sobota, 7 listopada 2026

Szynka w łupinach cebuli

Dzień dobry 🙂 

Dziś kawał mięcha do kanapek. Pomysł " odgapiony" od Pana Tomasza Strzelczyka. Z tym że Pan Tomasz zrobił w ten sposób boczek,a ja miałam ochotę na szynkę. Mięso tak przygotowane dosłownie rozpływa się w ustach. Na jednym plasterku trudno poprzestać. Ja żeby zrobić tą szynkę, przez kilkanaście dni zbierałam łupiny z cebuli. Wkładałam do woreczka i trzymałam w szufladzie na warzywa w lodówce 😁

Robiliście w taki sposób mięso? Ja serdecznie polecam!

Udanej soboty. Ja po raz pierwszy od 17 lat jestem sama w domu, tylko Belcia ze mną jest. Przez dobę będziemy we dwie 😉




1,4 kg szynki bez kości 

2 duże garści łupin z cebuli 

1 duża cebula 

3 ząbki czosnku 

1 łyżeczka ziaren kolendry 

1 łyżeczka ziaren pieprzu 

3 liście laurowe 

3 goździki 

1 łyżka soli różowej 


Mięso umyć i osuszyć. Jeśli wolicie chudsze mięso to trzeba odciąć nadmiar.

Do dużego garnka przełożyć łupiny cebuli, dodać przekrojoną na ćwiartki cebulę. Dodać obrane ząbki czosnku. Dodać wszystkie przyprawy. 

Ułożyć mięso ( ja je trochę uformowałam za pomocą sznurka do mięsa).


Zalać wodą tak aby mięso swobodnie się mogło poruszać.

Przykryć pokrywką i zagotować. Gdy to nastąpi zmniejszyć ogień i gotować przez 1,5 godziny. Po tym czasie wyłączyć ogień i zostawić mięso w garnku do całkowitego ostygnięcia.

Następnie wyjąć z garnka. Owinąć papierem do pieczenia oraz folią spożywczą ( ściśle) i wstawić do lodówki na całą noc. Następnego dnia szynka będzie dobrze się kroić. Smacznego.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz