Dzień dobry 🙂
Ogarnęłam się w temacie zdjęć z naszego weekendowego wyjazdu. W trzeci weekend czerwca wybraliśmy się na króciutki wypad do Świnoujścia. Wybraliśmy ten kierunek z dwóch powodów: po pierwsze byliśmy w Świnoujściu po raz pierwszy 4 lata temu,na początku kwietnia. Pogoda zostawiła wtedy wiele do życzenia i pomniki że Świnoujście to całoroczny kurort,to nie było czuć tego szczególnego klimatu. A drugi powód to dosyć szybka trasa od nas z Poznania. Trochę ponad 3,5 godziny i byliśmy na miejscu. Ruszaliśmy po mojej porannej zmianie, więc każda minuta była dla nas ważna 😉 w trasie złapała nas niezła burza. Chyba nigdy wcześniej w burzy nie jechałam,w ulewie się zdarzyło ale w burzy nie. Zapraszam na krótką relację, bo i wyjazd króciutki.
Oczywiście nie pierwszy plan wysuwają się zdjęcia z plaży. Nasz Bałtyk jest tak piękny, że czuję ogromne parcie na fotografowanie za każdym razem gdy jestem na morzem 😁
Świnoujście to także mnóstwo pięknych i stylowych willi i kamienic. I oczywiście też musiały się znaleźć na zdjęciach 😀
Taki widok mieliśmy z miejsca w którym nocowaliśmy. Mieliśmy lokum na 9 piętrze.
Oczywiście nie byliśmy w stanie wszystkiego zniszczyć. Nie byliśmy na zwiedzaniu Fortów, których jest kilka w Świnoujściu. Nie byliśmy na latarni morskiej, ponieważ droga piesza i kołowa nadal jest zamknięta. Tylko od strony wody można się dostać,a jak wiadomo potrzeba na to czasu. I byliśmy także na falochronie i przy" młynie". Po pierwsze z miejsca gdzie nocowaliśmy dosyć daleko mieliśmy, a przy takiej ilości osób nawet brzegiem morza i plażą byłoby się dostać. Do tego zawsze wyjeżdżamy z Bellą, więc co jakiś czas wracamy do niej aby nie czuła się opuszczona. No i chcieliśmy trochę odpocząć,a nie latać wszędzie z wywieszonym językiem. Ale liczę, że nic straconego, może w przyszłym roku pojedziemy na długi urlop w tamte rejony.
Bardzo dziękuję za obejrzenie moich zdjęć 😘
Życzę Wam i sobie udanych i spojonych wakacji i miłych wyjazdów 🫶🫶🫶




























Bardzo lubię Świnoujście i wpadam tam, co jakiś czas. Udanego lata! :)
OdpowiedzUsuńPiękna relacja i bardzo mądre podejście do wyjazdu. Cudownie ogląda się Świnoujście w letniej odsłonie, a Cafe Wieża ma niesamowity klimat. Najbardziej jednak ujmuje mnie to, że potrafiliście odpuścić gonitwę za zaliczaniem atrakcji na rzecz powrotów do Belli i prawdziwego, spokojnego oddechu. Właśnie takie uważne chwile tworzą najlepsze wspomnienia.
OdpowiedzUsuńKiedyś byłam w Świnoujściu, kocham morze, tylko mam do niego strasznie daleko. W tym roku jedziemy do Kołobrzegu i przed nami 12 godzin jazdy. Mam nadzieję, że pogoda dopisze:)
OdpowiedzUsuńMonia, super że zrobiłaś fotorelację. Nie byłam w Świnoujściu i z chęcią przeczytałam i obejrzałam zdjęcia. Buziaki :)
OdpowiedzUsuń