę do dwóch słoików.
Do reszty wody dodać sos i dokładnie wymieszać. Do ostatniego słoika, dodać płatki chili i wodę z sosem sriracha.
Słoiki przykryć ściereczką i zostawić na 3-4 dni aby proces kwaszenia miał czas się przetworzyć.
Smacznego.





kocham ogóreczki małosolne!
OdpowiedzUsuńPodobnie jak Ty uwielbiam kiszone, ale małosolnymi też nie pogardzę ;) Do tej pory moje ulubione były w zalewie musztardowej, ale te ze srirachą też pewnie by mi pasowały! Zapisuję przepisy na przyszłość, dzięki! :D
OdpowiedzUsuńTeż nie przepadam za małosolnymi,ciekawe dodatki umieściłaś w trzecim słoju.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńUwielbiam ogórki małosolne i zawsze tylko czekam na te prawdziwe gruntowe. Pierwsze już zaliczone🙂 Najbardziej smakują mi takie trzydniówki:) Zalewę od lat mam tę samą od Mamy!
OdpowiedzUsuńW tych nie kombinuję z dodatkami, chociaż kusisz i kto wie 🤔
Do konserwowych dodaję różności ale z roku na rok robię coraz mniej przetworów, bo też zmieniają się nasze preferencje😉
Miłego weekendu i zdrówka życzę 🤗😘
Ja rzadko jem ogórki małosolne, ale czasami mam na nie ochotę.
OdpowiedzUsuńWyglądają bardzo apetycznie 😋 Ja bardzo lubię ogórki małosolne zresztą jak cała moja rodzina. Trzeba przyznać że ich ceny czasem wyglądają jak z kosmosu 😅 nie ma to jak zrobić sobie takie pyszności samemu ❤️
OdpowiedzUsuńWszyscy w mojej rodzinie uwielbiamy takie ogórki.
OdpowiedzUsuńOgórki małosolne zawsze i w dużych ilościach, uwielbiam sezon na nie i wykorzystuję do oporu. Wersja na pikantnie bardzo ciekawa. Akurat za tydzień mam grilla na więcej osób to skorzystam z przepisu. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńUwielbiam małosolne :-))) Szczególnie takie malutkie, wyjadam je dosłownie na drugi dzień od włożenia do słoika.
OdpowiedzUsuńW tym sezonie miałam je już 2 czy 3 razy ... trudno było się oderwać :-)
Twoje wersja dla mnie innowacyjna :-)
Może kolejnym razem wypróbuję?
Lubię :)
OdpowiedzUsuńNo wyglądają świetnie, typicznie (fajne słówko ze Słowenii :-D) małosolne. Ale już skład w słoiku nie typiczny, wręcz niecodzienny - bomba smaku! Ja też muszę mieć ogórka dobrze zakiszonego, ale mój małżon wyjada już na drugi dzień, takie ledwo chycone... Całuski serdeczne, dawno mnie nie było, muszę sobie podzielić Wasze blogi na etapy przeglądania, bo gdzie nie zajrzę, to pyszności!
OdpowiedzUsuńUwielbiam małosolne ❤️
OdpowiedzUsuńChociaż nigdy nie dawałam tymianku, liścia laurowego czy jałowca. Będę musiała wstawić słoik na dniach
Jestem zdecydowaną miłośniczką ogórków małosolnych, wprost je uwielbiam :))) Właśnie od kilku dni i my się zajadamy nimi. Robię co drugi dzień kolejny słoik, tak żeby ciągle były świeżutkie i słodkie. Najlepiej lubimy takie na 3 dzień :) Ja najbardziej lubię takie klasyczne, tylko z dodatkiem soli, odrobiny cukru, liści porzeczki czarnej, wiśni, chrzanem i czosnkiem, ale mąż lubi ostrzejsze smaki, więc zaskoczę go nowym smakiem i zrobię twój przepis :))
OdpowiedzUsuńUściski serdeczne, Agness :)
Uwielbiam ogórki w każdej postaci!!
OdpowiedzUsuńKocham małosolne, a najlepsze robił mój dziadek.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie ogóreczki. Jem je zwykle solo, do kanapek, do obiadu. Pycha. Nasz polski smakołyk.
OdpowiedzUsuńOstatnio dwukrotnie udało mi się zakupić fajne, dobre ogórki i małosolne wyszły pyszne :) Do małosolnych używam liści chrzanu :)
OdpowiedzUsuńMam jeszcze spory zapas ogórków z zeszłego roku ale muszę też zrobić małosolne 😋
OdpowiedzUsuńMałosolne najbardziej lubię, ale w takiej wersji to jeszcze nie jadłam :D
OdpowiedzUsuń