Dzień dobry 🙂
Dziś polecam Wam prosty, pyszny i poprawiający humor przepis. Jednakże muszę być z Wami szczera, nie jest to mój pomysł, tylko podpatrzony. Podczas długich wakacji nad morzem, na jeden z obiadów zamówiłam sobie właśnie kapustę z boczkiem. Bardzo posmakowało mi to danie. Gdy miałam więc zapas obgotowanej kapusty po przygotowaniu gołąbków, przypomniałam sobie o tym daniu i tadam jest. Proste, smakowite i kojące. Co podczas takiej kiepskiej pogody jest bardzo dobrym pomysłem 🙂 W Poznaniu była taka gołoledź że każdy krok groził upadkiem. Ja do pracy szłam 25 minut,a zwykle idę 13 minut. A wczoraj ani śladu po gołoledzi a za to dużo śniegu 😉a jak było u Was?
Udanej środy 😘
350 g wstępnie obgotowanej kapusty białej
65 g boczku wędzonego surowego
1 cebula
4 chochle rosołu
2 łyżeczki cukru
Sól pieprz do smaku
Kapustę poszatkować. Boczek i cebulę drobno pokroić.
Patelnię z nieprzywierającą powłoką dobrze rozgrzać. Wrzucić boczek i smażyć, aż wytopi się tłuszcz.
Następnie dodać cebulę i zeszklić ją. Na patelnię dodać kapustę oraz rosół. Przykryć pokrywką, zmniejszyć ogień i dusić do miękkości kapusty.
Co jakiś czas zamieszać, aby kapusta się nie przypaliła. Na koniec doprawić solą pieprzem oraz cukrem. Dusić jeszcze 2-3 minuty i gotowe. Smacznego.



Monika to jest super pomysł no nic się nie marnuje 👍 a kapusta pycha 😋 U nas rano ślisko potem wszystko się topi i jest ok a w nich i rano jak zamarza znów ślizgawka .... pozdrawiam cieplutko 😘 miłego dnia 🍀
OdpowiedzUsuńTakie proste pomysły, które dają szansę na wykorzystanie wielu składników są zawsze pyszne,a na pewno ja je bardzo lubię 🌼
UsuńMoja mama robi podobną kapustę. Mniam mniam.
OdpowiedzUsuńTo miło że jest nas więcej 😁
UsuńTo ulubione danie mojego taty.
OdpowiedzUsuńO to fajnie.
UsuńPyszna taką kapusta, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🪷
UsuńCoś dla mojego męża. :)
OdpowiedzUsuńA mój akurat tak sobie taką kapustę lubi.
Usuńja za boczkiem nie przepadam:)
OdpowiedzUsuńMożna pominąć.
UsuńTakie dania mają dla mnie wyjątkowy, sentymentalny wymiar, przypominają smaki dzieciństwa i domowe obiady sprzed lat. Kapusta z boczkiem zawsze kojarzy mi się z czymś prostym, ale bardzo kojącym… u mnie na Mazowszu mówiło się na nią nawet „kozia broda” 😊 Dziękuję za tę pyszną i piękną inspirację ❤️
OdpowiedzUsuńJaka urocza nazwa. Bardzo dziękuję za komentarz 🌸
UsuńPyszności! Nie wpadłabym na połączenie takich smaków :)
OdpowiedzUsuńOkazuje się że inspiracje są wszędzie dookoła 😉
UsuńSuper pomysł :) Musze spróbować.
OdpowiedzUsuńSerdecznie polecam!
UsuńRzeczywiście fajny i prosty pomysł. U nas wciąż pogodowo licho, a zapowiadają, że będzie jeszcze gorzej. Już dawno zima nie dała mi tak popalić. Nie będę już narzekać na upały!!
OdpowiedzUsuńTak chyba pora przestać narzekać na upały 😉 wiosny mi bardzo brakuje.
UsuńProste i pyszne! Tak to ja lubię ;-)) Ja robię czasami białą kapustę na gęsto ale zazwyczaj jak jest sezon na młodą. A potem jakoś zapominam, a szkoda, bo można takie pyszności z niej wyczarować jak u Ciebie. Pozdrawiam deszczowo, bo w Walii 6 st i paaaadaa :-(((
OdpowiedzUsuńJa gdy jest sezon na młodą kapustą to zapominam o takich pomysłach, a pamięć przychodzi gdy robię gołąbki i zostaje kapusta 😉
UsuńCoś dla mojego męża, byłby bardzo zadowolony :)
OdpowiedzUsuńhttps://apetycznie-klasycznie.pl/
W takim razie może kiedyś się zainspirujesz 🙂
UsuńO proszę nie wpadłabym na taki pomysł. Świetny obiad tani i szybki. A jaki smaczny! Będę musiała zainspirować się twoim przepisem ❤️
OdpowiedzUsuńDokładnie. Tanie i stosunkowo szybkie danie.
UsuńPyszne i pożywne połączenie. Bardzo lubię takie dnia :)
OdpowiedzUsuńWe Wrocławiu na szczęście nie było ślizgawicy, ale słyszałam od znajomych z Poznania, że u nich można było jechać do pracy na łyżwach.
Serdecznie pozdrawiam! 🤗🧡
O tak, SOR przyjął trzy razy więcej pacjentów z powodu urazów.
UsuńAle to apetycznie wygląda!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🪷
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńAleż to brzmi i wygląda jak idealne danie na taką pogodę 😍 Prosto, konkretnie i bardzo „domowo” – kapusta z boczkiem zawsze poprawia humor. Fajnie, że podpatrzony przepis tak dobrze się u Ciebie sprawdził, bo takie inspiracje są najlepsze 🙂
OdpowiedzUsuńGołoledź to ostatnio prawdziwy test cierpliwości… u nas podobnie – jeden dzień lodowisko, następnego śnieg jak z bajki. Udanego piątku i dzięki za smakowity przepis😉
Tak ja także się cieszę że udało mi się w miarę możliwości odtworzyć ten pomysł.
UsuńWygląda pysznie, szkoda że nie mogę jeść za często kapusty :)
OdpowiedzUsuńZdrowie najważniejsze Iwonko!
Usuń