Dzień dobry 🙂
Mogłabym zacząć ten wpis od narzekania na to jak trudny psychicznie i fizycznie jest dla mnie ten luty, ale nie będę Was dołować i zanudzać... zamiast tego pochwalę się 🤗 Dokładnie dziś mija rok odkąd podjęłam walkę z moimi dodatkowymi kilogramami. Myślę że mogę powiedzieć że jest ona wygrana przez mnie bo udało mi się zrzucić 20 kg i póki co ten stan rzeczy się utrzymuje. Był to dosyć trudny rok,nie będę Was oszukiwać że zawsze wszystkie szło zgodnie z planem a ja nie miałam potknięć. Oczywiście że miałam! Jednakże udało mi się wychodzić z nich i nie zarzucać walki bo wcześniej różnie z tym bywało. Ale udało się! Faktem jest że też przesadziłam w drugą stronę i ucinałam kalorie gdzie się da... tak wiem ze skrajności w skrajności... przepłaciłam to pewnymi babskimi konsekwencjami, ale już wyszłam na prostą. Teraz skupiam się na tym,aby ten stan mniejszej wagi utrzymać. Mam nadzieję że mi się to także uda. Nie jedzenie słodyczy ze sklepu na pewno znacznie ułatwi sprawę.... ostatnio przeczytałam pewne zdanie dietetyka, które dało mi do myślenia i teraz wcielam je w życie - nie można chodzić głodnym na diecie bo to wzmaga apetyt na słodycze,bo organizm potrzebuje energii żeby działać. I coś w tym jest ,gdy przestałam obsesyjnie ucinać kalorie i się najadać nie ciągnie mnie do słodyczy. Mam nadzieję, że uda mi się to dalej utrzymywać... bo wiem że demony w mojej głowie nie śpią i być może któryś wyskoczy z hasłem:" znowu się obżerasz"...i mogę znowu mocno ucinać i tu i tam. I możecie mi wierzyć jestem do tego zdolna.... ale póki co jestem dobrej myśli i mam nadzieję na dalszy sukces. Na końcu wpisu są moje aktualne zdjęcia, jeśli macie ochotę zobaczyć, serdecznie pozdrawiam 😘
A teraz zapraszam na prosty i smakowity przepis, który zaspokaja ochotę na słodkie i nie rujnuje diety. Babeczki można ozdobić cukrem pudrem lub czekolada lub lukrem, ale wtedy już nie będą takie mało kaloryczne, ale na pewno przepyszne 😉
100 g erytrolu
15 g kakao
150 ml wody
200 g jogurtu naturalnego
1 jajko rozm L
230 g mąki pszennej typ 550
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
15 g gorzkiej czekolady
Do małego rondelka przelać wodę, dodać erytrol oraz kakao. Wymieszać i podgrzewać do rozpuszczenia erytrolu. Odstawić do ostygnięcia.
W międzyczasie czekoladę drobno posiekać a mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Do miski przelać zawartość rondelka, dodać jajko oraz jogurt ( w temperaturze pokojowej) i dokładnie wymieszać.
Następnie przesiać mąkę, dodać czekoladę i wymieszać tylko do połączenia.
Przełożyć do silikonowych foremek na muffinki ( bez papilotek) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st z termoobiegiem i piec około 20 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce. Smacznego.
Z podanych składników wyszły mi 12 sztuk babeczek po około 93 kcal jedna sztuka.
A teraz kilka wspomnianych zdjęć.
Tutaj matka wystroiła się na zebrania w szkole 😉
A tutaj bardziej na luzie,w spódnicy o których myślałam od kilku lat czyli ogrodniczki. Miałam takie spodnie na sobie ostatni raz 28 lat temu. I już od dłuższego czasu chciałam, ale moja figura mnie zniechęcała do takich spodni. I od jakiegoś czasu znowu mi towarzyszyła myśl, że chciałabym ogrodniczki. I wtedy zaczęły się wyprzedaże i trochę pomogły w podjęciu decyzji 😉