Dzień dobry 🙂
Czy jest tutaj ktoś, kto tak jak ja stresuje się egzaminami ośmioklasisty? Moja młodsza córcia w tym roku przystępuje do tych egzaminów. W zeszłym roku starsza,w tym roku młodsza więc ja mam dwa razy więcej siwych włosów 😉
Żeby jakoś wprawić w dobrym nastrój moje dziecię,w piątek upiekłam takie ciasteczka. Akurat gdy roztapiałam do nich czekoladę do drzwi zapukali woluntariusze z organizacji Sos wioski dziecięce i gdy ich zaprosiłam do domu, żeby opowiedzieli coś więcej, to oczywiście poczęstowała ich ciastkiem, czym i im i sobie sprawiłam ogromną przyjemność. Moim dziewczynkom też bardzo smakowało. I to jest dla mnie najważniejsze!
A teraz kilka słów o zdjęciach...nie są wybitne bo kompletnie nie umiałam ich ustawić na zdjęciu. Te foremki do ciastek czyli ostatecznie ciasteczka są śliczne, ale totalnie nie fotogeniczne 😉 zrobiłam kilka aranżacji i w żadnej mi się nie podobały więc jest jak jest 😏
Częstujcie się ciastkami i serdecznie proszę o trzymanie kciuków przez najbliższe trzy dni. A szczególnie jutro, bo jest matematyka i tym przedmiotem moja córcia najbardziej się denerwuje...
Gorące uściski i udanego tygodnia 😘
200 g zimnego masła
220 g mąki krupczatki
80 g mielonych orzeszków ziemnych
2 żółtko - zimne
50 g drobnego cukru
50 g erytrolu
3 łyżki śmietany kremówki
50 g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka oleju
Masło pokroić w kostkę. Przełożyć do miski.
Dodać mąkę, mielone orzeszki oraz oba słodziwa. Wymieszać. Dodać żółtka. Zagnieść na gładkie ciasto. W razie konieczności dodać zimną śmietanę kremówki.
Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na około 2 godziny.
Po tym czasie rozwałkować ciasto na około 5-7 mm i wycinać foremką ciastka.
Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 180 st około 10-12 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z olejem i w dowolny sposób maczać ciastka, ja dekorowałam tylko czubki tulipanów i tylko na części ciastek. Odłożyć do zastygnięcia czekolady. Smacznego.






Fajne ciasteczka. :) Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńWyglądają super! Powodzenia dla córki! :)
OdpowiedzUsuńAle słodziutkie tulipany na pewno zrobię!
OdpowiedzUsuńCiasteczka śliczne! Prezentacja czasami naprawdę jest trudna, bo aparat nie robi nam zdjęć 3D, ale od czego jest wyobraźnia, która potrafi wiele podpowiedzieć, a już na pewno zapach i smak :))
OdpowiedzUsuńStres jest na pewno! Trzymam mocno kciuki i wszystko będzie dobrze!!!
Uściski serdeczne🤗
Cieszę się że ciastka pomogły. Wyglądają super i na pewno przepszyszne były. Wyobrażam sobie jak się stresujesz. Ja teraz też siedzę jak na szpilkach. Lena mówi że polski poszedł nawet nawet, ale mogło być lepiej. Przed matmą się najbardziej stresuje. Pamiętam siebie na maturze z matematyki. Tylko o angielski się nie martwi. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dobrych wyników.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki żeby córuni poszło jak najlepiej <3 Wyobrażam sobie, że stres jest duży i u córci i u Ciebie .
OdpowiedzUsuńCiasteczka wyglądają super, na pewno są przepyszne :))
Pozdrawiam ciepło, Agness:)