Dzień dobry 🙂
Trzy tygodnie mój mąż obchodził imieniny i z tej okazji powstały mały i skromny torcik. Mąż nie lubi zbyt dużej ilości smaków i ozdób na torcie więc postawiłam na minimalizm. I o dziwo wyszło bardzo smacznie i całkiem ładnie. Jedną z warstw jest nasza droga czekośliwka, która doskonale komponuje się z kremem z białej czekolady. Mąż zadowolony więc i ja szczęśliwa. Może i Wy się zainspirujecie takim skromnym torcikiem,ja serdecznie polecam 🤩
Spokojnej niedzieli 😍
Biszkopt:
5 jajek
5 łyżek mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
10 łyżek cukru ( dałam 6)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Krem:
250 ml śmietany kremówki
100 g białej czekolady
250 g mascarpone
Polewa:
100 g śmietany kremówki
100 g czekolady gorzkiej
Dodatkowo:
2 czubate łyżki czekośliwki
Owoce do dekoracji
Biszkopt:
Jajka powinny być w temperaturze pokojowej. Oddzielić białka od żółtek. Do małej miski przełożyć obie mąki,oraz proszek do pieczenia.
Do miski przełożyć białka, dodać szczyptę soli i wstępnie ubić. Gdy się napuszczą stopniowo dodawać cukier aż piana będzie gęsta i lśniąca.
W kolejnym kroku dodawać po jednym żółtku za każdym razem delikatnie miksując do wchłonięcia.
Na koniec przesiać sypkie składniki, dodać kawę i dokładnie ale delikatnie wymieszać.
Blachę od piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i wlać masę biszkoptową. Piec w 180 st 12-15 minut do suchego patyczka.
Wyjąć i ostudzić, wykroić trzy blaty o średnicy 18 cm ( jeden będzie składał się z dwóch kawałków.
Krem:
Wieczór przed przygotowaniem tortu zagotować śmietanę z czekoladą. Ostudzić i wstawić do lodówki na całą noc.
Następnie ubić na sztywno i połączyć z mascarpone.
Składanie:
Na paterze lub podkładzie ułożyć pierwszy blat biszkopta. Dać łyżkę powideł, rozsmarować. Nałożyć połowę kremu i także rozsmarować. Potem znów biszkopt, powidła, krem i biszkopt. Wstawić do lodówki na około 2 godziny.
Polewa:
Na małym ogniu podgrzewać śmietanę razem z kawałkami czekolady, aż się rozpuści.
Zdjąć z ognia i lekko ostudzić. Wylać na biszkopt i udekorować owocami. Smacznego.
* Jeśli okaże się, że polewy wyszło za dużo:
- można ją zostawić,aby stężała w lodówce a potem uformować pralinki i obtoczyć w kakao
- można zagotować ją ze szklanką mleka i zrobić czekoladę na gorąco
- Polewa przelana do woreczka strunowego bardzo dobrze się mrozi.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz