Dzień dobry 🙂
Od pewnego czasu nabrałam takiego nawyku, że gdy obieram jabłka do ryżu z jabłkami, to skórki i gniazda nasienne gotuje na kompot. Tym razem dodałam kilka torebek herbaty, żeby podkręcić smak i wyszło naprawdę zacnie. I nic mi się że zmarnowało, czyli tak jak lubię 💪😁
P.s. opowiedziałam koleżankom z pracy co robię z obierkami od jabłek, to jedna z nich stwierdziła, że jestem zaradna i nie dorastam mi do pięt. Oczywiście bardzo miło mi się zrobiło, ale myślę że to przesadzona opinia. Myślę że gdyby też prowadziła bloga i była taka stuknięta na punkcie gotowania jak ja 😜 to też by wszystko przerabiała.
Udanej środy 😘
550 g skórek i gniazd nasiennych z jabłek
1 torebka herbaty o smaku jabłko - mięta
2 torebki herbaty miętowej
1 łyżka pasty waniliowej
2 łyżki miodu
2 litry wody
Do dużego garnka przełożyć resztki z owoców. Dodać wszystkie herbaty ( wysypać susz z torebek do garnka).
Dodać pastę waniliową oraz wodę, zamieszać i postawić na ogień. Zagotować. Zmniejszyć ogień i gotować przez 15 minut.
Zdjąć z ognia. Do miodu dodać 3-4 łyżki gorącego kompotu i dokładnie wymieszać. Przelać do garnka i całość ponownie wymieszać.
Przecedzić przez sito. Podawać gorące lub schłodzone. Smacznego.




Na pewno jest pyszny!
OdpowiedzUsuńBył, był. Bardzo dziękuję 😘
UsuńCiekawy napój. Miłego dnia! :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🌼
UsuńJesteś zaradna Monia! Umiesz wykorzystać dosłownie wszystko i jeszcze przygotować z tego pyszności:)
OdpowiedzUsuńPomysł na wykorzystanie jabłkowych resztek jest super! Solidny dzbanek pysznego kompotu wyszedł!
Buziaki 😘
Bardzo dziękuję za miłe słowa Maminku. No cóż staram się jak mogę ograniczyć wyrzucanie jedzenia,a co za tym idzie moich ciężko zarobionych pieniędzy.
UsuńUściski 😘
Monika bo jesteś zaradna i podziwiam że nie marnujesz żywności mieszkając w mieście .U nas na wsi są kury,koń ( obierki z jabłek czy jak mamy swoje jabłuszka to Zaria nasza uwielbia)to wiadomo że jest to komu dać ale w mieście ....dlatego podziwiam ....Oby wszyscy tak robili nie byłoby tyle wyrzucanej żywności do śmieci.... pozdrawiam 😘A kompocik pycha 😋
OdpowiedzUsuńAniu z całego serca dziękuję za ten piękny komplement. Nigdy tak do tego nie podchodziłam. Buziaki 😘
UsuńBardzo podoba mi się to kreatywne podejście, bo takie proste patenty na niemarnowanie jedzenia są najbardziej inspirujące. Możesz nazywać to byciem stukniętą, ale dla mnie to zaradność w czystej postaci i wyższy poziom domowej magii. Koleżanka z pracy ma rację, mało kto potrafi wyczarować coś tak pysznego z samych obierek.
OdpowiedzUsuńAguś pięknie dziękuję aż się zarumieniłam na te słowa 🌼 bardzo dziękuję 😘
UsuńEjj, to świetny pomysł! Muszę wypróbować ;) Po schłodzeniu to taki Tymbark jabłko-mięta w wersji deluxe :D
OdpowiedzUsuńA komplement był jak najbardziej słuszny! Może zainspirujesz koleżankę do nowych pomysłów ;)
Bardzo ciekawe porównanie do Tymbarka, ale coś w tym jest. Pysznie i zdecydowanie mniej cukru. Bardzo dziękuję za miłe słowa 🌼
UsuńAle pychota, kocham kompoty!
OdpowiedzUsuńJa też. Już nie mogę się doczekać na rabarbar 🤤
UsuńDobre, super pomysł.Ja suszyłam obierki z jabłek na zimę do parzenia herbaty owocowej, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńO też świetny pomysł!
UsuńA to ciekawy napój. Bardzo jestem ciekawa smaku i pewnie spróbuję! Pozdrawiam serdecznie! 🤗🫶
OdpowiedzUsuńKochana będzie mi bardzo miło, serdecznie polecam 😘
UsuńI znów Twój pomysł mnie zachwycił!
OdpowiedzUsuńBardzo mnie to cieszy Aniu 😘
UsuńAle świetny pomysł. Nic się nie zmarnuje, a jednocześnie powstanie coś smacznego :-)
OdpowiedzUsuńI to cudowne w gotowaniu!
UsuńNie jest przesadzona :-) Ja zachowuję obierki z moich warzyw, ale z jabłek się nie da, bo stary sad rodzi już okrutnie szurpate psiary :-D. Buzienki Moniu kochana, jak miło się z Tobą spotykać :-*
OdpowiedzUsuńMarzyniu to ja się czuję zaszczycona że poświęcasz swój czas i do mnie zaglądasz 😘
UsuńFajny pomysł, szkoda wyrzucać to co dobre :). Ja z obierek i ogryzków przeważnie robię ocet jabłkowy, a jak mam więcej to suszę i potem robię kompot z suszu jabłkowego z przyprawami korzennymi. Pozdrawiam Cię serdecznie!
OdpowiedzUsuńJa kiedyś próbowałam zrobić ocet i coś nie wyszło...a na suszenie niestety nie mam warunków więc radzę sobie jak mogę. Buziaki 😘
UsuńPamiętam jak byłam mała to moja ciocia robiła taki kompot. Uwielbiałam do niej jeździć, bo wiedziałam, że będę mogła sobie go pić do woli :)
OdpowiedzUsuńPiękne wspomnienia!
UsuńI u nas zaczął się już sezon na pierwsze kompoty :) Rabarbar w swoim żywiole i rośnie jak szalony :) W wekend skusze sie jeszcze na drożdżowy z rabarbarem. Miłego dnia ♥
OdpowiedzUsuńU nas 2 sklepach też już jest rabarbar, ale nie polski i strasznie drogi. Ale mam w pracy dwie koleżanki które mają ogrody i rabarbar to obiecały trochę na placek podrzucić jak już będzie dobry do zbierania.
UsuńUściski 😘
Wygląda bardzo apetycznie. Jesteś naprawdę bardzo zaradną dziewczyną. I do tego mega inspirującą. Sama zrobię taki kompot i to z największą przyjemnością. Kocham przepisy które potrafią uratować jedzenie ❤️
OdpowiedzUsuńKlaudia Twoje słowa to miód na moje serce, bardzo dziękuję 😘
UsuńO takiego kompotu to jeszcze nie piłam . Chętnie wypróbuję. Dziękuję za przepis. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAgatko serdecznie polecam,Ty masz na pewno wspaniałe jabłka w sadzie to dopiero będzie bomba kompot. Buziaki 🙂
UsuńOstatnio przekonałam się do jablek (do niedawna ich nie lubiłam), więc może się skuszę na taki kompocik
OdpowiedzUsuńNie widzę nic w tym dziwnego. Zawsze można wykorzystywać odpadki warzyw lub owoców do czegoś, np. łupiny cebuli do barwienia jajek na Wielkanoc. Kompot jabłkowy znam, zdarza się, że go robię, dodaję do niego cynamon. Wypróbuję pomysł z tą herbatą. Brzmi ciekawie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam od serca <3
Fajny pomysł miałaś na taki nietypowy kompot, moja mama też robiła podobny ale tylko z samych skórek jabłek i gruszek ^_^
OdpowiedzUsuńPrawdziwa kucharka z Ciebie - nic nie marnujesz, kuchnia zdrowa, pyszna, zero waste.
OdpowiedzUsuńKompot pilabym, brzmi ciekawie i intrygująco! Wielkie buziaki!
To jest bardzo dobry i stary sposób na takie resztki jabłkowe. Doskonale i super, ze dostałaś taką pochwałę :)
OdpowiedzUsuń