Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niskokaloryczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niskokaloryczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2025

Koktajl jogurtowy z burakiem i owocami jagodowymi

Dzień dobry 🙂 

Jak tam u Was po weekendzie? Jakieś wyjazdy? Może już na urlop wyjechaliście? Ja jestem w ostatnim tygodniu przed urlopem i wyjazdem nad morze i oczywiście nie mogę się doczekać. Dlatego aby dobrze wyjść w ten tydzień przygotowałam sobie taki oto piękny w kolorze i przepyszny koktajl na bazie buraków i owoców jagodowych. I jak się Wam podoba ten kolor, mnie ta barwa niesamowicie się podoba 😀 

Udanego tygodnia 😘 



320 g mrożonej mieszkanki owoców jagodowych 

500 g ugotowanych buraków 

400 ml jogurtu naturalnego 

100 g banana 

600 ml wody 

2 łyżki erytrolu zmielonego na puder 


Owoce rozmrozić, przełożyć do dużego garnka. Dodać pokrojone z grubsza buraki oraz banana. Wstępnie zmiksować.

Dodać erytrol, jogurt i wodę ( jeśli preferujesz mniej gęsty koktajl można dodać więcej wody), całość zmiksować na gładko. Smacznego 

Z podanych składników wyszły mi 3 porcję koktajlu po około 500 ml.






piątek, 25 lipca 2025

Koktajl o smaku lata

Dzień dobry 🙂 

Dawno nie było u mnie koktajlu bo nie jestem już na redukcji, więc przygotowuję je rzadziej. Ale przecież nie może być tak, że w ogóle ich nie robię. Zwłaszcza gdy obecna pora roku nadaje nam tyle możliwości. Wobec tego przygotowałam koktajl z agrestu, malin i jeżyn. Pysznie i kolorowo. Ja do swojego koktajlu nie dodałam żadnego słodziwa, bo uważam że jest taki akurat, ale oczywiście można dokonać modyfikacji. Częstuje się a ja szykuje się do pracy. Spokojnego piątku 😃

P.s ten kieliszek " debiutuje" na zdjęciach. Dostałam go od młodszej córki na Dzień Mamy bo wie, że każdy taki szklany drobiazg mnie ucieczy 😘




1 litr mleka ( ja użyłam bez laktozy)

340 g agrestu 

125 g jeżyn 

135 malin 

2 średnie dojrzałe banany 


Owoce umyć i osuszyć.

Do wysokiego naczynia przełożyć wszystkie owoce ( agrestu nie trzeba obierać z ogonków, ale wybór należy do Was). Dodać kawałki banana oraz mleko.

Zmiksować na tyle gładko na ile pozwoli sprzęt. Opcjonalnie można dodać erytrol lub cukier. Ja pominęłam. Podawać schłodzone.

Smacznego 








niedziela, 11 maja 2025

Drobiowa wędlina z warzywami ( parzona bez szynkowara)

Dzień dobry 🙂 

Dziś zapraszam Was na przepis, który przygotowałam na święta Wielkanocne, ale kto powiedział że pyszną i delikatną wędlina zrobioną w domu nie można cieszyć się przez cały rok? Chwilę czasu trzeba poświęcić takiej wędlince, ale i smak i wygląd wynagradza ten trud. Wędlina bardzo dekoracja, bez substancji konserwujących czy polepszaczy smaku. Myślę że można się popisać przed rodziną czy znajomymi. Sezon komunijny przed nami sądzę więc,że na domowym przyjęciu pięknie się sprawdzi. Myślę że już tak się nachwaliłam że koniecznie musicie się zabrać do dzieła 😆

Udanej i spokojnej niedzieli 🙂 



 

5 udek z kurczaka 

450 g piersi z kurczaka 

150 g małych marchewek ( mrożonych)

110 g groszku konserwowego 

100 ml wody 

5 łyżeczek żelatyny 

1 łyżeczka soli 

1 łyżeczka słodkiej papryki mielonej 



Marchewkę ugotować na wpół twardo.

Z udek zdjąć skórę, oddzielić mięso od kości. Zmielić w maszynce do mięsa.

Pierś pokroić w średniej wielkości kostkę, dodać wodę i mieszać aż woda zostanie " wypita" przez mięso.

Do pokrojonej piersi dodać zmielone mięso, groszek oraz marchewkę. Wsypać przyprawy oraz żelatynę i dokładnie wszystko wymieszać.

Mięso przełożyć do rękawa do pieczenia i ściśle owinąć. Rękaw jest szerszy, więc warto związać sznurkiem do mięsa 



W dużym garnku zagotować wodę i włożyć pakunek tak,aby końce wystawały poza garnek. Przykryć pokrywką i gotować przez godzinę na małym ogniu. 




Następnie wyjąć i zostawić do całkowitego ostygnięcia. Wstawić do lodówki na całą noc, smacznego.









poniedziałek, 5 maja 2025

Shrek V czyli skyr, szpinak i pomelo

Dzień dobry 🙂 

Zastanawiałam się usilnie,jakim przepisem rozpocząć ten cudny miesiąc jakim maj i stwierdziłam że najlepszy będzie koktajl. I to najlepiej w kolorze zielonym. I jak wymyśliłam tak też czynię. Polecam Wam pełen zdrowia i optymizmu koktajl na bazie szpinaku, pomelo i skyru. Szybkie i smakowite śniadanie lub podwieczorek, co komu pasuje.

A jak Wasza majówka? Mam nadzieję że udana, moja bardzo pomimo że nigdzie w tym roku nie wyjeżdżaliśmy. Ale za to bardzo wyszalałam się w kuchni. Sama nie zliczę ile dań zrobiłam ale były i pierogi i krokiety, ogórki małosolne dla męża, bo ja nie lubię,ciastka i trzy ciasta. Jedno na zimno i dwa pieczone i te są do pracy na dziś 😉

Korzystając z tego, że to pierwszy wpis w tym miesiącu chciałam Wam podziewać za wszystkie przemiłe słowa pod postem kwiecień w obiektywie. Tak się skoncentrowałam się na zdjęciach że nie dodałam podsumowania ile wpisów udało mi się dodać. Kwiecień pod względem wpisów był całkowicie udany w porównaniu do wcześniejszych miesięcy. Ogólnie wpisów było 18, z czego 13 były to wpisy czysto kulinarne. Ale okres przedświąteczny zawsze jest taki bardziej obfity w przepisy. Zresztą gdybym przez cały rok co dzień wstawiała przepisy to szybko bym się Wam znudziła,a tak widzimy się co 2-3 dni i myślę że jest całkiem nieźle. Myślę że teraz będę publikować co 3 dni .

Na tym kończę ten przydługi wstęp, jednocześnie życzę Wam udanego tygodnia i całego maja, aby był radosny i ciepły 🫶🫶🫶




300 g pomelo ( waga samego miąższu)

100 g banana 

90 g szpinaku baby 

150 g skyru naturalnego 

100 ml wody 

1 czubata łyżka erytrolu zmielonego na puder 


Miąższ pomelo dokładnie oczyścić z albedo i przełożyć do dzbanka. Dodać kawałki banana oraz szpinak.

Wstępnie zmiksować. Następnie dodać skyr, wodę oraz erytrol i zmiksować na gładko. Podawać schłodzone.

1 porcja 331 kcal.








środa, 26 marca 2025

Pasta dwuskładnikowa

Dzień dobry 🙂 

Już dawno nie było żadnego pomysłu na coś " do chleba". Przepisy na pieczywo się pojawiały a tzw.obkład nie więc szybciutko nadrabiam. Polecam Waszej uwadze prosta i bardzo smaczną pastę na bazie twarogu i cukinii. Do tego odrobina szczypiorku i ulubione przyprawy i już można cieszyć się smakowitym dankiem. Ja się nie mogłam najeść,ale to może bardzo lubię takie domowe lekkie smarowidła. Zapraszam na przepis 🙂 




250 g sera białego chudego 

280 g cukinii 

2 łyżki posiekanego szczypiorku 

Sól pieprz do smaku 


Cukinię pokroić na ćwiartki i upiec do miękkości w piekarniku lub wiatropiecu. Wyjąć i ostudzić.

Przełożyć do miski, dodać ser i zmiksować na gładko. 

Dodać posiekany szczypiorek oraz przyprawy i wymieszać. Przed podaniem warto schłodzić pastę. Smacznego.








czwartek, 20 marca 2025

Koktajl szarlotkowy

Dzień dobry 🙂 

Dziś pora na koktajl szarlotkowy. Nazwałam go tak dlatego że przygotowałam go z pieczonych jabłek. Ja piekłam je w wiatropiecu, ale oczywiście piekarnik też będzie dobry. Uznałam że na taką nie dużą ilość owoców szkoda odpalać piekarnik. Koktajl doskonale syci więc może być drugim śniadaniem. Może też być zwieńczeniem pysznego obiadu więc może być nieoczywistym deserem. Myślę że tak nachwaliłam ten prosty i pyszny koktajl, że może ktoś się skusi na jego przygotowanie. Ja serdecznie do tego zachęcam. 

Udanego dnia. Dziś pogoda w Poznaniu piękna to i wózek z listami jakby mniej waży 😉




50 g płatków owsianych górskich 

100 ml wrzątku 

3 jabłka 

400 g jogurtu naturalnego 

250 ml wody 

1 łyżeczka cynamonu 

2 łyżki erytrolu zmielonego na puder 


Jabłka umyć i osuszyć. Przekroić na ćwiartki i pozbawić gniazd nasiennych. Przełożyć do wiatropieca lub piekarnika i upiec jabłka do miękkości.

Wyjąć i ostudzić.

Płatki owsiane zalać wrzątkiem i zostawić do napęcznienia.

Do wysokiego dzbanka przełożyć płatki ( wraz z wodą w której się moczyły) , dodać jabłka, jogurt wodę oraz erytrol. Zmiksować na gładko. Dodać cynamon i zmiksować po raz ostatni. Podawać schłodzone.

Smacznego.







sobota, 8 marca 2025

Niskokaloryczne torciki z mango na lebneh

Dzień dobry 🙂 

Dziś zapraszam Was na proste i smakowite torciki na bazie mango, wykończone galaretką i owocami. Takie torciki sprawdzą się na wiele okazji, nie tylko na Dzień Kobiet. Troszkę czasu trzeba im poświęcić, ale smak i wygląd wszystko rekompensują. Ja przygotowałam torciki w wersji mini, ale oczywiście można zrobić to w tradycyjnej tortownicy, myślę że te składniki sprawdza się w tortownicy o średnicy 16-18 cm. Schemat przygotowania będzie taki sam,zmieni się jedynie naczynie, którego użyjecie. Oczywiście nie trzeba się ograniczać do tortownicy,w pucharach czy ozdobnych słoiczkach też będzie pięknie deser się prezentował. I nie martwcie się, jeśli nie macie silikonowej formy z półkulami, owoce i galaretkę można wyłożyć na zastygniętą masę mango i ponownie poczekać do stężenia. Liczę, że te dodatki wskazówki zachęcą Was do przygotowania deseru. To deser w sam raz na wiosenne sobotnie popołudnie. Dlatego też serdecznie polecam i zapraszam Was 🙂

Z okazji Dnia Kobiet składam Wszystkim Nam :


Dzisiaj Dzień Kobiet, więc biusty do góry,

niech znikną z Twej twarzy gradowe chmury.

Niech żyje cellulit i kurze łapki,

bo i tak jesteście fajne babki.

Udanego Dnia Kobiet i całego weekendu 🫶🫶🫶🫶



600 g jogurtu naturalnego 

430 g mango z puszki ( w plastrach)

150 g skyru naturalnego 

25 g żelatyny 

3 łyżki erytrolu zmielonego na puder 

3 babeczki bez tłuszczu ,np. z tego przepisu Klik

1 opakowanie galaretki krystalicznej bez cukru+ 400 ml wody 

4 łyżki borówek 


Na miskę nałożyć sitko, obłożyć je ręcznikiem papierowym i wylać jogurt naturalny. Przykryć folią i wstawić do lodówki na 12-15 godzin.

Galaretkę i 1 łyżeczkę erytrolu rozpuścić w gorącej wodzie i ostudzić. Do silikonowych półkul wsypać po 5-6 borówek i zalać galaretką. Wstawić do lodówki na noc.

Kolejnego dnia żelatynę namoczyć w 2-3 łyżkach wody. Gdy napęcznieje rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali, lekko ostudzić.

Do dzbanka przełożyć zawartość sitka,skyr oraz mango ( wraz z zalewą) oraz erytrol. Zmiksować na gładko.

Do żelatyny dodać 2 łyżki masy jogurtowej i wymieszać. Następnie stale miksując wlać ją do dzbanka.

Ringi do deserów lub małe miseczki wyłożyć kawałkami babeczki bez tłuszczu ( pokroić na plastry). Wlać tężejącą masę mango.

Z formy silikonowej wyjąć galaretkę i ułożyć delikatnie na środku torcików. Wstawić do lodówki do stężenia.

* Z podanych składników wyszło mi 6 torcików po około 161 kcal jeden.










środa, 5 marca 2025

Malinowo - szpinakowe szaleństwo

Dzień dobry 🙂 

I skończył nam się luty. Właśnie zetknęłam że tylko 7 postów było w poprzednim miesiącu. To bardzo kiepski wynik. Kiepsko także się zapowiada moja aktywność w marcu i u mnie na blogu i na Waszych blogach.... wszystko mi się rozjeżdża,z niczym nie mogę się wyrobić, wszędzie pełno zaległości a ja wieczorem padam na twarz. W nocy budzi mnie ból żołądka,potem trudno zasnąć i tak w kółko coś...i do tego to moje marudzenie. Strasznie nie lubię siebie takiej, więc muszę znaleźć sposób jak się wziąć w garść i wrócić do " siebie" ... dlatego też uprzedzam że może przez najbliższych kilka tygodni pojawiać się nieregularność w aktywności w sieci. Mam nadzieję że uda mi się tego uniknąć, ale w razie czego warto uprzedzić.

W związku z tymi zaległościami publikowane pomysły są realizowane przeze mnie dosyć dawno. Ten pomysł powstał np na samym początku stycznia. Na szczęście jest przygotowany na bazie produktów dostępnych przez cały rok, więc może kiedyś skusicie się na taki koktajl. Kolor optymistyczny i wiosenny, więc serdecznie polecam. Doskonale syci i zaspokoja apetyt na słodkie.

W razie czego życzę Wam udanego i radosnego marca 🙂 



 

225 g liczi (waga bez skórki i pestki)

195 g mandarynek wraz z zalewą ( z puszki)

400 g mrożonych malin 

1 banan 

100 g szpinaku baby 

1 litr maślanki 

250 ml wody 

2 łyżki erytrolu ( opcjonalnie)



Do dużego naczynia ( najlepiej z płaskim dnem, żeby łatwiej się miksowało) przełożyć liczi, mandarynki oraz malin ( warto je odrobinę rozmrozić). Wstępnie zmiksować.

Dodać szpinak,  oraz banana pokrojonego w plasterki i maślankę , zmiksować na gładko. Skosztować i w razie konieczności dodać erytrol i wodę ( ja tak zrobiłam, wolę gdy koktajl jest rzadszy). Ponownie po raz ostatni zmiksować. Smacznego.

* Z podanych składników wyszły mi 4 koktajle po około 550 g i 254 kcal sztuka. Taka porcja może być doskonałym drugim śniadaniem lub niskokalorycznym deserem.








czwartek, 27 lutego 2025

Kremowa zupa z pieczarek i soczewicy

Dzień dobry 🙂 

Pora na coś wytrawnego i jednocześnie rozgrzewającego czyli na stole pojawia się zupa. Można by powiedzieć zupa pieczarkowa, ale nie jest to zwykła zupa pieczarkowa. Tylko krem z pieczarek i soczewicy. Zupa apetyczna, sycąca i ze sporą porcją białka. Spora dawka pieprzu podkręca smak i doskonale rozgrzewa. A taka opcja jest zawsze dobra. Jako bonusik przygotowałam chipsy z pietruszki. Ja użyłam do tego wiatropieca, ale oczywiście spokojnie można przygotować je w piekarniku. Serdecznie zapraszam na zupkę 🤤

Zostawiam Was na 5 dni, po pracy jedziemy nad morze. Wcześniej nie było możliwości bo jak wiecie mąż był na kursie językowym i dopiero teraz mamy szansę trochę pooddychać Mirska bryzą. Będą więc wagary jutro od pracy i szkoły. Zajrzę do Was we wtorek. Udanego weekendu 🥰 



40 g pora 

1 duża pietruszka 

2 ząbki czosnku 

530 g ziemniaków ( waga po obraniu)

320 g pieczarek 

1 puszka soczewicy 

3 łyżki oleju rzepakowego 

2 litry wody 

Sól do smaku 

1 łyżeczka pieprzu czarnego 

Dodatkowo:

1 pietruszka 


Por, pietruszkę oraz czosnek z grubsza pokroić. Wrzucić do garnka z rozgrzanym olejem. Zeszklić.

Gdy to nastąpi wrzucić pieczarki ( ja miałam wyjątkowo małe, więc wrzuciłam w całości, większe warto podzielić na 2-3 części). Krótko przesmażyć całość.

W międzyczasie obrać i pokroić w dużą kostkę ziemniaki. Dodać do garnka wraz z wodą. Doprowadzić do zagotowania.

Gdy wywar się zagotuje dodać soczewicę wraz z zalewą. Zmniejszyc ogień, przykryć pokrywką i gotować do miękkości ziemniaków. W międzyczasie posolić.

Gotową zupę zmiksować blenderem i doprawić pieprzem.

Gdy zupa się gotuje wyszorowaną pietruszkę pokroić w cienkie plasterki i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub w wiatropiecu i upiec aż z warzywa zrobią się chipsy.

Zupę podawać z chipsami. Smacznego.

* Zupa na 6-8 porcji.






wtorek, 25 lutego 2025

Shrek IV czyli aryan z liczi i szpinakiem

Dzień dobry 🙂 

Dawno nie było koktajlu, więc nadrabiam. A że bardzo już tęsknię za wiosną i pięknymi zielonymi liśćmi na drzewach to wybrałam koktajl w kolorze nadziei czyli zielonym. Może Pani Wiosna poczuje te pozytywne wibracje, zainspiruje się kolorem i wcześniej do nas zawita? Ja z chęcią Ją powitam. Póki co zapraszam na zastrzyk energii i dobrego smaku w postaci kolejnego koktajlu o wdzięcznej nazwie Shrek 😉

Udanego tygodnia 😘 




100 g liczi ( waga bez skórki i pestki)

30 g szpinaku baby

250 g jogurtu tureckiego czyli aryan 

35 g płatków ryżowych błyskawicznych 

200 ml wody 

2 łyżki erytrolu ( opcjonalnie)


Do dzbanka przełożyć liczi, szpinak i jogurt. Wstępnie zmiksować.

Dodać płatki ryżowe, wodę oraz erytrol i dokończyć miksowanie na gładko.

Przed podaniem porządnie schłodzić.

Smacznego.

*Kaloryczność całego koktajlu ( około 600 ml) to 295 kcal.

** Można pominąć dodatek słodziwa, wszystko zależy od preferencji smakowych. Dla mnie jogurt turecki ma zbyt mocny smak i musiałam trochę go złagodzić.







środa, 19 lutego 2025

Dietetyczne babeczki bez tłuszczu

Dzień dobry 🙂 

Mogłabym zacząć ten wpis od narzekania na to jak trudny psychicznie i fizycznie jest dla mnie ten luty, ale nie będę Was dołować i zanudzać... zamiast tego pochwalę się 🤗 Dokładnie dziś mija rok odkąd podjęłam walkę z moimi dodatkowymi kilogramami. Myślę że mogę powiedzieć że jest ona wygrana przez mnie bo udało mi się zrzucić 20 kg i póki co ten stan rzeczy się utrzymuje. Był to dosyć trudny rok,nie będę Was oszukiwać że zawsze wszystkie szło zgodnie z planem a ja nie miałam potknięć. Oczywiście że miałam! Jednakże udało mi się wychodzić z nich i nie zarzucać walki bo wcześniej różnie z tym bywało. Ale udało się! Faktem jest że też przesadziłam w drugą stronę i ucinałam kalorie gdzie się da... tak wiem ze skrajności w skrajności... przepłaciłam to pewnymi babskimi konsekwencjami, ale już wyszłam na prostą. Teraz skupiam się na tym,aby ten stan mniejszej wagi utrzymać. Mam nadzieję że mi się to także uda. Nie jedzenie słodyczy ze sklepu na pewno znacznie ułatwi sprawę.... ostatnio przeczytałam pewne zdanie dietetyka, które dało mi do myślenia i teraz wcielam je w życie - nie można chodzić głodnym na diecie bo to wzmaga apetyt na słodycze,bo organizm potrzebuje energii żeby działać. I coś w tym jest ,gdy przestałam obsesyjnie ucinać kalorie i się najadać nie ciągnie mnie do słodyczy. Mam nadzieję, że uda mi się to dalej utrzymywać... bo wiem że demony w mojej głowie nie śpią i być może któryś wyskoczy z hasłem:" znowu się obżerasz"...i mogę znowu mocno ucinać i tu i tam. I możecie mi wierzyć jestem do tego zdolna.... ale póki co jestem dobrej myśli i mam nadzieję na dalszy sukces. Na końcu wpisu są moje aktualne zdjęcia, jeśli macie ochotę zobaczyć, serdecznie pozdrawiam 😘 

A teraz zapraszam na prosty i smakowity przepis, który zaspokaja ochotę na słodkie i nie rujnuje diety. Babeczki można ozdobić cukrem pudrem lub czekolada lub lukrem, ale wtedy już nie będą takie mało kaloryczne, ale na pewno przepyszne 😉

 



100 g erytrolu 

15 g kakao 

150 ml wody 

200 g jogurtu naturalnego 

1 jajko rozm L 

230 g mąki pszennej typ 550

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 

15 g gorzkiej czekolady 



Do małego rondelka przelać wodę, dodać erytrol oraz kakao. Wymieszać i podgrzewać do rozpuszczenia erytrolu. Odstawić do ostygnięcia.

W międzyczasie czekoladę drobno posiekać a mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Do miski przelać zawartość rondelka, dodać jajko oraz jogurt ( w temperaturze pokojowej) i dokładnie wymieszać.

Następnie przesiać mąkę, dodać czekoladę i wymieszać tylko do połączenia.

Przełożyć do silikonowych foremek na muffinki ( bez papilotek) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st z termoobiegiem i piec około 20 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce. Smacznego.

 Z podanych składników wyszły mi 12 sztuk babeczek po około 93 kcal jedna sztuka.








A teraz kilka wspomnianych zdjęć.

Tutaj matka wystroiła się na zebrania w szkole 😉




A tutaj bardziej na luzie,w spódnicy o których myślałam od kilku lat czyli ogrodniczki. Miałam takie spodnie na sobie ostatni raz 28 lat temu. I już od dłuższego czasu chciałam, ale moja figura mnie zniechęcała do takich spodni. I od jakiegoś czasu znowu mi towarzyszyła myśl, że chciałabym ogrodniczki. I wtedy zaczęły się wyprzedaże i trochę pomogły w podjęciu decyzji 😉