czwartek, 30 kwietnia 2026

Kwiecień '26 w obiektywie

Dzień dobry 🙂 

I czwarty miesiąc tego roku za nami. I chyba muszę się powtórzyć, że znowu szybko zleciało. 

Hasłem przewodnim pierwszej dekady kwietnia była Wielkanoc. W tym roku jakoś nie szczególnie czułam klimat świąteczny, ale mimo wszystko coś mi się tam udało zrobić. Stół naszykowany skromnie, bo tylko nasza czwórka świętowała. W piątek zagniotłam ciasto kruche, potem dziewczyny wycinały ciacha i potem je dekorowały pisakami cukrowymi i różnymi posypkami. Coś jak pierniczki na gwiazdkę, ale ciacha były maślano - waniliowe. Do tego mini babeczki do koszyczka i pokazany już na blogu tort serowy. W sobotę był żurek w chlebku ( oczywiście domowej roboty) ,a w niedzielę tradycyjny świąteczny obiad.



Taki piękny poranek przywitał mnie podczas drogi do pracy gdy szłam na 6 rano. Zdjęcie robione telefonem więc ujęcie nie do końca oddaje urok tej chwili, ale co nieco widać.


Zdjęcie poniżej jest zrobione w Poniedziałek Wielkanocny. Najpierw parę minut po 5 rano przeleciał szybki gradzik,potem malutka burza, dwa grzmotu jeden błysk i poszła dalej. A po niej taki widok został. Te chmury wyglądają jak szczyty gór. Też tak to widzicie?


Pierwsze porywy wiosny,bo bardzo powoli w tym roku wkracza do nas. Mam nadzieję że wkrótce się to zmieni.



Oczywiście nie może zabraknąć foteczek koteczki. Wiem że też lubicie ją podziwiać, więc się dzielę z Wami tą moją pięknotką 🥹


Ja zamierzałam iść spać, a kotka i córka zaplanowały zabawę na moim łóżku 😉





Tu Belcia w wydaniu wielkanocnym 





A tutaj mąż przyniósł sobie fotel z pokoju młodszej córki bo mieliśmy we czwórkę oglądać Zwierzogród 2, ale gdy przygotowywał popcorn to Bella zajęła mu miejsce 🤣


Poniżej kilka stylizacje. Póki co nadal zimno, więc nie ma weny do strojenia się 😏




Kupiłam sobie ostatnio spódniczke ogrodniczkę. Ma bardzo miękki materiał, który dobrze że układa że nawet mojego w niej wykonywać swoje obowiązki służbowe bez obawy na krępowanie ruchów.

A tutaj mam taki zestaw. 


Torebka jest prezentem od młodszej córki pod choinkę. Sama bym się raczej nie zdecydowała na taką torebkę, ale jestem nią zachwycona! 


A tutaj cała w dżinsie. Mam jeszcze świetną sukienkę dżinsową na grubych ramiączkach , ale jeszcze nie pogoda na nią 😉



W drugiej połowie kwietnia wiosna w końcu pokazała swoje piękne oblicze 











Od dłuższego czasu moja głowę i wszystkie myśli wypełnia młodsza córka, więc weny do książek nie było. Coś tam udało mi się przerobić, ale imponująca liczba to nie jest. Wszystkie książki oczywiście przesłuchane. A w kwietniu były to:

1. Thea Weiß- Kino drugich szans. Książka polecona przez Anię z Książkowy Las Anki. I ja serdecznie polecam. Bardzo ciekawy pomysł na fabułę. W skrócie para trafia do kina, które wyświetla film o nich. Różne trudne sytuacje i wybory i jak to na nich wpłynęło. Czyta/ słucha się świetnie, ale ja raczej filmu z sobą w roli głównej nie chciałabym oglądać 😉 ciągle pamiętam jakie głupoty w życiu robiłam, że nie muszę ich widzieć na ekranie 😱
2. Anna Stryjewska - Syn wiatru. Bękart. Ta książka polecona jest przez Agnieszkę z bloga Kocie Czytanie. Książka cudowna! Niejednokrotnie poleciała mi łza przy niej,a przecież głównie w pracy słucham więc musiałam się ukrywać, bo jak wytłumaczyć że ryczysz bo książki słuchasz 🥹 już z niecierpliwością czekam na kolejną książkę z serii.
3. Katarzyna Kielecka - Sedno życia 
4. Katarzyna Kielecka - Piętno dzieciństwa - te dwie książki sama wybrałam i chyba zacznę nazywać panią Kielecką swoją naczelną ulubioną autorką. Mam za sobą już 7 książek tej autorki i wszystkie są świetne. Wciągają od pierwszego zdania. Te dwie konkretne pokazują jak to co spotkało Cię w dzieciństwie wpływa na Twoje dorosłe życie i co tak naprawdę jest ważne w życiu. Też wiele razy płakałam podczas słuchania tych książek. "Piętno dzieciństwa" daje pozytywny przekaz, że to co się spotkało gdy byłeś dzieckiem na pewno wpływa na Ciebie, ale Cię nie określa. Pokazuje że wcale nie musisz iść drogą swoich rodziców. Ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie. I zgadzam się z tym w zupełnie. Też miałam trudne dzieciństwo,i pomimo że nikt nie jest doskonały to swoje córki wychowuje inaczej. Daje im wszystko czego my z mężem nie mieliśmy i nie myślę tylko o dobrach materialnych. Co prawda wiem, że trochę je też psuje, zdaje sobie z tego sprawę, ale nic na to nie poradzę 😁
5. Elizabeth Gifford - Dobry Doktor z Warszawy - w ostatnią sobotę kwietnia byłam w galerii, bo trzeba było kupić Daruśce koszule na egzaminy. I w jednym z hipermarketów zobaczyłam książkę. Od razu sprawdziłam czy jest na platformie audiobookowej z której korzystam i byłam. Książka jest świetna. Opowiada historię Janusza Korczaka podczas II wojny światowej i kilkunastu osób z jego środowiska podczas tych strasznych czasów. Książka warta przeczytania bo po trosze to książka historyczna a po trosze obyczajowa. Ja lubię takie połączenie w książkach.
6. Ewelina Dobosz- Złapać Oddech- książka polecana przez Małgosię z bloga Pachnące Inspiracje. I ja z czystym sumieniem za Małgosia mogę Wam polecić tą książkę. Fabuła kręci się wokół wyprawy na Górę Gór czyli Mont Everest. Sami zdobywanie szczytu też jest opisane, ale najważniejsze przesłanie jest takie że co by się nie działo czasem warto się zatrzymać, złapać głęboki oddech i pójść dalej. Co prawda zakończenie mnie mega zaskoczyło i chyba przez to ta książka jest taka wyjątkowa. 

W kwietniu obejrzałam też następujące produkcję : Zwierzogród 2, Dom pełen dynamitu, Bolls up ( durnawa komedia, ale czasem warto coś takiego obejrzeć) i mini serial Hulk Hogan : Amerykanin z krwi i kości ( chyba wszyscy wiemy kim był ten człowiek, serial pokazuje jego drogę na szczyt, ale także upadek). Pewnie zastanawiacie się skąd taki dobór repertuaru. Odpowiedź jest prosta, mój mąż wybiera. Mnie raczej jest wszystko jedno. Jakoś nigdy nie byłam szczególnym kinomaniakiem. Wolę poczytać czy coś zrobić w domu. Gdy mąż jest na dyżurze to wcale nie oglądam filmów. Jakoś mnie nie ciągnie i od dłuższego czasu trudno mi o skupienie na filmie. A dzięki mężowi co nieco zobaczę.
Pytałyście mnie jak mi się pracuje na zmiany 12-20. No to pracuje mi się znośnie. Na tych zmianach pracuje się spokojniej bo około 16, góra idzie do domu,dzieci z każdą minutą mniej i powoli praca idzie. Jedynie trudno mi, bo dzieci nie widuje praktycznie całymi dniami. Z godzinę rano i ze dwie wieczorem...

Bardzo dziękuję za dobrnięcie do końca tego wpisu. Kwiecień był dosyć trudny emocjonalnie dla mnie, zresztą marzec też i kolejne miesiące nie zapowiadają się lepiej więc cieszę się że mam Was i że do mnie zaglądacie. Bardzo dziękuję 😘 życzę Wam i sobie w miarę spokojnego i pogodnego maja 🫶🫶🫶

UDANEJ MAJÓWKI 

11 komentarzy:

  1. Nie taki zły kwiecień.Kotek w dekoracji świątecznej bezcenny, stylizacje piękne a wiosenka się zatrzymała, zimne wiatry i susza to nie dobrze dla przyrody i dla nas też, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana Moniu, jak ja lubię te Twoje podsumowania :-))) Piszesz szczerze, i tak od serducha. Fajnie się czyta, czuję jakbym mieszkała obok Ciebie, jakbyś była sąsiadką z osiedla ... ;-) Kwiecień zleciał migusiem, nie chce mi się wierzyć, że jutro już maj wkracza na salony. Cieszę się, bo dla mnie maj (mimo często kapryśnej jeszcze pogody) jest najpiękniejszym miesiącem w całym roku. Życzę udanego odpoczynku! Macie mieć przepiękną pogodę na majówkę, aż zazdroszczę. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoją koteczkę to ja uwielbiam oglądać. Jak pięknie uchwyciłaś w kadrach kwietniową codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale tu u Ciebie pięknie i domowo 😍 Zdjęcia poranka i „chmurowych gór” robią wrażenie, a Belcia na fotelu to czysta słodycz 😍
    Ogromnie się cieszę, że „Bękart” Anny Stryjewskiej tak bardzo Ci się spodobał – aż miło czytać, że moja polecajka wywołała takie emocje 🥰 Co do Kasi Kieleckiej, to mam dokładnie tak samo – ja też już czytałam jej książki i kompletnie skradły moje serce, więc mamy identyczny gust ❤️
    Świetnie wyglądasz w tych dżinsach, a ta torebka od córki jest urocza 😊 Odpoczywaj teraz i niech maj będzie dla Ciebie dużo spokojniejszy 🫶☀️

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie się czytało i oglądało :) Piękne widoki, cudowny kotełek no i Twoje stylizacje rewelacja! Tak mi się podoba na Tobie ta dżinsowa spódniczka, sama bym w takiej śmigała ;) Przyjemnego weekendu i dużo radości, oby maj był naprawdę udanym miesiącem! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne fotki 😍 a Wasza kicia to prawdziwa modelka ❤️ i Ty Monika ,piękne stylizacje 👍 pozdrawiam majowo😘

    OdpowiedzUsuń
  7. Oby maj był spokojnieszy <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroczo spędziłaś kwietniowe dni.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne podsumowanie, bo i zdjęcia fajne i kot piękny i jego właścicielka też urocza :)
    Dobrego maja!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kwiecień przeleciał szybciutko ale jak sie czyta podsumowanie, to całkiem sporo się w nim działo:)
    No i mamy wiosnę, co prawda kapryśną bardzo ale przynajmniej dzień dłuższy!
    Fotki świetne! Koteczka przesłodka:) Monia, Tobie pasuje każda stylizacja i wyglądasz ekstra! Fajna z Ciebie kobietka 🤗😘
    Miłego weekendu i udanego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też widziałam Zwierzogród, dobry ale nie tak porywajacy jak 1.

    OdpowiedzUsuń