Dzień dobry 🙂
I zaczyna nam się rok szkolny. Moje córki niepocieszone, ale takie odwieczne prawo natury, że we wrześniu zaczyna się szkoła. Ale zanim na dobre się rozkręcimy pokażę Wam co nieco z mojego sierpnia.
Sierpień to głównie masz urlopowy wyjazd. Byliśmy poza domem od 1 do 18 sierpnia. W tym czasie " zahaczyliśmy" o trzy miejscowosci. Za jakiś czas szczegółowo opowiem Wam gdzie byliśmy. Po powrocie do domu, jak już wiecie była góra prania, potem szykowanie wyprawki i w międzyczasie wizyty lekarskie, jedna z Darunia, a dwie z mężem.
To podsumowanie to głównie zdjęcia. Serdecznie zapraszam dalej 😘
Taką walizkę kupiłam sobie na wyjazd. Jak ją zobaczyłam w sklepie od razu wiedziałam że będzie mi towarzyszyć podczas tegorocznych wakacji 😀
W pierwszej miejscowości w której byliśmy zaobserwowałam ,że motyle bardzo lubią siadać na tej roślinie. Na każdym okazie było ich po kilka osobników. Podszedłam bardzo cicho i udało mi się zrobić zdjęcie.
I piękny las. Dwukrotnie byłam z mężem na porannym spacerze gdy cały kurort spał i można było odetchnąć pełną piersią
Zdjęcie nieba zrobione w pozycji leżącej 😉
Oczywiście nie mogło zabraknąć dzikiej róży
A tu przyroda już w drugiej miejscowości
I takie piękne hortensje były na ośrodku
I pięknie przebijające się zachodzące słońce pomiędzy drzewami
To zdjęcie uwielbiam, gdyby było bardziej słonecznie tego dnia to chyba byłoby to najlepsze zdjęcie ze wszystkich jakie zrobiłam podczas tego urlopu
Takie piękne kwiaty były na ogrodzie w ostatniej miejscowości, w której byliśmy.
Piękne wzburzone morze
I kolejna porcja kwiatów
A to już mój " ogródek" na balkonie. Zioła na wiosnę mi się nie przyjęły, więc teraz mam jesienne kwiaty - złocień się nazywają
I zdjęcia nieba w drodze do pracy,o 5:40 rano
A poniżej kilka zdjęć zaćmienia Słońca , które miało miejsce 12 sierpnia. Mieliśmy okazję podziwiać to zjawisko z plaży. Takie zdjęcia zrobiła moja Martynka!
A to moje zdjęcia. Widać że i telefon i talent do zdjęć słabszy 🤣
I oczywiście kilka fotek Naszej Ulubieńcy. Sporo jest tym razem z samochodu
Tutaj Daruni udało się uchwycić jak się myje 🥹 i słodko widać jęzorek
A tak siedzieliśmy sobie na tarasie domku
A to moje ulubione zajęcie Belli. Stanęła na transporterze i przyglądała się przez przednią szybę jak mąż wyprowadza samochód z parkingu 😉
Jak zwykle nasz urlop był przechodzony niż przesiedziany.. do tego stopnia, że mąż nabawił się kontuzji i nawet mu kostka spuchła i po powrocie do Poznania do ortopedy trzeba było iść.
Ja po powrocie do domu byłam u fryzjera,na odświeżeniu koloru i cięcia. W także na pazurkach. Ale już chyba nie będę robić hybrydy. Przez to, że dużo pracuję z wodą,po tygodniu pracy z jednego paznokcia lakier odpadł... dosłownie. O dziwo płytki paznokcia nie uszkodziło.
Zaraz po powrocie ( w środę) byliśmy że starszą córką na najnowszych filmie o Spider Man. Muszę stwierdzić że bardzo dobrze zrobili ten film. Martynka już w sumie 4 razy widziała ten film w kinie 🤣
W ostatnim tygodniu sierpnia wróciłam do pracy i niestety czekała na mnie niemiła niespodzianka w postaci zmiany godzin pracy... zapewne pamiętacie, że do tej pory pracowaliśmy tydzień na tydzień,6-14,12-20. Od jutra pracujemy przez 4 tygodnie na 13-21 i tylko jeden tydzień 6-14. Przykro mi, że warunki umowy z rozmowy o pracę nie zostały dotrzymane, więc szukam pracy... wiadomo że najlepiej byłoby na jedną zmianę, ale na dwie też będzie dobrze. Ale nie cały czas na popołudniu! Tak się nie da żyć...tak więc czeka mnie kolejne wyzwanie.
Wrzesień zapowiada się więc dosyć intensywnie... Daria do nowej szkoły,ja szukanie pracy, więc gdy mnie nie było to wiecie jak jest. Na pewno jednak będę zaglądać.
Udanego i spokojnego września Wam życzę 🥰