Witajcie w sobotę 🙂
Z pewnością wszyscy znacie sposób na przygotowanie mięsa w metodzie 2 na 10. Czyli gotowanie mięsa przez 10 minut dwukrotnie. Zalewą jest oczywiście woda i majonez. Tym razem przygotowałam w taki sposób karkówkę. Do tej pory robiłam szynkę, schab oraz pierś z indyka. Tym razem postawiłam na karkówkę. Wyszło smacznie, ale muszę przyznać że te " chudsze" mięso jest lepsze. Karkówkę jednak wolę pieczoną. A jak u Was? Przygotowujecie takie mięsko?
Udanej soboty 😘
1 kg karkówki
Po 1/2 łyżeczki: soli, pieprzu, czosnku granulowanego, papryki słodkiej mielonej
1 łyżeczka majeranku
Zalewa:
3 łyżki majonezu
1 czubata łyżka musztardy sarepskiej
2 liście laurowe
3 ziela angielskie
1,5 litra wody
Mięso umyć i osuszyć.
W małej miseczce wymieszać wszystkie suche przyprawy i dokładnie natrzeć mięso. Owinąć folią i wstawić do lodówki na 48 godzin.
Po tym czasie wyjąć mięso aby nabrało temperatury pokojowej.
Do garnka przelać wodę, dodać majonez, musztardę ziele i liście laurowe. Wymieszać. Mięso włożyć do zalewy.
Postawić na ogniu, zagotować. Gotować 10 minut, zdjąć z ognia i zostawić pod przykryciem do ostygnięcia czyli na około 10 godzin.
Następnie znów zagotować i gotować 10 minut. Ponownie zdjąć z ognia i zostawić do ostygnięcia w zalewie pod przykryciem przez kolejne 10 godzin.
Wyjąć, osuszyć mięso i owinąć folią aluminiową. Wstawić do lodówki. Smacznego.





Monia, karkówka wygląda bardzo apetycznie i na pewno smakuje świetnie!
OdpowiedzUsuńO takim sposobie przygotowania mięska nie miałam pojęcia i przeczytałam przepis z zainteresowaniem ale też ze zdziwieniem, że coś mnie ominęło:)
Ciekawe bardzo i jak widać, cierpliwość przygotowania zostaje nagrodzona pysznym efektem:)
Ty to masz pomysły👌🤗
Miłego weekendu 😘
Podam przepis do taty. On lubi robić takie rzeczy :D
OdpowiedzUsuńSchab tak przygotowuję i szynkę 'myszkę', karkówki u mnie nikt nie lubi więc się nawet nie zastanawiam :)
OdpowiedzUsuńNie znałam tego sposobu. Najczęściej mięsa piekę. Wypróbuję na pewno. Takie gotowane jest zdrowsze niż pieczone. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńSchab robiłam wychodzi taki soczysty, karkówki nie próbowałam, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńBardzo rzadko jemy karkówkę, ale ta z Twojego przepisu wygląda rewelacyjnie! Chodzi za mną podobna wędlinka, ale z fileta z indyka. Tylko pewnie trzeba by było zmodyfikować ten czas gotowania? Nie mam pojęcia, będę musiała potestować :D Dzięki za kolejny super przepis! ;))
OdpowiedzUsuńSmakowity wpis i świetne zdjęcia. Przyznam, że ja też zdecydowanie bardziej wolę pieczoną karkówkę, bo taka tradycyjna wersja ma w sobie to coś. Tą metodą również częściej robię chudsze mięsa, na przykład schab, który wychodzi wtedy cudownie soczysty. Miłego weekendu i udanych kolejnych kulinarnych eksperymentów.
OdpowiedzUsuńMojemu mężowi na pewno by smakowała. Mniam.
OdpowiedzUsuńAleż to obłędnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńRobiłam już tym sposobem szynkę i schab. Schab wyszedł smaczny, a szynka jak dla mnie wyszła mało przyprawiona, tak jakby przyprawy nie wniknęły w środek mięsa :-( . Karkóweczka Twoja Moniu jak ta lala!!
OdpowiedzUsuńWygląda tak apetycznie, że nawet ja (nie jestem jej wielką fanką) zjadłabym kanapkę z takim domowym mięskiem i obowiązkowo z musztardą :-)))
Udanego tygodnia Moniu!
Słyszałam o tej metodzie gotowania mięs w mleku, w majonezie nie, ale nigdy nie próbowałam. Bardzo ciekawe jak takie mięsa smakują. Muszę wypróbować.
OdpowiedzUsuń