Dzień dobry 🙂
Tak właściwie to nie wiem od czego zacząć ten wpis.. chyba najlepiej od podziękowań za Waszą troskę i pytania czemu nie ma nowych wpisów. Bardzo dziękuję 🫶🫶🫶
Planowałam tym razem ulotnić się po angielsku z tego blogowego życia, aby nie robić po raz kolejny idiotki z siebie, ale widząc ile osób zastanawia się nad tym co się dzieje uważam że należą się Wam słowa wyjaśnienia z mojej strony.
Wpisów nie ma i niestety nie będzie. Póki co zawieszam blogowanie nie wiem jak długo... Jest wielce prawdopodobne że nie wrócę...tak wiem co myślicie, że już przynajmniej dwa razy tak mówiłam a potem jednak wracałam, ale teraz są okoliczności, którymi nie będę Was zanudzać, które wymuszają na mnie takie działanie. Blog i wpisy jeszcze trochę " powiszą" w sieci, ale gdy już będę umiała bez głębokiego smutku jaki teraz jest we mnie, usunąć ten mój twór uczynię to.
Serdecznie dziękuję każdej osobie z osobna za to że zaglądała do mnie, zostawiła komentarz czy tylko ot tak zetknęła. Ogromnie raduje się moje serce za to, że testowaliście moje przepisy. Mam nadzieję że trafiły w Wasz gust. Będę tęsknić za Wami i za gotowaniem i pieczeniem. Na szczęście będę zaglądać na Wasze blogi, może nie tak często jak do tej pory mi się zdarzało, ale raz w tygodniu na pewno zajrzę. Mam nadzieję że będzie mnie miło wspominać i nie będzie Wam żal czasu, który poświęciliście aby tutaj zajrzeć. Jeszcze raz bardzo dziękuję 😘
Zostawiam Wam pierwszy i ostatni pomysł wielkanocny w tym roku. Mam jeszcze kilka zapisanych ale już pozostaną tajemnicą.
250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 ml mleka
100 ml oleju
3 jajka rozm M
2 łyżki kawy rozpuszczalnej w granulkach
140 g drobnego cukru
Nadzienie serowe:
150 g białego sera półtłustego
1 budyń waniliowy
1 jajko
40 g cukru pudru
Mleko przełożyć do miseczki, dodać kawę, wymieszać i wstawić do mikrofali na minutę, aby lekko się podgrzało i kawa całkowicie się rozpuściła.
Następnie kawowe mleko przelać do większej miski, dodać olej i jajka i całość dokładnie rozstrzepać.
Następnie dodać cukier i dokładnie wymieszać.
Do mokrych składników przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszać trzepaczką do połączenia.
Nadzienie serowe:
Do miski przełożyć ser, rozgnieść wstępnie widelcem. Dodać budyń, jajko oraz cukier puder i rozcierając wymieszać całość.
Foremkę do babki z kominkiem ( wymiary zewnętrzne 18*8 cm) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
Wyłożyć połowę ciasta kawowego, następnie dać ser i resztę ciasta.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st i piec około 50 minut. Wyjąć z piekarnika i zostawić do całkowitego ostygnięcia, dopiero wtedy uwolnić z formy. Smacznego.







Smakowita babka. :) Przesyłam ciepłe myśli. Są sprawy ważne i ważniejsze. Trzymaj się! Mam cichą nadzieję, że tu wrócisz. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za te szczere słowa, Twoje emocje są w pełni zrozumiałe i pamiętaj, że Twój spokój jest teraz najważniejszy. Babka wygląda przepięknie, a połączenie kawy z serem brzmi obłędnie, więc już zapisałam przepis i na pewno go wykorzystam. Ściskam Cię mocno i dziękuję za wszystko, co dla nas tworzyłaś ❤️
OdpowiedzUsuńBędzie mi ciebie brakowało. Jesteś bardzo miłą i sympatyczną osobą. Co do usuwania bloga, zastanów się nad tym. Jest w bezpłatnej domenie i za niedługo twoje dzieci mogą czerpać z niego inspiracje. Mój także jest w blogspocie i nie będę go nigdy usuwała. Ostatnio też chodzą za mną myśli, o skończeniu tego rozdziału w moim życiu. Moniczko jestem już 10 lat w blogosferze, blogi pojawiają się i znikają. Jest smutek za każdym z nich, bo kryją się za nimi wartościowi ludzie.
OdpowiedzUsuńZnamy się od niedawna, a już mi smutno.. :( Jak tylko zatęsknisz za blogowaniem, to się nie zastanawiaj i wracaj. Ja wróciłam do blogowania po 14 latach i zrozumiałam, że jak ktoś lubi pisać i tworzyć, to niech to robi, choćby dla samego siebie. A jest tu tyle wspaniałych osób, że tym bardziej chce się coś tworzyć! Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkiego, co najlepsze ;) Estera
OdpowiedzUsuńBabka wygląda cudnie. Powiem Ci, że bardzo mi szkoda, bo dopiero zaczynałam Cie poznawać i bylam szczęśliwa, ze pojawił sie ktoś tak serdeczny. Odwiedzaj mnie czasami, będzie mi miło. Życie jest pełne gór do przejścia, ja rozumiem. Zwyczajnie chce napisać, ze wspieram, mam nadzieję, że będziesz sie pojawiać w miarę możliwości. Zawsze mi szkoda, bo...no otacza mnie dużo narcyzów, a Ty tak błyszczysz serdecznością. Sercem wspieram na maksa, by ułożyło się to, co sie posypało, by smutków i wyzwań było dużooo mniej niż szczęśliwych chwil. Mocno przytulam.
OdpowiedzUsuńOch nie, Twoje przepisy były bardzo inspirujące, zawsze znajdowałam coś, co smakowałoby mi lub moim braciom! Wiadomo jednak, że blogowanie to nie jest działalność priorytetowa i należy skupiać się na życiu offline. Mam nadzieję, że wszystko Ci się ułoży!
OdpowiedzUsuńMonia, nie rób tego. Tak bardzo bym chciała, żebyś przynajmniej nie kasowała bloga. Skasowałam kiedyś blog na Fimwebie i na jeszcze innym portalu i bardzo tego żałuję. Naprawdę.
OdpowiedzUsuńPoza tym rozumiem, że w życiu bywa różnie, że czasem nie ma innego wyjścia, ale - please - zastanów się jeszcze. Wiesz, ja generalnie uważam, że najlepszą dietą jest brak diety, choć jestem wegetarianką, uważam, że każdy ma na tyle kontakt ze swoim ciałem, że wie, co i ile w danym momencie zjeść.
A przepisy serwuje świetne, wiem, bo korzystam.
Poza tym - to mówi mi moja intuicja - jesteś kochana i dobra.
Przytulam, pozdrawiam, posyłam Ci moc serdeczności, dobrych myśli, uścisków. Trzymaj się ciepło, realizuj swoje plany i nie poddawaj się!
Ależ ta babka musi być pyszna. Pychota.
OdpowiedzUsuńKochana, przede wszystkim przesyłam Ci słowa wsparcia, bo jesteś taką sympatyczną i życzliwą osobą, że uważam za wielką niesprawiedliwość losu, że coś złego czy przykrego Ci się przydarzyło. Wszystko z czasem się układa, więc mam nadzieję, że u Ciebie także powoli sprawy wrócą na właściwe tory, a Ty odzyskasz dobry nastrój. Kasowanie bloga uważam za zły pomysł i piszę to na podstawie własnych doświadczeń - dwa razy usuwałam swoje blogi i teraz tego żałuję. Lepiej zrobić sobie przerwę i wrócić jak znowu będzie do tego dobry klimat, a wierzę, że wkrótce to nastąpi. Blog to jakaś cząstka Ciebie, w dodatku popularna, znana i lubiana. Ściskam Cię mocno i czekam na Twój powrót!
OdpowiedzUsuńO nie ... :-(((( Monia ... jak mi ... smutno :-( Nie wiem co wpłynęło u Ciebie na tak poważna decyzję, ale może jeszcze przemyślisz? Przecież możesz wrzucać coś od czasu do czasu, jest wiele takich blogów, gdzie autorki publikują wpis tylko raz w miesiącu. Nie chcę być nachalna, a moje namawianie Cię do pozostania w sieci wynika z wiekiej sympatii do Ciebie :-))) Jesteś przesympatyczną, bardzo ciepłą osobą i całych serduchem życzę Ci, aby wszystko w Twoim życiu się poukładało. Abyś wraz z wiosną nabrała sił i ochoty do realizacji swoich marzeń i planów. Ściskam mocno!!!
OdpowiedzUsuńMonia
OdpowiedzUsuńSmutno mi bardzo, bo wolałabym żebyś była szczęśliwa i bez trosk, bo na to zasługujesz. Jesteś kochana, pozytywna i serdeczna i dla każdego masz mnóstwo dobra. Zrób sobie przerwę ale nie podejmuj radykalnych decyzji pod wpływem emocji. Nie usuwaj bloga!!!
Ten blog, to historia, to lata pracy, tysiące fotek, setki przepisów, relacje z podróży i rodzinne uroczystości. Nie można tego wszystkiego zmazać dwoma kliknięciami na klawiaturze.
To co teraz wprowadza Ciebie w taki nastrój, na pewno nie jest na zawsze. Wszystko się poukłada.
Blog niech sobie żyje swoim życiem i służy innym, bo to niezwykła książka kucharska!
Przytulam mocno i serdecznie i zostaję z Tobą🤗❤️