Dzień dobry 🙂
Pewnie nie będę oryginalna gdy powiem, że lubię ciasto francuskie. W ostatnich latach chyba nawet bardziej na słono niż na słodko. I dlatego też szukam nowych pomysłów na przygotowanie w takiej właśnie odsłonie. Nie ukrywam, że najczęściej jest tak, że kupuje ciasto francuskie, potem leży sobie w lodówce i gdy przychodzi na niego termin, przeglądam lodówkę i szafki i pomysł sam przychodzi. Tak było tym razem. Wyszło smakowicie i nic się nie zmarnowało. Mam tylko jedną wskazówkę, nie pracujcie z ciastem francuskim gdy jest ciepło. Bo bardzo się ono wtedy " rozjeżdża" . U mnie tak właśnie było, więc kształt nie do końca perfekcyjny, ale smak mniam! 🤤
Dajcie znać czy wolicie na słodko czy na słono ciasto francuskie, jestem ciekawa jak będzie podział głosów? 🤔
Udanej środy 😘
1 opakowanie ciasta francuskiego
125 g kiełbasy drobiowej ( wstępnie podpieczonej)
40 g drobnych kabanosów
10 czarnych oliwek
5 kawałków jalapenio
25 g ketchupu
20 g słodkiego sosu chili
80 g sera żółtego w wiórkach
1 jajko
1 łyżeczka jasnego sezamu
Kiełbasę,kabanosiki i oliwki drobno posiekać. Przełożyć do miski. Bardzo drobno pokroić jalapenio i także dodać do miski.
Dodać ketchup, sos i dokładnie wymieszać.
Płat ciasta pokroić na 5 długich kawałów. Z jednej strony zrobić nacięcia
Na nienaciętej części ułożyć kiełbasę. Posypać serem żółtym
Następnie zlepić paczuszki ( każdy cieniutki paseczek przyklejać do nienaciętej części.
Jajko roztrzepać i posmarować paszteciki. Posypać sezamem.
Piec w 200 st około 22-25 minut,do ładnego zrumieniania. Smacznego.






Wow, świetny pomysł. Właśnie mam w lodówce jedno pakowanie ciasta francuskiego.
OdpowiedzUsuńO jak się dobrze składa,to może się zainspirujesz? Serdecznie polecam!
UsuńAle pysznie wyglądają, muszą rewelacyjnie smakować. :) Pozdrawiam, Edyta
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, rzeczywiście smacznie wyszło.
UsuńWyglądają pysznie. U mnie też ciasto francuskie często ratuje sytuację „przeglądu lodówki” przed końcem terminu. Zdecydowanie wolę wersję wytrawną. Super przepis, na pewno wypróbuję. Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńTak, ciasto francuskie obok makaronu to świetny składniki abu nic w lodówce się nie zmarnowało.
UsuńFajny pomysł. Czasem na słodko, a czasem na słono. :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🪷
UsuńJa również dość często korzystam z ciasta francuskiego. Przeważnie w wersji wytrawnej, zdecydowanie mniej na słodko :-)) . Opakowanie mam zawsze w lodówce (lub zamrażarce) na "czarną godzinę", i nieraz ratowało mnie, kiedy niespodziewanie wpadali znajomi. To bardzo wdzęczny produkt do obróbki, bo chyba wszystko do niego pasuje. Pozdrawiam ceplutko!
OdpowiedzUsuńTak zgadzam się z Twoją opinią Helenko, że to bardzo wszechstronny produkt.
UsuńRównież serdecznie pozdrawiam 🙂
Również często używam ciasto francuskie , przeważnie na słone przekąski. Na słodko wykorzystuję sporadycznie. Pozdrawiam serdecznie ♥️♥️
OdpowiedzUsuńJa gdy już robię na słodko to najczęściej jako rogaliki, bo córy bardzo lubią.
UsuńGorące uściski 🙂
No jak tak zrobię, to może i mój małż się zakocha w cieście francuskim. Póki co toleruje je tylko na słodko.
OdpowiedzUsuńTo mój mąż tylko na słono, ja i dziewczynki lubimy obie wersje a mąż tylko na słono 😉
UsuńI na słodko o na słono ,awaryjne jedzonko Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDobrze powiedziane, awaryjne!
UsuńPewnie będę w tym towarzystwie wyjątkiem, ale generalnie nie przepadam za ciastem francuskim, więc nie będę tu ściemniać i pisać nieprawdy. I ani wersja słona, ani słodka nie jest ukochana przez moje podniebienie :) I choć wprawdzie Twoje paszteciki wyglądają obłędnie i bardzo apetycznie, to ja bym powyjadała sam środek :)
OdpowiedzUsuńW każdym razie niezmiennie podziwiam Twoje umiejętności wykonywania "czegoś" z "niczego" :)
Całuski, Monia!
Iwonko, wiadomo że nie da się wszystkiego lubić. Bardzo dziękuję za miłe słowa pochwały.
UsuńGorące uściski 😘
bardzo fajne ja bym sobie popiła barszczykiem czerwonym :)))
OdpowiedzUsuńI bardzo smakowicie!
UsuńUwielbiam ciasto francuskie na słono,właśnie dwa dni temu kończył mi się termin więc zrobiłam na obiad kurczak ala mumie z pesto z czosnkiem niedżwiedzim i serem.A tak to różne przekąski,zawsze kupuję bo można zrobić szybkie i smaczne danie 😊
OdpowiedzUsuńO takie z kurczakiem też kiedyś robiłam, ale pieczeń Wellington i wyszło bardzo smakowicie.
UsuńTaka wersja to dla mnie nowość :) Zazwyczaj robię wersje na słono, ale jak mam ochotę na szybko coś zrobić słodkiego, to ciasto francuskie zdecydowanie ułatwia sprawę :)
OdpowiedzUsuńDokładnie, to dobry produkt na szybkie i jednocześnie smaczne jedzonko.
UsuńGorące pozdrowienia 🙂
Świetna i szybka przekąska. Chyba przygotuje mężowi do lunch boxu :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie polecam!
Usuńale zrobiłaś mi apetyt :)
OdpowiedzUsuńZupełnie niechcący 😉
UsuńRewelacyjny pomysł. Paszteciki wyglądają przepysznie! 😍
OdpowiedzUsuńLubię wytrawną wersję ciasta francuskiego, ale uwielbiam też desery z jego wykorzystaniem. U mnie tak 50 na 50 :) Pozdrawiam ciepło! 🤗🧡
Bardzo dziękuję Kasiu. Miło mi że pomysł się podoba. Serdecznie pozdrawiam 🙂
UsuńPyszne, pomysłowe i najlepsze bo domowe.
OdpowiedzUsuńDokładnie, to co zrobione w domu to gwarancja smaku i świeżości.
UsuńOMG, cudownie wyglądają! Muszę koniecznie wypróbować ten przepis :)
OdpowiedzUsuńBędzie mi bardzo miło i oczywiście serdecznie polecam!
Usuńsuper pomysł na przekąskę
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🌸
UsuńUwielbiam takie pomysły na ciasto francuskie, szybkie, kreatywne i idealne do wykorzystania tego, co akurat mamy w lodówce 😊 U Ciebie wszystko zawsze wygląda tak prosto i łatwo do zrobienia, a sposób, w jaki opisujesz cały proces przygotowania, naprawdę zachęca, żeby od razu iść do kuchni. Te paszteciki brzmią obłędnie, na słono zdecydowanie jestem na tak!
OdpowiedzUsuńMadziu pięknie dziękuję za przemiłe słowa, dużo to dla mnie znaczy. Gorące uściski 🙂
UsuńTy to zawsze masz przepyszne pomysły z tym ciastem francuskim ^_^
OdpowiedzUsuńMiło mi że tak o mnie myślisz 😍
Usuń