piątek, 31 lipca 2026

Pierwszy raz w Międzywodziu

Dzień dobry 🙂 

Tak wiem co powiecie, znowu relacja znad morza! A no tak 😁 jesteśmy uzależnieni od morza 😁 dlatego też w następny weekend po Sarbinowie udaliśmy się do Międzywodzia. W tej miejscowości jeszcze nie byliśmy. A to błąd! Bo jest tam pięknie! Jest to nieduża wieś, rzut beretem od Dziwnowa. Ale oczywiście w sezonie jest tam gwarno. A sfera gastronomiczna jest tak rozwinięta, że byliśmy w szoku. No i w odróżnieniu od Sarbinowa pogoda bardzo nam dopisała. Było 21 stopni, ale bardzo słonecznie więc zdecydowanie ciepłej niż wskazywał termometr. Moja trójka więc weszła po szyję do morza 😁 mnie wystarczyło spacerowanie wzdłuż brzegu. Co prawda kostium kąpielowy miałam na sobie, ale tak generalnie nie jestem fanką wchodzenia do wody dalej niż do pasa. Byliśmy całą sobotę i pół niedzieli i było naprawdę świetnie!  Zapraszam na fotki 😀 



Oczywiście nie może zabraknąć zdjęć plaży i morza 😁 






Takie tablice są na promenadzie, która jest usytuowana na klifie. Ma ciekawą nazwę: Promenada A1. Można by pomyśleć że jest tak długa jak autostrada 😉 ale tak nie jest. Ale i tak jest świetna. Widoki na klif i morze jest niezapomniany.






A tutaj promenada w całej okazałości 


I wspomniane wcześniej widoki z promenady 




A taki zachód słońca zdążyliśmy zobaczyć w piątek wieczorem po przyjeździe na miejsce.


W parku są pięknie rzeźbione ławki z takimi postaciami 




I oczywiście lody. Moja córka zamówiła sobie kręconego loda waniliowo - porzeczkowego. Wygląda pięknie, prawda?


Na kolację było mięsko w bułce. Chociaż ja najadłam się mięsem i surówkami i bułki,a właściwie buły już nie zmieściłam 🤣



Na obiadek pierś grillowana 



I coś co jadłam czyli zupa rybna na ostrą nutę. Coś pomiędzy zupą a gulaszem. No byłam zachwycona i jak wrócę z długiego urlopu będę musiała zrobić sobie takie danie.


A tu smakołyk wybrany przez drugie moje dziecię 😉


A tak nasz pobyt wygląda na mapkach 😀




I jak się Wam podoba Międzywodzie? My naprawdę byliśmy zachwyceni i nie wykluczone że jeszcze tam się kiedyś wybierzemy. I jeszcze Dziwnów przed nami. Jesteśmy bardzo ciekawi tej miejscowości, tym bardziej że z plaży widać falochron z Dziwnowa.

Dziękuję za obejrzenie zdjęć 🙂


czwartek, 30 lipca 2026

Kapusta do zadań specjalnych ( zero waste)

Dzień dobry 🙂 

Zapraszam Was na kolejne danie porządkowe. W szufladzie lodówki " zapodziała" mi się ćwiartka młodej kapusty. Do tego trochę cukini, marchewka i liście botwinki, których nie dodałam do barszczu bo rodzinka by takiej zupy nie zjadła...do tego trochę białka w postaci wędliny i boczku i szybkie danie, które można dowolnie podawać gotowe. Taka kapusta doskonale nadaje się jako jarzynka na ciepło do drugiego dania. Można ugotować makaron i podać jako łazanki, albo zrobić z nich pierogi. Ja część podałam do drugiego dania,a resztę zamroziłam i pewnie wykorzystam tak jak napisałam wcześniej. Wszystko pięknie wykorzystane a przy okazji powstało naprawdę smakowite danie.

Miłego czwartku 🌸 




435 g białej kapusty 

1 cukinia - ok. 350 g 

1 duża marchewka- 150 g

1 pęczek liści z botwiny 

1 duża cebula 

75 g boczku wędzonego surowego pokrojonego w kostkę 

2,5 parówki drobiowej

2 łyżki oleju 

1 łyżka cukru 

2 łyżki zalewy z ogórków konserwowych 

1 szklanka wody 

Sól pieprz do smaku 


Kapustę, cukinię i marchewkę poszatkować blenderem z ostrzami lub malakserze. 

Cebulę pokroić w dużą kostkę, a liście botwiny drobno pokroić.

Parówki pokroić w drobną kosteczkę.

Na dużej patelni rozgrzać olej i wrzucić boczek. Gdy zmieni kolor dodać parówki. Po 2 minutach dodać cebulę. 

Gdy się zeszkli dodać resztę warzyw. Przesmażyć przez 3-4 minut, następnie dodać szklankę wody, przykryć i dusić do miękkości. Od czasu do czasu kontrolować ilość płynów. Gdyby było za mało a warzywa jeszcze twardawa w to dodać jeszcze trochę. 

Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz cukrem i zalewą z ogórków. Dusić jeszcze 2-3 minuty i zdjąć z ognia. Smacznego.













środa, 29 lipca 2026

Wątróbka z młodą kapustą i curry

Dzień dobry 🙂 

Od paru tygodni staram się jeść więcej białka. Wiadomo nie zawsze się udaje, ale maksymalnie się staram aby w każdym posiłku była spora porcja białka. Wracam więc do produktów, które są szczególnie bogate w białko. I tak przypomniało mi się o wątróbce drobiowej. Dobre 2-3 lata nie robiłam tych podrobów, więc pora wrócić do takich składników. A że u mnie nigdy nie może być " zwyczajnie" więc dodałam składniki po swojemu. Wyszło pyszne i bardzo sycące danie. Serdecznie polecam Wam ten przepis 😄 

Gorące uściski 😘 





1 cebula 

1 ząbek czosnku 

230 g białej kapusty 

225 g wątróbki z kurczaka 

1 łyżka oleju 

Sól do smaku 

1/2 łyżeczka curry 

1 łyżka posiekanej natki pietruszki 



Cebulę i czosnek pokroić w plasterki. Kapustę drobno posiekać.

Wątróbkę oczyścić i pokroić w kostkę.

Na patelni rozgrzać olej, wrzucić wątróbkę i gdy utraci swój kolor zdjąć ją z patelni. 

Wrzucić tam cebulę i czosnek. Po minucie dodać kapustę. Delikatnie oprószyć solą. Gdy kapusta puści soki, dodać wątróbkę oraz szklankę wody dusić wszystko do miękkości. A razie czego dodać więcej wody i dużych dalej.

Zdjąć z ognia, dodać curry i natkę. Dokładnie wymieszać. Smacznego.













wtorek, 28 lipca 2026

Serniczek kokosowy z jagodami i kruszonką ( wersja porządkowa)

Dzień dobry 🙂 

Na początku serdecznie dziękuję za wszystkie opinie odnośnie moich zdjęć. W trakcie urlopu pomyślę jaką ścieżkę obrać..

Dziś coś dla zwolenników serników pieczonych. A ja się zdecydowanie do nich zaliczam. Gdy tylko dostałam jagody od koleżanki od razu wiedziałam że wykorzystam je także do sernika( wczoraj znowu nabyłam 3 litry jagód i mam umowę z Martynką, że połowa dla niej do zjedzenia a druga połowa dla mnie do deserów. A mam pomysł na dwa kolejne 8 zrobię je po powrocie z urlopu 😄).

Do wyjazdu zostało nam już niedużo czasu, więc staram się wyczyścić lodówkę i zamrażarkę z zapasów. I okazało się, że serkom wkrótce wyjdzie termin,a w zamrażarce trochę zamrożonej kruszonki i tak powołałam do życia to cudo. Zaniosłam do pracy i pomimo że teraz jest nas bardzo mało bo urlopy, zniknęło do ostatniego okruszka 😁 jest to póki co ostatni przepis z jagodami, więc będzie trochę oddechu od koloru jagodowego 😉

Dobrego wtorku Wam życzę 🥰 




500 g serka homogenizowanego naturalnego 

200 g serka homogenizowanego waniliowego 

80 g oleju kokosowego 

145 g białek 

70 g cukru drobnego 

50 g erytrolu zmielonego na puder 

50 g wiórków kokosowych 

40 g mąki pszennej 

8-9 herbatników 

160 g jagód 

90 g kruszonki 


Tortownica kwadratowa 17 cm*17 cm.

Dno i boki wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć herbatniki. W razie konieczności docinać tak, aby dno było jak najlepiej przykryte ciastkami.

Olej kokosowy rozpuści w mikrofali, lekko ostudzić.

Do miski przełożyć serki, białko oba cukry i olej kokosowy. Dokładnie zmiksować.

W małej miseczce wymieszać wiórki kokosowe z mąką i dodać do masy nabiałowej. Ponownie zmiksować.

Masę serową wylać na herbatniki. Ułożyć obficie jagody i posypać kruszonką.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. Piec około 45-50 minut. Następnie zostawić w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiami na około 15 minut. Następnie zostawić do całkowitego ostygnięcia. Wstawić do lodówki na całą noc. Smacznego.

















piątek, 24 lipca 2026

Rolada biszkoptowa z kremem jagodowym i 900 post

Dzień dobry 🙂 

Dziś publikuję 900 wpis na blogu. Czyli do pełnego tysiąca już coraz bliżej. Ciekawe czy zdarzy się to przed nowym rokiem? Ostatnie sto wpisów zrobiłam w trochę ponad 7 miesięcy...

Na tak zacny post musi być wyjątkowy przepis. Dlatego zapraszam Was na roladę biszkoptową z kremem jagodowym. Rolada jest stosunkowo prostym pomysłem. Wystarczy pamiętać, aby biszkopt zaraz po wyjęciu z piekarnika zrolować wraz ze ściereczką i dać mu tak odpocząć. A potem to już krem według gustu. Zawsze wychodzi pysznie i bardzo dekoracyjnie. Ja jak zwykle trochę oszukałam przy biszkopcie, bo zamiast dać 8 łyżek cukru dałam 5 . Biszkopt jest może trochę mniej puchaty, ale nadal pyszny 😁

Mam do Was maleńką prośbę - napiszcie proszę co sądzicie o zdjęciach które zamieszczam. Chodzi mi o zdjęcia dotyczące przepisów. Czy nie są za pstrokate ? Czy dekoracje i tło odwracają uwagę od najważniejszego czyli ugotowanego lub upieczonego dania? Pewnie się zastanawiacie skąd to pytanie...otóż do tej pory byłam nawet zadowolona ze swoich zdjęć. Zawsze staram się aby były kolorowe i ładnie skomponowane. Zdjęcia tej rolady zrobiłam z innymi dodatkami i przesłałam do koleżanki z pracy. I gdy dostałam od niej pytanie czy takie zdjęcie wstawiłam na bloga, odpowiedziałam że jeszcze nie,ale wkrótce wstawię. Zapytałam dlaczego pyta i dostałam odpowiedź,ze za dużo się dzieje na tych zdjęciach. Za dużo kolorów i trudno się skupić, na tym co najważniejsze czyli na roladzie. Zmieniłam więc zdjęcie a teraz proszę Was i opinię. Proszę nie bójcie się być szczere, chcę aby blog był przyjemny dla oka, więc może muszę wprowadzić zmiany? Może to co mnie się wydaje ładne wcale takie nie jest. Chcę aby blog zwracał uwagę jakością a nie przesadą ...Będę wdzięczna za każdą opinię 😘

Udanego weekendu 🥰 








Biszkopt:

4 jajka rozm L

80 g mąki pszennej 

80 g mąki ziemniaczanej 

80 g drobnego cukru 

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 

Szczypta soli 

Krem:

200 g mrożonych jagód 

2 łyżki wody 

10 g żelatyny+ 1 łyżka wody 

10 g mąki ziemniaczanej+ 2 łyżki wody 

330 ml śmietany 30%

3 łyżki erytrolu zmielonego na puder lub 2 łyżki cukru pudru 

1 śmietan-fix 


Biszkopt:

Białko oddzielić od żółtek. Białka wstępnie ubić. Następnie dodawać po łyżce cukier i ubijać aż się rozpuści. Do ubitych białek dodawać po 1 żółtku. Na koniec przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia. 

Blachę od piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i wylać ciasto. Wyrównać i piec w 180 st około 10-12. Wyjąć i ostrożnie przełożyć na czystą ściereczkę. Zdjąć papier i wraz ze ściereczką zrolować. Zostawić do ostygnięcia.

Krem jagodowy:

Żelatynę namoczyć w wodzie i odstawić na bok.

Do rondelka przełożyć jagody, dodać wodę i ugotować do miękkości ( nie wszystkie owoce muszą się rozpaść).  Dodać mąkę ziemniaczaną wymieszaną z wodą, gotować cały czas mieszając. Gdy masa zgęstnieje zdjąć z ognia i dodać żelatynę, dokładnie wymieszać do rozpuszczenia.

Zostawić do ostygnięcia.

Następnie śmietanę ubić na sztywno z erytrolem i zagęstnikiem do śmietany. 

Do ubitej kremówki dodać frużelinę jagodową i dokładnie wymieszać.

Wykonanie:

Biszkopt rozwinąć. Nałożyć krem ( 1/3 odłożyć na bok). Rozsmarować i zrolować ponownie. Nałożyć krem na wierzch i opcjonalnie udekorować malinami i borówkami. Wstawić do lodówki na 4-5 godzin. Smacznego.























A takie zdjęcia były wcześniej