Dzień dobry 🙂
Ja i moja rodzinka jesteśmy bardzo ziemniaczkowi. Oczywiście najczęściej są ziemniaczki gotowane. Ale raz ja jakiś czas mamy ochotę na pieczonego. I tym razem zrobiłam takie w mundurach i z masełkiem. Darunia po obiedzie stwierdziłam, że następnym razem chce same ziemniaki bez mięsa 😁
1 kg ziemniaków
1 czubata łyżka masła
2 łyżki oleju
Sól, świeżo mielony pieprz do smaku
1 łyżeczka czosnku granulowanego
1 czubata łyżeczka curry w proszku
Ziemniaki wyszorować i osuszyć. Duże pokroić na ćwiartki, małe na pół.
Masło rozpuścić w mikrofali. Przelać do dużej miski, dodać olej i wszystkie przyprawy. Dokładnie wymieszać.
Wrzucić ziemniaki i wymieszać aby pokryły się marynatą. Odstawić na 15 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 190 st z termoobiegiem.
Ziemniaki przełożyć na blachę wyłożoną papierem do i wstawić do piekarnika na około 45-50 minut. 10 minut przed końcem włączyć funkcję grill. Smacznego.




Ziemniaczków w przyprawie curry jeszcze nie jadłam :D
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Sama bym zjadła takie pyszne ziemniaczki. Mniam mniam.
OdpowiedzUsuńCzęsto robię takie ziemniaczki, ale z masłem czosnkowym i rozmarynem.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie ziemniaki, można jeść beż mięsa, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTo my jak Darunia, same ziemniaczki:)
OdpowiedzUsuńEwentualnie z mizerią:)
Teraz ziemniaczki są młode, lekko słodkie i przepyszne!
Pięknie rumiane i dobrze przyprawione to taki sezonowy rarytasik😀
Pozdrawiam cieplutko!
Mniam bo takie danie najlepsze 😋do tego szklanka kefiru i obiadek idealny 👍my też bardzo lubimy ziemniaki 😊
OdpowiedzUsuńMniam :) Często robię :)
OdpowiedzUsuńO mniam! 😍 Bardzo lubię takie ziemniaczki. Pyszne i niezwykle aromatyczne 🧡🧡
OdpowiedzUsuńUwielbiam pieczone ziemniaki - najlepiej takie w ognisku. Ja jednak jestem team masełko i sól do takich ziemniaczków.
OdpowiedzUsuńTakich ziemniaków z curry jeszcze nie robiłam, bo najczęściej używam wędzonej papryki...
OdpowiedzUsuńOoo, przepychota Moniu. Niezbyt często robię pieczone ziemniaki, bo najczęściej są gotowane na szybko :-)))
OdpowiedzUsuńA to takie dobre!!
Zgadza się z Twoją córcią.
Tylko kefir z Krasnegostawu i nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba :-)
Świetny pomysł! Takie ziemniaczki, jajko sadzone i mizeria... już mam dzięki Tobie kolejny pomysł na obiad :D Dzięki kochana! ;)
OdpowiedzUsuńTo danie jest dla mnie stworzone- jestem fanką ziemniaków w każdej postaci i również fanką curry:)
OdpowiedzUsuń