Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serniki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2025

Prosty wakacyjny sernik na kruchym spodzie z kruszonką

Dzień dobry 🙂 

Zainspirowana Helenką z bloga Moje Walijskie Pichcenie, upiekłam sernik na bazie serków homogenizowanych. Do tej pory ten rodzaj serka używałam tylko do sernika na zimno,bo okazuje się błędem bo pieczony też wychodzi piękne i pysznie. Ja przygotowałam taką większą porcję bo zabrałam do pracy i wszystkim bardzo smakowało. Mnie także,😉

Serdecznie zapraszam na przepis i udanego weekendu Wam życzę 😘 




Spód:

150 g mąki pszennej 

70 g mąki krupczatki 

20 g kakao 

1 łyżka proszku do pieczenia 

80 g masła ( miękkiego)

2 żółtka rozm M 

50 g drobnego cukru 

Masa serowa:

1 kg serka homogenizowanego naturalnego 

130 g cukru 

2 opakowania budyniu śmietanowego ( po 40 g każdy bez cukru)

80 g roztopionego masła 

3 jajka rozm L

60 g porzeczek czerwonych 

100 g borówek 

Kruszonka:

50 g masła 

50 g drobnego cukru 

100 g masła 

Forma: 23*26 cm



Spód:

Z podanych składników szybko zagnieść ciasto i wylepić nim dno formy.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i podpiec przez 12 minut. Wyjąć i ostudzić.

Masa serowa:

Serek i jajka powinny być w temperaturze pokojowej.

Do miski przełożyć serek, cukier oraz jajka. Dokładnie wymieszać. Dodać masło i budynie i ponownie wymieszać.

Przelać na spód. Ułożyć umyte i suche owoce.

Kruszonka:

Do pojemnika blendera z ostrzami przeoczyć składniki na kruszonkę i kilka razy pulsacyjnie rozdrobnić. Obficie posypać ciasto.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i piec 70 minut. 

Następnie studzić w zamkniętym piekarniku przez 30 minut,a potem kolejne 30 minut w uchylonym piekarniku. Po tym czasie zostawić na blacie do całkowitego ostygnięcia a potem wstawić na kilka godzin do lodówki. Smacznego.







niedziela, 20 lipca 2025

Piankowy sernik na zimno

Dzień dobry 🙂 

Co prawda dziś nie wtorek, aby dodać wpis. Ale ostatnio udaje mi się tworzyć przepisy z sezonowymi owocami czy warzywami i nie chciałabym żeby zrobiły się nie aktualne, więc nie ma na co czekać tylko trzeba dzielić się tymi pomysłami. Dziś ostatni pomysł na ciasto z dodatkiem truskawek. W zasadzie już prawie po sezonie o czym świadczą ceny. Zresztą w ścisłym sezonie w dzielnicy, której mieszkam tylko przez 2 dni truskawki były poniżej  20 zł za kg... trochę to smutne i przerażające, że w kraju który słynie z pysznych truskawek tyle się płaci za nie. Ale nie ma być to wpis o drożyźnie, ale o pysznym, bardzo dekoracyjnym i delikatnym serniku bez pieczenia. Ja przygotowałam go z myślą o moich współpracownikach. Byli zdziwieni, że tak bez okazji było ciasto, ale wszystkim smakowało. Może i Wam przypadnie do gustu? Serdecznie zapraszam i oczywiście polecam przepis do wypróbowania 🙂

Mój miniony tydzień w pracy było wyjątkowo trudny. Oprócz swojego rejonu i tych dodatkowych adresów które robię od połowy grudnia," dostałam" kolejne adresy i to bardzo dużo myślę że mogło to być nawet około tysiąca. Spowodowało to, że robiłam dziennie na rowerze ponad 20 km w trakcie zmiany. Musiałam uruchomić rower,bo na nogach bym chyba do dziś chodziła 😉a byłam w piątek tak zmęczona, że zasnęłam bardzo szybko i z tego co mówi mąż to całą noc w tej samej pozycji przespałam... już dawno nie byłam tak zmęczona, chyba pora ostatni na przełomie stycznia i lutego gdy szły listy o wysokości podatków i były ich tysiące. A najzabawniejsze jest to,że ja nadal się przejmuje i spalam w tej pracy,a właściwie mogłabym już trochę odpuścić i robić na pół gwizdka,w mojej sytuacji. Tylko, że ja nie umiem. We wszystkim co robię angażuje się na 100%... Takie tam małe żale, ale naprawdę miałam kryzys w tym tygodniu, zwłaszcza w czwartek gdy cały czas padało... gdyby ktoś mnie posłuchał jak klnę pod nosem to by się zdziwił, że takie słów można używać 🤣




Masa I:

500 g sera na sernik 

140 g śmietany 18%

1 galaretka malinowa 

250 wrzątku 

Masa II:

500 g sera na sernik 

1 galaretka truskawkowa 

200 ml wrzątku 

Dodatkowo:

100 g podłużnych biszkoptowy

1 galaretka przezroczysta +350 ml wrzątku 

12 truskawek 

8 herbatników w czekoladzie białej 

8 ciastek z cukrem 

100 ml soku pomarańczowego 



Galaretkę malinową rozpuścić we wrzątku, ostudzić. Wymieszać dokładnie z serem i śmietaną.

Dno formy wyłożyć folią spożywczą. Biszkopty maczać w soku i układać w formie.

Wylać masę z galaretką malinową, wstawić do lodówki do stężenia.

Galaretkę przezroczysta rozpuści i ostudzić. Delikatnie wylać do masę malinowa i ponownie wstawić do stężenia.

Galaretkę truskawkowa rozpuścić, ostudzić i wymieszać z serem. 

Na galaretkę przezroczysta wyłożyć połówki truskawek i zalać masą z galaretka truskawkowa. Na wierzchu ułożyć ciastka i wstawić do lodówki do całkowitego stężenia. Smacznego.











piątek, 18 kwietnia 2025

Sernik kokosowy na mleczku skondensowanym

Dzień dobry 🙂 

Powszechnie wiadomo, że bez jajek i sałatki jarzynowej nie ma świąt! A jak to jest w przypadku słodkości? Ja osobiście uważam że Wielkanoc stoi na babce i serniku. Nie mam ręki do mazurków, więc ich u nas nie ma. Dwa razy robiłam i nie były za atrakcyjne więc odpuściłam sobie ten temat. Ale sernik musi być! Tym razem był kokosowy na życzenie męża,a przy okazji trochę zero waste, bo kilka produktów musiałam spożytkować. Wyszło mega przepysznie. Sernik wyszedł mi tak dobry jak już dawno się nie udało 😉

A u Was jak to jest ze słodkim? Co króluje na stole? Dajcie znaka 😀

Udanego piątku, tym bardziej że pewnie będzie dosyć pracowity.

Jest to ostatni wpis przed świętami, trochę Was wymęczyłam tymi wpisami, więc teraz pewnie trzeba będzie zrobić tydzień przerwy choć nic nie obiecuję 😉 ale przyjmijcie ode życzenia Wielkanocne 


Aby Wielkanoc w tym właśnie roku,

nadeszła z dużym sukcesem u Twego boku,

aby życie układało Wam się zdrowo,

zarówno prywatnie jak i zawodowo.

Jak najwięcej chwil radosnych,

i przepięknej wiosny!




Spód:

130 g biszkoptów ( mogą być suchawe)

50 g płatków owsianych 

35 g oleju kokosowego 


Masa serowa:

250 g sera białego chudego 

400 ml mleczka skondensowanego bez cukru 

65 g śmietany 18%

130 g białek 

85 g oleju kokosowego 

100 g wiórków kokosowych

75 g mąki ziemniaczanej 

125 g erytrolu 


Dodatkowo:

5 g masła 

1 czubata łyżka wiórków kokosowych 



Do pojemnika blendera z ostrzem przełożyć biszkopty i zmielić. Dodać płatki i ponownie zmiksować.

Olej kokosowy roztopić i dodać do suchych składników, wymieszać.

Tortownicę (16 cm) wyłożyć papierem - boki i dno. Z zewnątrz zabezpieczyć folia aluminiowa.

Wsypać masę na spód i wyrównać.

Masa serowa:

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej.

Do dużej miski przełożyć ser,mleczko, śmietanę, erytrol, białka oraz roztopiony olej. Zmiksować na gładką, jednolitą masę.

Dodać mąkę i ponownie zmiksować. Wsypać wiórki i wymieszać.

Ostrożnie przelać na spód i wymieszać. Tortownicę wstawić do większej formy,do której na wysokość 1/3 tortownicy wlać gorąca wodę,bo sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i piec godzinę. Następnie wyłączyć piekarnik i zostawić jeszcze na 10 minut. Po tym czasie wyjąć i zostawić do całkowitego ostygnięcia. Gdy to nastąpi wstawić do lodówki na około 8 godzin lub całą noc.

Następnego dnia, masło rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Wiórki uprażyć na suchej patelni. Następnie przełożyć na talerz do ostygnięcia ( nie zostawiać na patelni bo się przypalą od ciepłej patelni).

Roztopionym, ale wystudzonym masłem posmarować wierzch sernika i posypać wiórkami. Wstawić do lodówki na kilka minut. Smacznego.














niedziela, 22 grudnia 2024

Sernik pistacjowy z kropelkami czekolady

Dzień dobry 🙂 

Bez jakiego ciasta nie może się odbyć Boże Narodzenie? Oczywiście bez sernika! W tym roku wypłynęłam na nieznane wody w tym w tym temacie, ponieważ zrobiłam sernik z dodatkiem kremu pistacjowego. Do tego kropelki czekolady i wyszedł obłędny w smaku sernik. Do tego wilgotny i mazisty,a ja taki lubię. 

Robiliście już sernik pistacjowy?




8 herbatników 

250 g sera białego chudego

400 g śmietany 12%

115 g erytrolu 

35 g cukru pudru 

2 jajka rozm. M

60 g miękkiego masła 

90 g kremu pistacjowego 

40 g budyniu śmietankowego 

40 g mąki ziemniaczanej 

100 g kropelek czekoladowych 

Dodatkowo:

50 g gorzkiej czekolady 

3 łyżki niesolonych pistacji 

Czekoladowe ozdoby świąteczne 


Forma 20*20 cm.


Wszystkie składniki na sernik muszą być w temperaturze pokojowej.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć herbatniki,w razie konieczności dociąć.

Do dzbanka przełożyć ser, śmietanę oraz erytrol i cukier puder. Dokładnie zmiksować blenderem ręcznym. 

Do miski przełożyć masło i przez minutę ucierać mikserem. Następnie dodawać po jednym jajku. Gdy się połączą się z masłem, dodać krem pistacjowy i dokładnie wymieszać mikserem.


Następnie stale mieszając wlewać zmiksowany nabiał. Dokładnie wymieszać. Na koniec dodać proszek budyniowy i mąkę i ponownie dobrze wymieszać.



Na koniec dodać kropelki czekolady i po raz ostatni wymieszać.

Przelać masę sernikową na herbatniki. Wstawić na blachę,a obok ustawić dwie kokilki z wrzątkiem.

Piekarnik rozgrzać do 170 st z termoobiegiem i piec około 45-50 minut. Następnie wyłączyć piekarnik i lekko uchylić drzwiczki. Zostawić do ostygnięcia.

Następnie wyjąć z formy. 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Gdy wystygnie udekorować sernik. Ułożyć czekoladowe ozdoby oraz obsypać posiekanymi pistacjami. Wstawić do lodówki na 8-10 godzin. Smacznego.









piątek, 6 grudnia 2024

Morelowy sernik gotowany ( na suszonych morelach)

Dzień dobry 🎅

Dziś Mikołajki! Życzę Wam aby ten dzień był dla Was miły. Mnie zawsze ciasto umila czas. I to w podwójny sposób - najpierw gdy przygotowuje,a potem gdy degustuje. Tym razem postawiłam na sernik gotowany. A że trzeba było zużyć suszone morele i miałam ochotę na sernik gotowany to takowy zrobiłam. Sernik wyszedł nieziemsko pyszny, delikatny i kremowy. Musiałam mocno się hamować aby nie zjeść wszystkiego na raz 😅

Przepis przygotowany jeszcze na starym mieszkaniu i jeszcze kilka pomyślnie na wykorzystanie zapasów ze starego mieszkania się znajdzie, więc od razu proszę o wybaczenie gdy będę monotematyczna 🤗

Udanego piątku i całego weekendu 🥰 



400 g sera z wiaderka na sernik 

100 g suszonych moreli 

1 jajko 

50 g masła roztopionego 

1 budyń śmietankowy bez cukru 

3 łyżki mleka 

80 g erytrolu 

8 kakaowych biszkoptów bez cukru ( ja użyłam domowych)

155 g dżemu ananasowo - pomarańczowego 


Morele przełożyć do miseczki, zalać wrzątkiem w takiej ilości aby dobrze je przykryły. Zostawić na 5-6 godzin.

Po tym czasie odcedzić ( odrobinę wody zachować). Do moreli dodać ser i wstępnie zmiksować. Gdyby miksowanie było utrudnione dodać odrobinę wody.

Następnie dodać resztę składników i dokończyć miksowanie na gładko.

Przelać do garnka z grubym dnem i gotować na wolnym, co chwilę mieszając. Gdy na powierzchni będę ukazywać się duże bąble jeszcze raz zamieszać i zdjąć z ognia.

Do aluminowych foremek na muffinki włożyć po jednym biszkopcie i zalać gorącym serem. Gdy ostygnie wstawić do lodówki na 2-3 godziny.

Po tym czasie w rondelku lub mikrofali podgrzać dżem,aby był płynny i nałożyć po łyżeczce na wierzch sernika. Wstawić do lodówki na całą noc.

Przed podaniem uwolnić z foremek.

Smacznego.

Z podanych składników wyszło mi 8 serniczków, po około 200 kcal.









niedziela, 20 października 2024

Herbaciany sernik stracciatella na zimno

Dzień dobry 🙂 

Dziś mam dla Was przepis z którego jestem bardzo dumna! Piękne, smaczne i niezbyt kaloryczne. A do tego nikt się nie pozna, że to wersja fit. A największym hitem są te rozetki na wierzchu. Chociaż wyglądają jak zrobione z ubitej kremówki z serkiem mascarpone, to wcale tak nie jest! Są przygotowane z skyru ubitego z zagęstnikiem do bitej śmietany. Znalazłam ten pomysł w sieci i nie mogłam się doczekać kiedy go wypróbuję i jest to naprawdę mega! Od teraz tak będę dekodować swoje desery,hurra! Zapraszam dalej jeśli jesteście ciekawi co i jak. Gorąco pozdrawiam i miłej niedzieli życzę 🫶





300 g sera na sernik z wiaderka 

150 g skyru naturalnego 

3 łyżki erytrolu zmielonego na puder 

3 torebki herbaty malinowej + 200 ml wrzątku 

3 czubate łyżeczki żelatyny + 3 łyżki wody 

3 kostki gorzkiej czekolady 

6 biszkoptów bez cukru ( ja użyłam domowych)

Dodatkowo:

150 g skyru naturalnego 

1 łyżeczka erytrolu zmielonego na puder 

1 śmietan fix 



Żelatynę namoczyć w wodzie i odstawić na bok.

Herbatę zalać wrzątkiem i zostawić na 5 minut. Następnie wyjąć torebki herbaty i dodać namoczoną żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Odstawić do ostygnięcia.

W misce wymieszać skyr z serem oraz erytrolem. Stopniowo dodawać galaretkę z herbaty i dokładnie wymieszać.

Czekoladę zetrzeć na tarce o małych oczkach i dodać do masy serowej. Wstawić do lodówki na około pół godziny aby masą wstępnie stężała.

W międzyczasie ringi do miniporcji ustawić na płaskim talerzu lub desce. Wyłożyć spod biszkoptem,w razie konieczności dociąć.

Wlać masę w równej ilości i wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Skyr wymieszać z erytrolem, dodać śmietan fix i ubić na sztywno. Wyciskać rozetki na wierzchu serniczków. Smacznego.










niedziela, 1 września 2024

Śliwkowy sernik na zimno z frużeliną jabłkową

Dzień dobry 🙂 

Witajcie po dwutygodniowej przerwie. Obiecałam odezwać się we wrześniu i tak też robię. Z urlopu wróciliśmy w piątek około południa. Wyjazd bardzo udany, baterie naładowane. Za jakiś czas jak ogarnę się ze zdjęciami to z pewnością podzielę się z Wami relacją z naszego pobytu. Póki co nastrajam się pozytywnie na powrót do pracy ,na początek roku szkolnego i doszło nam jeszcze jedno wyzwanie. Trzy cztery dni przed naszym wyjazdem na urlop mąż otrzymał informację, iż dostał się na kurs języka angielskiego. Jest to kurs wyjazdowy, więc od poniedziałku do piątku będzie poza domem ( i to spory kawałek) i tylko na weekendy będzie do nas wracał i tak do końca stycznia. Trochę mnie dobiła ta wiadomość, ale sześć lat temu też do przechodziliśmy więc damy radę.

Ale dosyć tej prywaty,pora przejść do przepisu. Zastanawiałam się czym się z Wami przywitać po przerwie i stwierdziłam że ciasto będzie najlepszym pomysłem. Tym bardziej, że sezon na śliwki w pełni więc trzeba wykorzystać. W rzeczywistości kolor masy serowej jest delikatnie różowawy i bardzo ładnie to wygląda. Ja zrobiłam w wersji mini, ale oczywiście w tortownicy 18 cm także świetnie się sprawdzi. Serdecznie zapraszam na przepis i bardzo się cieszę, że do Was wróciłam. Mam nadzieję być regularną i chociaż trochę kreatywną. 

Tak więc WITAJCIE i śmiało do mnie zaglądajcie 🫶🫶🫶🫶🫶


Masa serowa:

300 g śliwek 

Sok z 1/4 cytryny 

4-6 łyżek erytrolu 

300 g skyru naturalnego 

250 g sera białego chudego 

50 ml mleka

3 łyżeczki żelatyny+ 3 łyżki wody 

Frużelina jabłkowa:

2 jabłka 

1 łyżeczka żelatyny+ 1 łyżka wody 

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej+ 1 łyżka wody 

50 ml wody 

Sok z 1/4 cytryny 

Dodatkowo:

8 podłużnych biszkoptów bez cukru ( ja użyłam domowych)


Śliwki umyć, osuszyć i pozbawiać pestek. Połówki wrzucić do garnka, dodać sok z cytryny oraz wodę i erytrol ( ilość zależy od tego jak bardzo kwaśne są śliwki, moje były bardzo kwaśne więc musiałam dać więcej). Postawić na małym ogniu i gotować do miękkości owoców.

W międzyczasie czasie żelatynę namoczyć w wodzie. 

Gdy śliwki będą miękkie przetrzeć je przez sito. Dodać do nich namoczoną żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Odstawić do ostygnięcia.

W wysokim dzbanku zmiksować ser oraz skyr i mleko. Dodać zimny mus owocowy i dokończyć miksowanie na gładko.

Tortownicę 18 cm wyliczyć biszkoptami,lub do pojedynczych kwadratowych foremek tortowych włożyć po 2 biszkopty ( w razie konieczności dociąć). Wlać masę serową i wstawić do lodówki na 4-5 godzin.

Frużelina jabłkowa:

Żelatynę namoczyć w wodzie i odstawić na bok. Jabłka umyć, osuszyć i obrać. Pokroić drobno.

Przełożyć do rondelka, dodać sok z cytryny oraz wodę. Na małym ogniu gotować do miękkości jabłek, ale nie mogą się rozgotować.

Gdy będą miękkie dodać do nich mieszankę mąki z wodą i cały czas mieszać, gotować jeszcze 2 minuty.

Zdjąć z ognia, dodać żelatynę i wymieszać do połączenia całości. Zostawić do ostygnięcia i rozliczyć równomiernie na serniczach. Wstawić do lodówki na kolejne 2 godziny. Smacznego.










niedziela, 28 lipca 2024

Brzoskwiniowy serniczek na zimno z jogurtową " czapeczką"- monoporcja

Dzień dobry 🙂 

I przed nami kolejna niedziela. U mnie zawsze,a właściwie prawie zawsze musi być jakiś domowy deser. Czas,w którym obecnie się obracam, sprawia że te wszystkie domowe słodycze muszą być w odchudzonej wersji. I nawet cieszy mnie ten stan, bo muszę być jeszcze bardziej kreatywna. Póki co się udaje, byle tak dalej 🙂 

Teraz słowo wyjaśnia odnoście tej wegańskiej śnieżki. Pewnie ktoś się popuka w głowę, jaka durna ta baba, cały deser mleczny a tu nagle wyskakuje z wegańską śnieżka...a no tak... ostatnio w sklepie rzuciła mi się taka niepozorna paczuszka z tym produktem. To co mnie zachęciło do jej kupna to fakt, że efekt końcowy jest mało kaloryczny. Nie ma co się oszukiwać, że to idealny zamiennik bitej śmietany, ale jak się nie ma co się lubi,to się lubi co się ma 😁 muszę przyznać że szybko się rozpływa, widać to już na zdjęciach,a nałożyłam ją dosłownie przed wykonaniem zdjęć. Następnym razem spróbuję ją wymieszać z zagęstnikiem do bitej śmietany i zobaczymy co z tego wyjdzie 🤔 

Serdecznie zapraszam na przepis i udanej niedzieli 😘 😘 😘 




Jogurtowe czapeczki:

150 g skyru naturalnego 

150 g jogurtu wiśniowego 0%

2 łyżeczki żelatyny 

4 łyżki borówek 

Masa serowa:

250 g sera białego chudego 

150 g skyru naturalnego 

3 brzoskwinie ciasteczkowe 

2,5 łyżeczki żelatyny 

50 ml mleka 

Sok z 1/2 cytryny 

2 łyżki erytrolu zmielonego na puder 

Dodatkowo:

Śnieżka wegańska 

Owoce do dekoracji 


Jogurtowe czapeczki:

Żelatynę namoczyć w 2 łyżkach wody. Gdy napęcznieje rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali, lekko ostudzić.

Do miski przełożyć skyr, jogurt, wymieszać. Dodać żelatynę i wymieszać do połączenia składników.

Do silikonowej formy w kształcie półkul wlać masę nabiałową. Dać po 2-3 kulki borówki, wstawić do lodówki do stężenia.

* W przypadku braku takiej formy, masę jogurtową przelać do silikonowej foremki na muffiny, wlać tylko do połowy foremki.

Masa serowa:

Żelatynę namoczyć w 2 łyżkach wody. Gdy napęcznieje rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali, lekko ostudzić.

Do wysokiego dzbanka ( łatwiej będzie nalewać masę serową do ringów) przełożyć ser,skyr,mleko oraz sok z cytryny. Dodać erytrol oraz pokrojoną brzoskwinię ( można obrać,ja tego nie robiłam). Dokładnie zmiksować na gładko. Dodać żelatynę i ponownie zmiksować.

Wykonanie:

Dno płaskiej formy wyłożyć folią spożywczą, ustawić ringi o średnicy 8-9 cm. Można wyłożyć je folią rantową. Ostrożnie wlać masę serową. Wstawić na 30 minut do lodówki.

W międzyczasie wyjąć czapeczki z foremek. Ułożyć je na wierzchu serniczków , wstawić do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc.

Gdy sernik stężeje, uwolnić z ringów. Udekorować śnieżnką wegańską i owocami.

Smacznego.











niedziela, 16 czerwca 2024

Jogurtniki truskawkowo - kawowy w słoiku i trochę prywaty

Dzień dobry 🙂 

Sezon na truskawki tak szybko przecieka przez palce, więc staram się go jak najbardziej wykorzystać. W tym roku jest trochę inaczej niż w poprzednich,bo praktycznie nie robię żadnych ciast. Trzy tygodnie temu zrobiłam dla rodzinki prostą roladę biszkoptową z bitą śmietaną i truskawkami- zarówno starsza córka i mąż szczególnie ją lubią. Dla siebie zrobiłam te chudsze drożdżówki i to wszystko. Ale przy swoim trybie życia mogę robić lekkie deserki vel serniki czy tak jak dziś jogurtniki. 

W głowie to wyglądało lepiej. Miał to być wzór zebry, ale nie wyszło. Robiłam dwa razy i nie wyszło. Sądzę, że to wina naczynia, zbyt wąskie. Ale deserek jest tak smakowity, że nie mogłam zachować ten pomysł tylko dla siebie. Ja robiłam w słoiczku, ponieważ zabieram do pracy. Na potrzeby domowego można użyć pięknych pucharków lub szklanek. Mam nadzieję że zajrzyjcie dalej, aby zobaczyć ten pomysł 🤗

Na koniec wpisu,pod przepisem zapraszam na odrobinę prywaty. Będzie tam małe podsumowanie w liczbach z ostatnich czterech miesięcy. Jeśli ktoś nie ma ochoty tam zaglądać to oczywiście nie ma przymusu 😘





Masa kawowa:

400 g jogurt greckiego 

3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 

2 łyżki erytrolu 

2 łyżeczki żelatyny+ 2 łyżki wody 

Masa truskawkowa:

320 g truskawek 

50 ml wody 

4 łyżki erytrolu 

400 g jogurt greckiego 

3 łyżeczki żelatyny + 3 łyżki wody 

Frużelina truskawkowa:

180 g truskawek 

50 ml wody 

1 łyżka erytrolu 

12 g mąki ziemniaczanej+ 1 łyżka wody 


Żelatynę namoczyć w wodzie, zostawić do napęcznienia.

Truskawki opłukać, pozbawić szypułek i przełożyć do rondelka. Dodać wodę. Zagotować aż owoce zacząć się rozpadać.

Zdjąć z ognia, dodać  erytrol. Dokładnie zmiksować na gładko. Wrzucić namoczoną żelatynę i dokładnie wymieszać do jej rozpuszczenia. Zostawić do ostygnięcia. Następnie wymieszać z jogurtem i dokładnie wymieszać, wstawić na 10 minut do lodówki.

Masa kawowa:

Żelatynę namoczyć w wodzie.

Do miski jogurt, erytrol oraz kawę. Dokładnie wymieszać. 

Żelatynę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Lekko ostudzić. Do żelatyny dodać odrobię nabiału i wymieszać. Następnie mieszankę dodać do masy jogurtnikowej i dokładnie wymieszać. Wstawić do lodówki na 10 minuty.

Następnie na przemian wlewać masy jogurtnikowe po około 1 cm w danym kolorze. Na koniec delikatnie wymieszać szpadką do szaszłyków. Wstawić do lodówki na kilka godzin. 

Frużelina truskawkowa:

Do rondelka przełożyć truskawki, dodać wodę oraz erytrol. Zagotować. W międzyczasie mąkę wymieszać z wodą. Gdy owoce zaczną się rozpadać, dodać mąkę i szybko wymieszać. Po minucie zdjąć z ognia. Ostudzić. Nałożyć do każdego słoiczka po 2 łyżki. 

Smacznego.









A teraz trochę liczb. Minęły 4 miesiące odkąd przeszłam na dietę. W tym czasie udało mi się zgubić 18,7 kg. Zaczynałam z wagą 90,9 a teraz mam 72,2. Poniżej coś na poparcie tych liczb 🤗



Oprócz wagi poznikałam także w obwodach i tak:

W talii minus 17 cm

Na wysokości pępka minus 21 cm

Boczki ( u mnie to zawsze najgrubsze miejsce) minus 16 cm 

Biodra minus 14 cm

Udo minus 7 cm

Pewnie ktoś uzna że się chwalę. I poniekąd tak jest, ale ten kto się nigdy nie odchudzał nie wie jak trudny jest to proces. A gdy udaje się osiągnąć swój cel to jest euforia. U mnie do celu brakuje niecałe 2,5 kg ale chyba i tak jest nieźle. Jak myślicie?





A było tak. Zdjęcie jest kiepskie,bo w sumie z tego grubego okresu nie mam zdjęć. To  jest ujęcie z urodzin córki, akurat byliśmy w Gdańsku i dmuchała świeczkę na babeczce i byłyśmy we dwie na zdjęciu, ale wykadrowałam je.