Dzień dobry 🙂
Dziś pora na niedzielny obiad. Kilkukrotnie wspominałam Wam, że mój mąż to zapalony kurczakożerca. I do tego fan roladek devolay. I ja chętnie robię mu takie mięsko, tylko jest to trochę problematyczne danie. Jakbym się nie starała to mało zawsze gdzieś ucieka bokiem. Tym razem stwierdziłam że zrobię devolaya w innej wersji czyli siekanej. Przy pomocy dwóch noży posiekałam kurczaka i indyka, uformowała w sporej wielkości walce i krótko obsmażyłam w głębokim tłuszczu,a potem dociągnełam w piekarniku. Mięso wyszło bardzo soczystej i aromatyczne,a mężuś bardzo usatysfakcjonowany takim obiadem. Czyli swój cel osiągnęłam. Serdecznie zapraszam na przepis 🙂
Udanej niedzieli Wam życzę 🥰
280 g piersi z kurczaka
240 g polędwiczki z indyka
40 g masła
40 g tartej mozzarelli
1 ząbek czosnku
2 gałązki koperku
Sól pieprz do smaku
1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
1/2 łyżeczki słodkiej papryki mielonej
1 jajko
1/2 szklanki bułki tartej
Olej do głębokiego smażenia
Czosnek zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Dodać posiekany koperek oraz ser. Dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem, ponownie wymieszać.
Uformować wałeczki i owinąć w folię spożywczą. Wstawić do zamrażarki na 12 godzin.
Mięso umyć i osuszyć. Drobno posiekać oba rodzaje mięsa. Przełożyć do miski. Doprawić solą, pieprzem, czosnkiem i oczywiście papryki. Dokładnie wyrobić masę mięsna.
Podzielić na dwie porcje. Każdą rozpłaszczyć i ułoży kawałek masła.
Następnie dokładnie całość zlepić. Owinąć w folię spożywczą i uformować w zgrabny wałek.







Ulala, takiego jeszcze nie jadłam. Wygląda przepysznie. U nas dziś były klopsiki w sosie pomidorowym, a na jutro planuję pieczone warzywa z czosnkowym sosie jogurtowym :) Miłego dnia ♥
OdpowiedzUsuńKlopsiki to zawsze pyszny pomysł na obiadek. U mnie też chętnie zjadają takie maluszki 😉
UsuńO Jessu, te jęzorki koperkowo-czosnkowego sera ma się ochotę zlizać z ekranu ;-)
OdpowiedzUsuńMarzyniu Twoje słowa zawsze poprawiają mi humor 😍😁
Usuńwersja siekana z indykiem i mozzarellą to absolutny majstersztyk, który z pewnością wykorzystam w swojej kuchni. U mnie dewolaje goszczą bardzo często, ale zawsze trzymałam się klasycznego żółtego sera – propozycja z ciągnącą się mozzarellą brzmi tak kusząco, że muszę to zmienić przy najbliższej okazji.
OdpowiedzUsuńSiekanie mięsa zamiast rozbijania i wcześniejsze mrożenie maślanego wnętrza to genialny patent na to, żeby nic nie uciekało bokami. Wyglądają niesamowicie apetycznie, a usatysfakcjonowany mąż to najlepsza rekomendacja. Udanego tygodnia. 🥰
Aguś pięknie dziękuję za miłe słowa. Lubię dogadzać rodzince, chociaż czasem to niezłe wyzwanie 😁
UsuńO rety! Wygląda przepysznie i z chęcią bym zjadła jednak mam wątpliwości czy mi się to uda zrobić, bo mimo wszystko to sztuka.
OdpowiedzUsuńAniu z pewnością. To w sumie jak kotlety mielone, tylko nadziewane.
UsuńBuziaki 😘
Takie rzeczy tylko jak jest nas więcej, mnie też to masło zawsze wycieka i nie robię, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTak to zdecydowanie lepiej robić gdy jest więcej chętnych do jedzenia 😉 uściski 😘
UsuńOch jej! Mój brat uwielbia devolay! Musżę mu kiedyś go zrobić, na pewno się ucieszy :)
OdpowiedzUsuńTo zdecydowany hit dla miłośników devolaya 😁
UsuńAleż pysznie to wygląda :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 😘
UsuńPrzepis dla mnie bo jest i kurczak i indyk! Nigdy nie próbowałam robić tej potrawy a wydaje się całkiem prosta!
OdpowiedzUsuńI dokładnie tak jest, prosty i smaczny pomysł.
UsuńMoże jest to troszkę pracochłonne, ale przepyszne :D Super, że pokazałaś jak to formujesz, dzięki za tak dokładną instrukcję!
OdpowiedzUsuńKolejny wspaniały przepis, dziękujemy :)) serdecznie pozdrawiam! :*
Ja mam tak że czasem czytam opis i nie umiem sobie wyobrazić jak mam zrobić daną czynność a jak widzę zdjęcia to od razu jest jasne, więc dlatego dodaje czasem zdjęcia z etapów pracy.
UsuńU mnie Moniu drób również bardzo często króluje na stole :-)))
OdpowiedzUsuńZarówno z piersi czy wytrybowane udka, podudzia czy filet z indyka ... zawsze można wyczarować w sumie dosyć szybko pyszny obiadek (zwłaszcza jak mięsożerca w domu).
Twoje devolaye wyglądają pokazowo! I ten czosnkowo-ziołowy serek w środku to takie dopełnienie smaku :-)) Jestem pewna, że było pysznie!!
Uściski!!
U mnie mąż to kurczakożerca numer jeden, a dziewczyny tylko kurczaka jako tako zjedzą więc trzeba sobie jakoś radzić. Mnie ta wersja też bardzo do smaku przypadła. Bardzo dziękuję za miłe słowa 😘
UsuńŚwietne dewolaje! Może nawet lepiej się je formuje jak tradycyjne:)
OdpowiedzUsuńMnie się lepiej je formowało. Nic się nie rwie,nie ucieka bokiem. A jeśli nawet to można załatać 😁
Usuń