Dzień dobry 🙂
Pora pokazać drugą miejscowość, którą odwiedziliśmy w te wakacje. Tym miejscem jest Łeba. Już kilka lat " zabieraliśmy" się,aby odwiedzić to miejsce. Gdy zaczęliśmy planowanie planu urlopu wiedzieliśmy, że Łebę w tym roku odwiedzimy. Moje rodzinie się podobało,a ja jeśli mam być szczera to zaspokoiłam swoją ciekawość i póki co mi starczy. Zapraszam na foteczki 🥰
Poniżej kilka ujęć nabrzeża, portu i falochronu
I oczywiście plaża. W Łebie pogoda była trochę słabsza niż na Helu... nie było warunków do plażowania, chociaż nie padało. Ostatnie popołudnie przed wjazdem w dalszą podróż spadło trochę deszczu.
No i oczywiście lody. Te są kawowe. Moje ulubione. I chociaż tyle zjadłam różnych wersji kawowych to kawowe rzemieślnicze z Kościelnej w Poznaniu smakują mi najbardziej
































No i powróciliśmy dzięki Twojej fotorelacji to pięknego lata i beztroskiego, urlopowego czasu, który większość ma już pewnie za sobą.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia Moniu!!
Na polskiej plaży nie byłam całe wieki, i strasznie nagle zatęskniłam za tyki bałtyckimi klimatami.
Jedzonko, którego kosztowaliście - prima sort-pierwsza klasa - tak mawia mój kolega :-)))
Fajnie, że macie możliwość całą rodzinką spędzać urlop, za chwilę dziewczynki wyfruną z rodzinnego gniazda, ale zostaną Wam zawsze zdjęcia i piękne wspomnienia.
Udanego weekendu Kochana.:-)
Dziękuję Helenko, też coraz częściej myślę że już nie długo nie będzie wszyscy jeździć bo dzieci,a szczególnie jedno może chcieć jechać osobno 🫣
UsuńUdanego tygodnia 😘
Łeba potrafi zaskoczyć swoim klimatem, a zdjęcia z klifu faktycznie robią ogromne wrażenie i mają w sobie mnóstwo przestrzeni. Czasami tak bywa z popularnymi kierunkami, że zaspokojenie ciekawości przynosi poczucie domknięcia pewnego etapu podróżniczych planów, nawet jeśli pogoda nie do końca sprzyjała typowemu plażowaniu. Fajnie, że znaleźliście czas na odkrywanie lokalnych smaków, zwłaszcza kulinarnych ciekawostek z rockowym motywem. Pozostaje tylko czekać na relację z kolejnego przystanku na trasie.
OdpowiedzUsuńTeż się cieszę że pojechaliśmy do Łeby,ale póki co nie planuje kolejnych wypadów w ten rejon, ale jak będzie to czas pokaże.
UsuńDobrego tygodnia 😘
Piękna wakacyjna relacja, cudownie spędzony czas! Niebo, słońce, plaża, lody i pizza i wszystkie wspólnie spędzone dni, to wszystko kawałek Waszego życia, który pozostanie na zawsze we wspomnieniach:)
OdpowiedzUsuńDzięki Mania za wspólny spacer😘
Marysiu to mnie bardzo miło, że wybrałaś się razem ze mną 🥹
UsuńDobrego tygodnia 😘
Bonitas fotos!!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🌸
UsuńPiękne zdjęcia! Super, że udało się Wam zrealizować ten plan i zwiedziliście też i Łebę :) Ja jeszcze tam nie byłam, będzie co nadrabiać :D Jedzonko wygląda przepysznie, a pizzeria genialna! Jestem rockowa dziewczyna, więc moje klimaty :P
OdpowiedzUsuńTo jak nasza Martynka, też rockowa panna 😀
UsuńDobrego tygodnia Esterko 🌸
Piękne fotki 😍 cudne wspomnienia ❤️ Nie byłam w Łebie a jest cudna😍 Pozdrawiam serdecznie 😘
OdpowiedzUsuńAniu bardzo dziękuję za miłe słowa 😘
UsuńLeba is such a beautiful city! The sand on the beach seems really soft.
OdpowiedzUsuńTak, piasek jest bardzo delikatny.
UsuńTwoje fotografie są zawsze ładne i klimatyczne, masz oko i wrażliwość na piękno. Trudno nawet powiedzieć, w którym z tych uroczych miejsc chciałabym się znaleźć najbardziej. Tęsknię za naszym morzem, ale nie wiem, jak spełnić to marzenie, by jeszcze raz zobaczyć Bałtyk... A jestem bardzo ciekawa, co by powiedzieli np. Stonsi na pizzę swojego imienia w ŁEBIE :-DDD
OdpowiedzUsuńP.S. Nie uwierzysz, ale ja też najbardziej lubię lody kawowe :-*
Marzyniu bardzo dziękuję za miłe słowa. Muszę przyznać, że często nie jestem zadowolona z tego, jak telefon oddaje to co sfotografowałam, aparat byłby lepszy, tylko dobry kosztuje tyle kasy że mi szkoda...
UsuńTrzymam kciuki za to żebyś wybrała się nad Bałtyk, może zabierzesz Matyldzię? To mogłoby być miłe doświadczenie dla Was obu 🙂
No właśnie wegetariańscy Stonsi, ciekawe co oni na to 😉
Cieszę się że też lubisz kawowe lody. Chociaż czasem trudno je dostać.
Dobrego tygodnia 😘
Piękne fotki z Łeby a jedzonko wyglą da przepysznie, aż się głodna zrobilam, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 😘
UsuńByłam w Łebie kilka lat temu. Fajnie tam jest.
OdpowiedzUsuńPrawda jest taka, że nie ma brzydkich miejsc na naszym pięknym wybrzeżu,ale póki co Łeba zachwyciła mnie najmniej.
UsuńDobrego tygodnia 😘
Dawno nie byłam w Łebie i chętnie ją ponownie odwiedzę latem. Ta Pizza Rock jest zachęcająca :)
OdpowiedzUsuńCzyli masz już plan na wakacje 😁
UsuńNigdy nie byłam w Łebie, ale Twoja relacja baaardzo zachęca do odwiedzenia! Karmią też dobrze jak widzę:)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę że namówiłam Cię na wyjazd w tamte strony 🙂
UsuńWspaniały urlop! Mnóstwo miłych wspomnień!
OdpowiedzUsuńDokładnie tak!
UsuńPiękne i urocze zdjęcia Moni. Pogoda bardzo różna potrafi byc nad morzem. U nas w górach było aż za ciepło przez cały czas. Przez całe 2 tygodnie ani kropli deszczu.
OdpowiedzUsuńKasiu bardzo dziękuję. Pogoda to wiadomo temat rzeka, zwłaszcza na urlopie. Ale i tak nie możemy narzekać, bo wcześniejsze tygodnie były brzydsze więc cieszyliśmy się z tego co było. Bardzo dziękuję za odwiedziny 😘
Usuń