Dzień dobry 🙂
Zaczynamy kolejny tydzień kwietnia. W sumie można powiedzieć że to pierwszy cały roboczy tydzień kwietnia. Ja akurat w tym tygodniu pracuje od 12 do 20. Od początku miesiąca przyszła do nas nowa pani na równorzędne stanowisko więc teraz jest nad cztery i pracujemy dwie osoby na 6-14,a dwie 12-20 i zmieniamy się co tydzień. Tak więc jest to mój pierwszy debiutancki tydzień na godzinę 12. Przede świętami tylko jeden dzień taki mi się zdarzył...no zobaczymy co z tego będzie.
Ale dość prywaty. Pora opowiedzieć o przepisie. Jest to typowy przepis wykorzystujący resztki i do tego na czasie... pewnie się zastanawiacie skąd takie stwierdzenie... chodzi mi o to że wykorzystałam do tej zapiekanki białą kiełbasę. Mam dwa albo trzy wcześniejsze pomysły, które powinnam opublikować, ale stwierdziłam że możecie jakieś zapasy białej kiełbasy po świętach i nie wiecie co z nią zrobić. No to może taka zapiekanka? Moje dziewczyny nawet się nie spostrzegły jaki rodzaj mięsiwa jest w zapiekance i danie bardzo im smakowało 😁💪
Serdecznie zapraszam na przepis i udanego tygodnia Wam życzę 🫶🫶🫶
210 g białej kiełbasy parzonej
1 duża marchewka
10 cm pora
1/2 cebuli
100 g mrożonego groszku
2 duże ogórki kiszone
200 g passaty pomidorowej
150 ml wody
200 ml domowego sosu pieczeniowego *
1 nieduża ugotowaną lub uduszona pierś z kurczaka *
3 łyżki oleju
50 g koncertu pomidorowego
1 łyżka sosu sriracha
150 g tartej mozzarelli
50 g sera cheddar
650 g ugotowanego makaronu
Sól pieprz do smaku
Kiełbasę obrać z osłonki, pokroić w drobną kostkę. W dużym rondlu rozgrzać olej, wrzucić kiełbasę i obsmażyć na mocno rumiano. Wyjąć łyżka cedzakową na talerz.
Do garnka dodać pokrojoną por i cebulę. A gdy się zeszklą dodać marchewkę. Następnie dodać kiełbasę i groszek. Po kolejnych 3 minutach dodać passate i wodę i dusić do miękkości.
W międzyczasie pierś rozdrobnić na drobne kawałki. Dodać kawałki mięsa do garnka wraz z sosem pieczeniowym. Wymieszać i zagotować. Następnie dodać koncentrat oraz sos sriracha. Doprawić także solą i pieprzem. Jeszcze chwilę całość dusić i zdjąć z ognia.
Ogórki kiszone pozbawić gniaz nasiennych i drobno pokroić. Dodać do garnka z sosem i wymieszać. Zostawić do ostygnięcia.
Następnie zawartość garnka wymieszać z ugotowanym makaronem oraz serami. Dokładnie wymieszać.
Przełożyć do formy do zapiekania i piec w 200 st przez 20 minut. Smacznego.
* Jeśli nie macie sosu pieczeniowego i piersi z kurczaka duszonej, to wystarczy dodać więcej passaty pomidorowej, też około 200 g i więcej białej kiełbasy lub innej wędliny. Albo jeszcze więcej warzyw.




Uwielbiam takie zapiekanki. Pychota!
OdpowiedzUsuńMy także 😁
UsuńBardzo lubię wszelkiego rodzaju zapiekanki makaronowe.
OdpowiedzUsuńJa osobiście nie znam nikogo kto by nie lubił makaronowych zapiekanek...
UsuńTakie coś lubię ale resztek u mnie mało, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCzyli nic się nie marnuje i to najważniejsze!
UsuńAle smakowicie! Zapiszę sobie przepis. :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie polecam i będzie mi bardzo miło 😀
UsuńWczoraj taką robiłam, ale na zwykłej kiełbasce :) Wcześniej podsmażyłam ja w airfryerze :)
OdpowiedzUsuńTeż super pomysł z wykorzystaniem wiatropieca.
UsuńZapiekanki z resztek są najlepsze! Fajnie, że dodałaś tego kiszonego ogórka, bo przełamuje całość. Super przepis ;)
OdpowiedzUsuńTak, mogę śmiało stwierdzić że kiszony ogórek zrobił robotę w tej zapiekance.
UsuńSuper pomysł ,nic się nie marnuje i do tego wychodzi smakowite danie 👍👍👍
OdpowiedzUsuńI taki był mój cel! 💪
UsuńO tak, pysznie to wygląda. Lubię przepisy, gdzie z łatwością można zmienić mięso na wege kiełbaskę i jest git. Super przepis!!! Daj znać, jak praca w tych godzinach Ci się podoba. Mnie tam to ciekawi. :)) Pozdrawiam, tak ogromnie się ciesze, że jesteś. :))))) Zawsze dużo szczęścia Ci życzę. :****
OdpowiedzUsuńMyślę że kiełbasę można całkowicie pominąć i też będzie pysznie. Ja miałam to ją " zutylizowałam" 💪
UsuńJa też się cieszysz Agnieszko że jestem i mam nadzieję że jakoś ogarnę się z tymi godzinami pracy.
Gorące uściski 😘
Nie wpadłbym na takie połączenie, ale musi smakować obłędnie :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie polecam do wypróbowania 😀
UsuńZapiekanki mają w sobie coś takiego, że niezależnie co w środku, byle dobrze doprawione i żarełko przepyszotne:)
OdpowiedzUsuńLubię dodatek kiszonego ogórka i nawet do pizzy dodaję:)
Wszystkiego dobrego! W pracy przede wszystkim dobrych relacji i ciepłej atmosfery:)
O tak, do pizzy też chętnie daję ogórka kiszonego.
UsuńUdanego tygodnia Maminku 🥰
To musiało być pyszne Moniu, i pod mój smak (patrząc na składniki)! Buziaki!
OdpowiedzUsuńOj było było, chętnie to powtórzę 😉
UsuńSerdecznie pozdrawiam 😘
Uwielbiam zapiekanki :) Chociaż ostatnio baaaaardzo ograniczyliśmy ser, kiedy okazało się że mój mąż ma podwyższony cholesterol.
OdpowiedzUsuńOj to kiepsko, trzymam kciuki za szybką poprawę wyników u Męża. Buziaki 😘
UsuńSuper pomysł, bardzo mi się podoba. Po raz kolejny podpatrzę :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, będzie mi bardzo miło 😀
UsuńTak robią praktyczne i pomysłowe panie domu, to znaczy: powstają nowe dania i nic się nie marnuje.
OdpowiedzUsuńZdrowia, pogody i wiele radości na co dzień. Pozdrawiam 🤗🫶
Jest mi niezmiernie miło że tak myślisz o mnie 😘
UsuńDla Ciebie też wszystkiego co najlepsze! 🫶🫶🫶
Warto twój przepis zapamiętać i zapisać, bo nie raz zostają nam końcówki produktów, dań, z którymi nie wiemy co zrobić. A Ty potrafisz stworzyć coś pysznego z niczego :)
OdpowiedzUsuńMireczko Twoje słowa to radość dla moich ócz 🥹
UsuńBuziaki 😘
Świetna zapiekanka. Jak po świętach zostają u mnie wędliny to też najczęściej wykorzystuję do zapiekanki , bigosu lub fasolki po bretońsku. Ostatnio mało mi zostaje , bo robię mniej na święta. Pozdrawiam serdecznie ♥️♥️
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie zapiekanki ;) Może nawet dzisiaj coś takiego zrobię.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
Angelika