wtorek, 29 sierpnia 2023

Bułeczki- muffinki pełnoziarniste

Dzień dobry:)

Wróciłam do pracy i powoli ogarniam się z zaległościami w domu. A jak nadrabianie zaległości to musowo upiec domowe pieczywo. I tym razem postanowiłam sklecić bułeczki, ale trochę inne niż zwykle. Upiekłam je w foremkach na muffinki. Moje córcie były urzeczone takimi bułeczkami. Może i Wy się skusicie? Dajcie znać co myślicie o takich buleczkach? Udanego tygodnia 🙂




240 g mąki pszennej pełnoziarnistej 

300 g mąki pszennej 

1 opakowanie drożdży instant 

2 łyżeczki cukru 

1 łyżeczka soli 

1 jajko 

55 g masła 

3 łyżki ziaren słonecznika

350 ml ciepłej przegotowanej wody


Do miski przelać wodę, dodać masło i wymieszać do jego rozpuszczenia. Dodać cukier oraz jajko i również wymieszać, odstawić na bok. 

W dużej misce wymieszać obie mąki, dodać drożdże oraz sól, 2 łyżki słonecznika i ponownie wymieszać. 

Do suchych składników dodać mokre i wyrabiać ciasto. Będzie dosyć klejące, ale nie dosypywać mąki. Wyrabiać około 3 minut. 

Foremki silikonowe do muffinek wysmarować olejem, najlepiej przy pomocy pędzla. Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego lub dużego worka strunowego i wyciskać porcję ciasta do foremek. Gdy zakańczamy proces wyciskania najlepiej  odciąć ciasto nożyczkami. 

Pospać na górze resztą słonecznika i wstawić na noc do lodówki. 

Kolejnego dnia wyjąć z lodówce na pół godziny przed pieczeniem. Najprawdopodobniej ciasto wyleję się za foremkę, tworząc jakby grzybka ,należy zebrać opadające ciasto do góry i uformowana zgrabną babeczkę. 

Piekarnik rozgrzać do 180 st góra-dół i piec około 25 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce, smacznego. 









sobota, 26 sierpnia 2023

Kakowe babeczki na cukinii z czekoladą

Dzień dobry 🙂

Jesteśmy już w drodze do domu. Aż strach ile prania mnie czeka i naprawdę giga zakupy,bo udało mi się odłączyć lodówkę przed wyjazdem. 

Wyjazd udał się doskonale, z czasem podzielę się z Wami zdjęciami. Pobyt mieliśmy z opłaconym z góry wyżywieniem, więc przez te dwa tygodnie nie gotowałam,ale mam głowę pełną pomysłów, które mam nadzieję realizować w nadchodzących tygodniach. Na szczęście mam również zapas zgromadzonych już przepisów więc mam się czym dzielić. 

Dziś pokazuje pomysł na babeczki na bazie cukinii. Z pewnością pamiętacie leczo ze " zdobycznej" cukinii. Reszta poszła na te babeczki. Pyszne,mocno kakaowe i wilgotne. Serdecznie zapraszam 🙂

Cieszę się że do Was wracam 😘




320 g cukinii 

200 g mąki 

30 g kakao 

250 g jogurtu naturalnego w temperaturze pokojowej 

135 g cukru 

60 g czekolady gorzkiej 

2 jajka

100 ml oleju rzepakowego 

2 łyżeczki proszku do pieczenia 


Cukinię umyć i osuszyć. Zetrze na tarce o małych oczkach . Przełożyć na sito i zostawić na 30 minut. 

Po tym czasie przełożyć cukinię do dużej miski, dodać jogurt i dokładnie wymieszać. Dodać cukier, roztrzepane jajka, ponownie zmiksować. Następnie stale mieszając łyżką dodać olej. 

W mąkę misce wymieszać mąkę z proszkiem i kakao, przesiać do miski. Dodać drobno posiekaną czekoladę i wymieszać tylko do połączenia z. 

Foremki do muffinek wyłożyć papilotkami i nałożyć po czubatej łyżce ciasta. 

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st z termoobiegiem i piec 18-20 minuty. Wyjąć  ostudzić na krawędzi ,oprószyć cukrem pudrem. Smacznego. 







sobota, 12 sierpnia 2023

Brama Poznania i Ostrów Tumski

Witajcie:)

My za parę minut wsiadamy do auta i jedziemy na urlop. Nie będzie mnie dwa tygodnie. Mam ambitny plan nie korzystać z telefonu i internetu, więc nie będę u Was bywać, ale wszystko nadrobię. Udanej reszty sierpnia. Zostawiam Wam jednak relację z naszej wycieczki sprzed dwóch tygodni. 

Do zobaczenia 😘

Zapraszam Was na spacer po instytucji kulturalnej zwanej Bramą Poznania, która zajmuje się prezentowaniem i promowaniem historii i dziedzictwa Ostrowa Tumskiego w Poznaniu.

Byliśmy w tym miejscu po raz pierwszy , pomimo, że w Poznaniu mieszkamy już 6 lat. Co roku planowałam tam wyjście i zawsze coś, aż w końcu stwierdziłam, że najpierw należy dobrze poznać miejsce w którym się mieszka zanim wyruszy się "w świat".  

Miejsce jest fantastyczne! naprawdę nie spodziewałam się czegoś takiego, połączenie multimediów z historią. Wbrew pozorom atrakcja nie jest droga, za bilet rodzinny czyli 2+2 zapłaciliśmy 60 zł. Zwiedzenia odbywa się z audioprzewodnikiem, który w razie błędnie obranej ścieżki kieruje w odpowiednią stronę. My wybraliśmy opcję dla "dorosłych", ale jest również możliwość zwiedzenia z mniejszymi dziećmi, wtedy przewidziane są gry i zagadki. 

Zdjęcia jak zwykle mojego autorstwa i tym razem mogą być niezbyt doskonałe, ponieważ w pomieszczeniach jest dosyć ciemno, aby stworzyć odpowiednią atmosferę, ale pewnie też aby obrazy multimedialne były lepiej widoczne.   

Zwiedzenie podzielone jest na cztery etapy: Gród, Woda, Złoto i Witraż, ukazuje historię od czasu powstania grodu do współczesności. 

Pierwszym etapem zwiedzania jest sala Gród, w której  przestawiona jest makieta grodu Mieszka I.











Następnie można poczytać i obejrzeć jak wyglądała Polska za czasów Mieszka. 









Następnie przechodzimy do sali Woda, w której opowiedziana jest historia Chrztu Polski, oraz odtworzone są figury Mieszka i Dobrawy.

Poniżej ekran do którego można wejść i obejrzeć jak wyglądał chrzest Mieszka I.




Figury Mieszka , Dobrawy i ostatnia przedstawiająca Bolesława Chrobrego.











Kolejnym etapem zwiedzenia jest sala Złoto. Przedstawia ona m.in. historię rozwoju Ostrowa Tumskiego w XIV do XIX wieku. Część zdjęć przestawnia wnętrza Katedry na Ostrowie Tumskim. 















Ostatnia sala to Witraż. Sala ta przedstawia wydarzenie z XX i XXI wieku.








Ważnym punktem jest taras widokowy, z którego rozpościera się widok na Katedrę oraz najbliższą okolicę.









Następnie piękną, oszkloną kładką można przejść do Katedry.




A tak kładka wygląda z góry, widok z tarasu 



Katedra w całej pięknej okazałość od frontu






Na spacer po Katedrze wybraliśmy się z przewodnikiem  dzięki czemu mogliśmy wejść do podziemi. A tam znajdują się prawdopodobnie szczątki grobu Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Poniżej misa, w której być może chrzest przyjmował Mieszko I





Następnie grobowiec Bolesława Chrobrego





Kolejnym fragmentem przeszłość są mury po dawnych katedrach, ponieważ katedra w obecnej formie powstała w połowie XX wieku.







Po wyjściu z podziemi należy "obejrzeć" dokładnie Katedrę, ponieważ jest naprawdę doniosłym zabytkiem.


Wnętrza Złotej Kaplicy, którą znamy już z Bramy Poznania.









Sklepienie świątni



Ołtarz







Piękne organy


I ostatnie zdjęcie- Katedra widziana z mostu Jordana




Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyłam Wam historię za sprawą Bramy Poznania i Katedry na Ostrowie Tumski. Nam wycieczka się bardzo podobała. Okolice skrywają jeszcze wiele tajemnic, które chętnie odkryjemy, pierwszą z nich były doskonałe lody. Ogromna mnogość smaków, a są to lody naturalne a nie z sieciówki. Nawet mój mąż był zachwycony, a jest dosyć wybredny jeśli chodzi o ten deser. 
A po powrocie do domu czekała na nas niespodzianka w postaci zerwanej firanki w kuchni i zrzuconym dużych rozmiarów kwiatku 😏 nasza Kicia polowała na muchy 😂

Zdjęcia są mojego autorstwa. 
Do zobaczenia 😘