środa, 13 maja 2026

Lazania bez beszamelu

Dzień dobry 🙂 

Zapraszam dziś na klasykę kuchni włoskiej, ale jak zwykle w mojej wersji. Postanowiłam chociaż trochę ograniczyć kaloryczność tego dania i pominęłam dodatek sosu beszamelowego. Zresztą moi nie lubię takich białych sosów, więc i tak nie zauważyli braku sosu. Danie smakowało im w takiej wersji i to dla mnie najważniejsze. Smacznie i trochę lżej, więc pomysł jak najbardziej pożądany. Zdjęcia takich dań zawsze zostawiają wiele do życzenia, ale smak wynagradzana wszystko. Serdecznie polecam przepis do wypróbowania 😀 

Udanej środy 😘 




500 g karkówki 

2 marchewki 

200 g pieczarek 

10 cm pora 

12 zielonych oliwek 

700 g passaty pomidorowej 

12 płatów lasagne 

2 ząbki czosnku 

200 ml wody 

75 g tartej mozzarelli 

75 g sera bursztyn 

80 g sera radamer 

1 kulka mozzarelli

2 łyżki oleju 

Sól pieprz do smaku 

1 łyżeczka oregano 

2 formy aluminiowe o pojemności 1 litra 



Mięso zmielić w maszynce do mięsa. Marchewki,por,czosnek oraz pieczarki zmielić w malakserze lub blenderze z ostrzami.

Do dużego rondla wlać olej, rozgrzać i wrzucić warzywa. Gdy się zeszklą dodać mięso i przesmażyć aż straci różowy kolor. Dodać passate oraz wodę. Zagotować. Zmniejszyć ogień i dusić do miękkości oraz odparowaniu większości płynów. 

Oliwki przekroić na pół, doprawić do smaku i wymieszać. Odstawić do ostygnięcia.

Płaty makaronu obgotować i odsączyć.

Bursztyn i radamer zetrzeć na tarce i wymieszać z tartą mozzarellą.

Formy delikatnie wysmarować olejem i ułożyć dwa płaty makaronu. Dać 2 -3 duże łyżki mięsa. Następnie posypać serem. Dać kolejne 2 płaty makaronu,a potem mięso. Ponownie posypać serem. Dać makaron i 1 łyżkę mięsa. Ułożyć kawałki pokrojonej kulki mozzarelli. Z drugą formą postąpić tak samo.

Płat folii aluminiowej delikatnie posmarować olejem i owinąć foremki. Zrobić 3 drobne otwory. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 i piec przez 35 minut, następnie zdjąć folię i piec kolejne 10 minut. Podawać gorące, smacznego.
















27 komentarzy:

  1. Oj no nwm :D Ja uwielbiam beszamel w lasagne.
    Pozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  2. Monia, to jest zdecydowanie wersja dla nas, bo już od dawna nie dodaję beszamelu:) Lasagne wcale nie straciła na smaku i Twoja rodzinka też to potwierdza:)
    Przyznam szczerze, że narobiłaś mi smaku, bo już dawno jej nie piekłam, a pogoda idealna( zimno majowe) na takie danie!
    Uściski serdeczne przesyłam! Dobrego dnia 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że myślimy podobnie w kuchni Maminku 🥰
      Oj zimno, zimno... mam nadzieję że po zimnej Zoście wreszcie pogoda się poprawi.
      Buziaki 😘

      Usuń
  3. Podoba mi się, że do sosu użyłaś tak wiele warzyw, a sama lasagna kojarzy mi się z uroczym Garfieldem. ☺️🐈
    Świetny pomysł na obiad. Pozdrawiam 🤗 🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój patent aby młodsza córka jadła warzywa, jak są z makaronem, serem i zapieczone to nie wymyśla że nie lubi warzyw 😉
      Uściski 😘

      Usuń
  4. Bez beszamelu- to jest świetna myśl! Powiem Ci jeszcze, że ostatnio częściej używamy mielonego mięsa z indyka (bo jakoś wyjątkowo nam smakuje) i chyba nawet się skuszę na połączenie tych 2 sposobów na "odchudzenie" lasagne :D Dzięki za super inspirację! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O z indykiem to już zupełnie będzie odchudzony ten klasyk kuchni włoskiej.
      Serdecznie pozdrawiam 🪷

      Usuń
  5. Pyszne jedzonko Kochana! U mnie też lazania w różnych kombinacjach i wariantach ale zawsze bez beszamelu. Dla mnie jest on zdecydowanie za tłusty. Co do zdjęć to się właśnie mylisz, lazania wygląda bardzo apetycznie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Helenko, miło mi że zdjęcie Ci się podoba 🤩

      Usuń
  6. Lubię lazanie ale dla jednej osoby się nie oplaca, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam lazanię, ale przyznam szczerze, że już bardzo dawno nie robiłam. Ostatnio robiłam ,,wariację na temat lazanii,, z naleśników, zamiast makaronu. Też była pyszna :)))
    Ściskam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie bardzo zaciekawiłaś tą wariacją. Muszę kiedyś zrobić w takiej wersji.
      Gorące pozdrowienia 😘

      Usuń
  8. Wygląda to naprawdę apetycznie, a pomysł z odchudzeniem dania przez brak beszamelu bardzo mi się podoba. Najważniejsze, że rodzina zadowolona i nikt nie płakał za białym sosem. Chętnie wypróbuję tę wersję u siebie w domu.🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Agnieszko. Mam nadzieję że będzie Ci smakować taka wersja. Uściski 🙂

      Usuń
  9. Chętnie taka zrobię bez beszamelu,mój zięć uwielbia lazanie 🙂

    OdpowiedzUsuń
  10. I bardzo dobrze, że po swojemu 😊 Najważniejsze, że domownikom smakowało, a przy okazji wyszło trochę lżej. Ja też uważam, że lasagne bez beszamelu spokojnie daje radę 😄
    Połączenie karkówki, oliwek i kilku serów brzmi naprawdę pysznie 😍 A zdjęcia? Dla mnie wyglądają bardzo apetycznie, zwłaszcza ta ciągnąca się mozzarella 🤤
    Zapisuję przepis, bo narobiłaś smaka 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo dziękuję. Jesteś bardzo miła dla mnie. Cieszą mnie Twoja słowa 😘
      Serdecznie pozdrawiam 🪷

      Usuń
  11. No i bardzo dobrze, fajna odmiana, ja też nie jestem fanką beszamelu do lazanii. Dużo warzywek, mniej tłuszczu, zdrowsza wersja :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki też przyświecał mi cel, żeby było lżej 😉

      Usuń
  12. Też tak robię, nigdy nie przepadałam za beszamelem. Bez niego wydaje mi się smaczniejsze i pełniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta lazania jest przebogata i zaspokoi każdy gust, nie musi więc być jeszcze maślanego beszamelu :-) A Martik to nigdy nie robi z beszamelem, tylko z samym pomidorowym sosem, i też jest pyszna! (a może właśnie dlatego?)

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamusiu, takie widoki jak ja na diecie! 🤤🤤🤤

    OdpowiedzUsuń
  15. Za lazania nie przepadam, ale fajnie że pokazałaś że da się bez tego beszamelu apetyczną lazanie przyrządzić :D

    OdpowiedzUsuń