Dzień dobry 🙂
Zacznę mój wpis od podziękowań i przeprosin. Bardzo dziękuję w imieniu swoim i Martynki za życzenia urodzinowe. Wszystkie przekazane i córcia jest wzruszona, że i Niej pomyślałyście przy okazji czytania przepisu na Jej tort urodzinowy. Przepraszam za przerwę w nadawaniu. Ale po powrocie z ferii zrobiłam sobie mały reset. Może nie taki na sto procent ale znacznie odłożyłam internet.
Jak już widzicie byliśmy na krótkim wypadzie w Sopocie. Udało się nam spełnić nasze małe zamierzenie, aby kiedyś zobaczyć plaże i morze pod śniegiem. I w tym roku udało się to aż nadto. Śniegu tyle że dobre 25 lat tyle śniegu nie widzieliśmy.
Na pobyt pojechaliśmy w sobotę do południa,a nie jak pierwotnie zakładałam w piątek po pracy. I okazuje się że to bardzo dobrze,bo jak minęliśmy bramki autostradowe w Gdańsku to jakbyśmy do innego świata wjechali.... śniegu tyle, że podczas mijane po drodze dużych sklepów widzieliśmy pracowników, którzy zrzucają śnieg z dachów... naprawdę momentami miałam wrażenie że pojechaliśmy w góry a nie nad morze... zapraszam na fotorelację, to sami się przekonacie 😃
W sobotę było dosyć pochmurno, ale i tak widać jak wygląda morze...a właściwie nie bardzo widać morze 😉





































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz