Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Ścieżki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Ścieżki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2026

Darłówko - trzeci etap urlopu

Dzień dobry 🙂 

Dziś pora na ostatnia miejscowość na naszej tegorocznej wakacyjnej trasie. Oczywiście naszego Kochanego Darłówka nie mogło zabraknąć. Od razu jak planowaliśmy urlop,to wiedzieliśmy że w Darłówku zakończymy nasze wojaże. Znacie już tą miejscowości z moich zdjęć całkiem dobrze, ale Darłówka nigdy dość więc zapraszam na fotorelację 😉




Słynne ufo, czyli rozsuwany most na rzece Wieprza




Poniżej kilka zdjęć z zaćmienia Słońca 














Widoki z falochronu wschodniego, zachodni w tym roku zamknięty z powodu przebudowy 





Latarnia morska 


Widok na zatłoczony most


Plaża Zachodnia 






Poniżej kilka zdjęć z Darłowa ( Darłówko jest nadmorską dzielnicą Darłowa)









Zamek Książąt Pomorskich, widok z mostu na rzece Wieprza 






Ratusz miejski w Darłowie 


No i oczywiście kilka zdjęć jedzenia, wszak to blok kulinarny 😁

Co roku obowiązkowo moja " malutka" córeczka musi zjeść porcję waty cukrowej od " Dziadka"



Lody włoskie jagodowe 

 

obiad i oczywiście pizza , tym razem bardzo pikantna 😲











Bardzo dziękuję za obejrzenie wszystkich trzech relacji. Jeśli i tak mało Wam było morza, to nie martwicie się,w podsumowaniu października też kilka fotek będzie 😉


piątek, 16 października 2026

Łeba - drugi etap urlopu

Dzień dobry 🙂 

Pora pokazać drugą miejscowość, którą odwiedziliśmy w te wakacje. Tym miejscem jest Łeba. Już kilka lat " zabieraliśmy" się,aby odwiedzić to miejsce. Gdy zaczęliśmy planowanie planu urlopu wiedzieliśmy, że Łebę w tym roku odwiedzimy. Moje rodzinie się podobało,a ja jeśli mam być szczera to zaspokoiłam swoją ciekawość i póki co mi starczy. Zapraszam na foteczki 🥰




Poniżej kilka ujęć nabrzeża, portu i falochronu 















I oczywiście plaża. W Łebie pogoda była trochę słabsza niż na Helu... nie było warunków do plażowania, chociaż nie padało. Ostatnie popołudnie przed wjazdem w dalszą podróż spadło trochę deszczu.
















A tutaj plaża z klifu, jestem zachwycona tymi zdjęciami.. zrobiłam ich kilka!









A to ja 🤣


No i oczywiście lody. Te są kawowe. Moje ulubione. I chociaż tyle zjadłam różnych wersji kawowych to kawowe rzemieślnicze z Kościelnej w Poznaniu smakują mi najbardziej 


I obiadki 😃











A tutaj pizza, na którą namówiła nas córka. Tam wszystko jest pod znakiem rocka. Nawet pizzę nazywają nazwami zespołów 😁











Dziękuję za odwiedzenie kolejnego miejsca ze mną.