Dzień dobry 🙂
Tak sobie przeglądam moje przepisy i widzę, że dawno nie było żadnej zapiekanki makaronowej. Oto tadam: jest ! Pyszna, prosta i pozwalająca spożytkować zbyt dużą ilość ugotowanego makaronu. U mnie tym razem był to makaron nitki, który pozostał mi po niedzielnym rosole. Do tego to co zalegało w lodówce i pyszności owe danie gotowe. A że czasem lubię się bardziej pobawić w kuchni to zrobiłam mini wersje zapiekanek zamiast jednej większej. Ale spokojnie można zrobić w tradycyjnej formie do zapiekania. Serdecznie polecam pomysł 😀
100 g szpinaku baby
1/3 sałaty masłowej
170 g pieczarek ( mogą być ciut zwiędłe)
1/3 pęczka koperku
1/3 pęczka szczypiorku
100 g szparagów zielonych
350 g dowolnego makaronu ugotowanego
125 g mozzarelli light
125 g skyru naturalnego
Sól pieprz do smaku
3 małe ząbki czosnku
2 łyżki oleju
Szpinak, sałatę, czosnek oraz szczypiorkiem i koperek drobno posiekać.
Ze szparagów oderwać twarde końcówki i także drobno pokroić.
Pieczarki pokroić w plasterki.
W rondlu rozgrzać olej, wrzucić szpinak, sałatę, czosnek oraz zioła. Zeszklić.
Po minucie dodać szparagi i pieczarki. Dusić do miękkości. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Wystudzić.
Do miski przełożyć zawartość rondla oraz makaron. Wymieszać.
Do pojemnika blendera z ostrzami przełożyć skyr, dodać mozzarellę wraz z zalewa i zmiksować.
Dodać do miski, doprawić jeszcze solą i dokładnie wymieszać.
Przełożyć do foremek na muffinki ( ja użyłam aluminiowych) i zapiekać w 200 st około 25 minut. Smacznego.





Świetny patent na niemarnowanie jedzenia i genialny pomysł z tymi porcjami w wersji mini – wyglądają super, a przy okazji rozwiązują odwieczny problem, co zrobić z rosołowym makaronem. Miksowanie mozzarelli z zalewą i skyrem brzmi bardzo ciekująco, chętnie wypróbuję ten trik.
OdpowiedzUsuńMiksowanie mozzarelli z zalewą to kolejny trik na nie marnowanie i dodaje kolejny aromat do dania. Miło mi że pomysł Ci się podoba 🙂
UsuńSuper pomysł na zagospodarowanie różnych resztek :). Ja bym do zapiekania dodała jeszcze na wierzch żóty ser, a zresztą makaron z dodatkami to w ogóle świetna baza do rozmaitych wariacji kulinarnych.
OdpowiedzUsuńDokładnie. Makaron i ser to doskonały sposób na zagospodarowanie wszystkiego co zalega w lodówce 😉
UsuńFantastyczny pomysł!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziękuję 😘
UsuńJak pięknie wyglądają, lubię takie wariacje z makaronem i resztkami, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCieszę się że pomysł przypadł Ci do gustu Ulu. Również serdecznie pozdrawiam 🪷
UsuńTy wiesz, że to świetny pomysł na przyjęcie gości ;) Nawet można takie zapiekanki powkładać do kokilek albo jakiś papilotek na muffinki i podać każdemu taką porcyjkę... Genialne! ;)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą. Takie mini porcje zawsze tak jakoś bardziej elegancko wyglądają. I nie wstyd gościom podać 😁
UsuńW tej zapiekance jest wszystko to co ja uwielbiam, tak więc czuję się zaproszona na to przyjęcie, gdzie podają takie zapiekanki:)
OdpowiedzUsuńOczywiście,czuj się zaproszona. Tym bardziej że masz niedaleko 😉
UsuńAle super pomysł i pod względem zapiekania w formach do muffin (jeszcze nie robiłam), jak i składu.
OdpowiedzUsuńTo ja już w takiej wersji robiłam. Raz ryżową zapiekankę,a raz z makaronem orzo...
UsuńRewelacyjny przepis ,sama muszę zrobić też taką zapiekankę 😋👍
OdpowiedzUsuńFajny i smakowity pomysł, u mnie by się na pewno sprawdził bo często mi makaron zostaje ;)
OdpowiedzUsuń